nie jest zle szczególnie na uboju jest zajebiście,trzeba tylko czasami sie najebać ale ogolnie wspominam prace na uboju zajebiscie.holenrzy jak to wiatraki,banda oszolomów i przyjaznie nastawieni i uwierzcie ale to oni pomagaja najbardzie,na polakow nie ma co liczyć,co do majstrów robia swoje,ktos odgórnie nimi kieruje ale da sie przezyc i raczej praca jest na luzie,Pedro niby zly facet ale rto tylko zludzenie-jak kazdy szef wymaga,Marcel-gośc nie do wyjebania,najwiekszy luzak na uboju,Ed-czasmi warczy i lepiej mu za skore nie zachodzic bo ma dobrą pamiec,ale gosc ok jak ktos dla niego jest ok.co do ala majstrow polakow to przydalaby sie wymiana,ale wielcy ,,holenrzy"sie porobili i bez kija nie podchodz i nie ma mowy ze za ,,darmo "pomogą,ale wlasnie tacy sa polacy na zachodzie!!!!!!!!!ogolnie mam mile wsopmnienia i jeszcze chcialoby sie wrocic byc moze kiedys........
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.