Dodaj do ulubionych

nieudane interview

IP: *.197.91.166.edial.pl 22.07.09, 23:06
Powiedzcie, czy osoby z list rezerwowych, które odpadają po interview, są
potem jeszcze brane pod uwagę przy kolejnych naborach? Czy jest to już
ostateczny koniec przygody?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Ekonomistka IP: *.access.telenet.be 22.07.09, 23:33
    Każdy szef wydziału niezależnie od siebie wybiera interesujące go osoby z listy.

    Co oczywiście nie oznacza że na 100% w najbliższym czasie teelfon znów się odezwie.

    Pozdrawiam
  • Gość: gosc IP: *.64.0-93.rev.gaoland.net 23.07.09, 09:15
    Oczywiscie, ze szanse sa - tak naprawde przeciez to tylko zwykly
    proces rekrutacyjny, w ktorym zaprasza sie czesto po kilkunastu
    kandydatow na miejsce. Rywalizacja z osobami, ktore w instytucjach juz
    pracuja dodatkowo uskramnia szanse rezerwowych. U mnie zglosili sie po
    roku po nieudanym interview - ale historia sie powtorzyla. A mozna z
    wiedziec gdzie odbyl sie ten interview ?
  • Gość: lobo IP: *.cec.eu.int 23.07.09, 10:38
    Jesteś brany pod uwagę tak długo jak długo ważna pozostaje lista
    laureatów.

    Powodzenia.
  • Gość: praktyk IP: *.cec.eu.int 23.07.09, 10:44
    Ale tylko teoretycznie. Jesli waznosc listy uplywa powiedzmy z
    grudniem tego roku, a wisisz na liscie od 2-3 lat, to stakeholderzy
    maja sklonnosc do zastanawiania sie, czemu nikt inny nie chcial
    delikwenta dotychczas i czasem wola poczekac na swiezy towar z nowej
    listy. Moze niezbyt racjonalne, ale ludzkie i zrozumiale.
  • Gość: lobo IP: *.cec.eu.int 23.07.09, 16:06
    Moje obserwacje są inne. Pod koniec ważności listy rozpoczyna się
    gwałtowna rekrutacja niedobitków, którzy jeszcze na niej są.
  • Gość: praktyk IP: *.cec.eu.int 23.07.09, 16:27
    Pod warunkiem, ze na horyzoncie nie ma juz nowej listy z
    analogicznego konkursu
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 10.08.09, 14:08
    A jak widzicie szanse kogos kto:
    - pierwszego zaproszenia na interview nie przyjal
    - po drugim pozytywnym interview nie przjal oferty bo mial na widoku
    trzecia, bardzej odpowiednia
    - dostal odmowe po trzecim interview?
    Jest sie odnotowanym? czy notka ta jest widoczna dla kierownikow
    dzialow i czy taki kandydat ma "zle karty"?
    Kompetencje i doswiadczenie znacza mniej niz fakt ze odrzciloo sie
    oferte, ktora wydala sie nieodpowiednia? Czy fakt przybycia na
    interview jest czesto interpretowane jako deklaracja, a
    niepodpisanie umowy jest dla komisji definitywna oznaka niecheci
    pracowania dla niej? Czytam na forum ze "jak oferuja to brac, bo
    druga szansa sie nie pojawi". Jasne ze komisja kieruje sie innymi
    zasadami niz wolny rynek, ale czy jest az do tego stopnia zdewociala?
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 10.08.09, 14:36
    Strategicznie to do bani to rozegrales. Lepiej wziac co daja a
    potem szukac czegos ciekawszego bo faktycznie mozna zostac z niczym.
    Przeciez nie przyjmujesz tej oferty dozywotnio, po roku czy dwoch
    przechodzisz gdzies indziej i duzo latwiej taki transfer zrobic niz
    byc poza komisja i szukac.
  • Gość: Praktyk IP: *.cec.eu.int 10.08.09, 15:00
    100% racji Jadwinia, jak ktos sie bawi w ksiezniczke na ziarnku
    grochu, ktora szuka w nieskonczonosc odpowiedniego materaca do
    spania, musi sie liczyc z tym, ze nigdy sie nie wyspi
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 10.08.09, 15:06
    Ta sa watpliwosci kogos kto ma prace, ambitniejsza niz to co mi
    oferowala komsja choc niestety gorzej platna. Szkoda mi lat
    spedzonych na pracy naukowej i w obecnej firmie zeby na 3 lata zajac
    sie czyms, po czym przestane byc postrzegana jako specjalista i bede
    sie juz tylko nadawac na urzedasa, bo zadna powazna firma nie wezmie
    kogos kto przez 3 lata pracowal wiszac na telefonach i przerzucajac
    papiery, nawet te naukowe. Tak to widze i niestety, fakt, ze mojej
    preferowanej pracy w komisji nie dostalam, bo znalezli sie
    odpowiedniejsi, z wiekszym doswiadczeniem, tez z zewnatrz, tylko to
    potwierdza.
  • Gość: gosc IP: 88.147.0.* 11.08.09, 22:35
    Lepiej od razu pytac na interview kiedy dostanie sie odpowiedz,
    poniewaz ma sie inna propozycje. Wtedy jak sa toba zainteresowani to
    zapytaja, ktora bardziej oferta Ci odpowiada - miwisz ze ta, wiec
    oni poczekaja na Ciebie, jak ci zalezy. Ja mialam taki przypadek na
    interview w moim unicie. Ostatecznie osoba odeszla do tej przyszlej
    pracy.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 12.08.09, 09:16
    Podczas pierwszego interview nie mialam jeszcze zaproszenia na
    kolejene. I po rozmowie zdecydowalam sie nie przyjac oferty, gdyby
    mi zaproponowano. A miedzyczasie dostalam kolejne zaproszenie, tym
    razem cos naprawde w duzym stopniu odpowiadajacego moim oczekiwaniom
    i specjalizacji, w tym samym instytucie. Pierwszej oferty nie
    przyjelam, drugiej nie dostalam, po czym zostalam poinformowana ze w
    moim epso-file pojawily sie obok starej notki o pierwszym zaproszeniu
    (ktorego w ogole nie przyjelam) wyniki 2 kolejnych interview: "not
    recruited".
    Informacja ta pewnie jest widoczna dla head od unit szukajacych
    kandydytow, tylko czy jest brana pod uwage? Czy taki kandydat,
    ktoremu 3 razy dano mozliwosc wykazania sie na interview nie jest w
    praktyce juz "odhaczony"? Ktos sie spotkal z podobnym przypadkiem?
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 12.08.09, 09:41
    To nie jest za dobra sytuacja ale pewnie nie beznadziejna. Roznie
    mozna zinterpretowac informacje doczepiona do twojego nazwiska, ze
    cie nie przyjeli. Nie wszyscy beda wiedzieli, ze to ty
    zrezygnowalas, moga pomyslec, ze nie wypadlas za dobrze na rozmowie.
    No ale pewnie to tez nie przekresla szans na prace.
  • Gość: podobno IP: *.cec.eu.int 12.08.09, 10:03
    jest tak, ze pierwsza oferte mozna odrzucic bez konsekwencji, druga
    juz mniej, przy trzecim odrzuceniu oferty rekrutujacy wychodza z
    zalozenia, ze delikwent nie jest na serio zainsteresowany praca.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 12.08.09, 10:17
    Po odrzucenie oferty pracy czy zaproszenie? Bo skoro w moim file
    zaznaczylam 3 preferowane miejsca pracy, natomiast zaproszenie
    dostalam z zupelnie innego i go nie przyjelam to chyba nie mozna
    mowic o generalnym braku zainteresowania?
    A drugie zaproszenie przyjelam, wiec bylam potencjalnie
    zainteresowana, po rozmowie stwierdzilam ze jednak sie nie decyduje
    i odmowilam, po tym jak otrzymalam juz pozytywna odpowiedz i umowe
    do podpisania.
    Trzecia oferta naprawde bylam zainteresowan i bylm gotowa ja
    przyjac,ale odpowiedz byla negatywna.
    Czy zamieszczanie takich notek w epso file o zaproszeniach i
    wynikach nie jest naruszeniem prawa kandydata do wyboru? Czemu to
    ma wlasciwie sluzyc? I skad wiecie ze ma po 3 zaproszeniach czy tez
    ofertach wychodzi sie z takiego zalozenia?
  • Gość: podobno IP: *.cec.eu.int 12.08.09, 10:52
    Mowimy o konkretnych ofertach pracy, a nie o zaproszeniach.

    Tak mi sie cos zdaje, ze nawet na stronie epso w poradniku (FAQ) dla
    kandydatow jest o tym mowa
  • Gość: epso IP: *.cec.eu.int 12.08.09, 10:56
    The process of flagging first and foremost reflects the recruitment
    needs of the Institutions. That is why your personal preference of
    where to work cannot always be taken into account. All Institutions
    need highly competent staff in numbers commensurate to their size
    and missions. It may be the case, therefore, that you wish to work
    for a particular Institution, but will in fact be chosen by another.
    You have the right to refuse an offer that you consider unsuitable,
    but there is no guarantee that a new offer will be made.

  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 12.08.09, 11:18
    Niby logiczne podejscie- nie ma gwarancji ze ci cos jeszcze
    zaoferuja, ale jakos ciezko mi sie zgodzic z tymi "specjalnymi
    potrzebami" komisji. W insytucjach sa ofety dla "generalistow" jaki
    i specjalistow. Mnie chciano na to pierwsze, z drugiej strony EPSO
    tak podkresla na swoich stronach jakich to wykwalifikowanych ludzi
    szuka.
    A wracajac do notatek w epso-file, informacja "not recruited" nie
    mowi przeciez czy to kandydat odrzecil oferte, czy jego odrzucono.
    Wiec skad te spekulacje o interpretacji typu "odrzucil wiec nie jest
    na serio zainteresowany" czy "odrzucili go wiec chyba cos z nim nie
    tak" ?
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 12.08.09, 11:40
    No wlasnie o to chodzi, ze interpretacja moze byc dowolna dlaczego
    kogos nie przyjeli ale daje to do myslenia Headowi i moze zamiast
    czas tracic na zastanawianie sie czy ty nie chcialas czy ciebie nie
    chcieli zaprosi na rozmowe kogos innego.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 12.08.09, 12:01
    Akurat strata czasu i zastanawianie sie to dosc powszechny zakres
    obowiazkow urzednikow komisji. Jezeli istnienie takiej adnotacji
    przy nazwisku kandydata to tak istotne kryterium (CV, doktorat
    publikacje i specjalistyczne doswiadczenia to kryterium drugiej
    kategorii rozumiem?), to rzeczywiscie dobrze zrobilam ze nie
    zdecydowalam sie. Strach pomyslec ze pracuje sie w miejscu w ktorym
    odgorna zasada jest "brac co daja", ale moze jestem zbyt naiwna.
  • Gość: zdrowyrozsadek IP: *.cec.eu.int 12.08.09, 12:08
    Dopoki jest wiecej kandydatow (ktorzy majac zdany konkurs spelniaja
    wymogi kwalifikacyjne) niz miejsc i dopoki wsrod tych kandydatow
    jest wystarczajaca ilosc osob, ktore przyjmuja pierwsza oferte z
    pocalowaniem reki, dopoty nikt nie bedzie sobie zawracal glowy
    grymasnikami. Zwykle rynkowe prawo podazy i popytu.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 12.08.09, 12:35
    Czy grymaszenie polega wg Ciebie na tym ze wybiera sie preferowana
    instytucje i czeka na odpowiednia oferte, nie chcac chcac zamykac
    sobie furtki do zawodowego rozwoju i mozliwosci znalezienia pracy
    po ukonczeniu kontraktu?
    Oczywiscie, mozna byc "sekretarka od wszystkiego" czy jak w moim
    przypadku CASTEM gr IV z degradacja w kierunku "od specjalisty do
    naukowej sekrtarki" i wtedy zdecydowac sie na wieczna prace dla
    komisji, bo lepiej juz i tak nigdzie nie bedzie. Jezeli ludzi z
    takim podejsciem jest wiecej, to nie dziwi mnie, ze Polska jak bodaj
    jedyny kraj ma taka przewage personel AST nas AD.
    A jezeli jest jak piszesz "nikt nie zawraca sobie glowy
    grymasnikami", a piersza oferte wiekszosc kandydatow bierze "z
    pocalowaniem reki", to nietety nie wroze dobrze tej instytucji. I
    wtedy, abstrahujac zupelnie od mojego konkrtenego przpadku,
    przerosle ambicje i deklaracje awansowania do potegi gospodarczej
    wyprzedzajacej USA to dla mnie zwkle naiwniactwo, poza tym bardzo
    smutny fakt.
  • Gość: CAST IP: *.cec.eu.int 12.08.09, 12:40
    Zdaj konkurs na statutowych, to bedziesz mogla wybierac. CASTami
    rzeczywiscie nikt sobie nie zawraca glowy, bo ich jest na peczki i
    mozna sobie wybierac jak w ulegalkach. A tak w ogole w twoich
    postach daje sie wyczuc pewna porcja niezdecydowania z jednej strony
    i wybujalych ambicji z drugiej.....
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 12.08.09, 13:34
    Dziewczyno CAST GR IV to male piwo bo na listach CAST wisi czasami
    tysiace ludzi. W komisji ludzie z doktoratami pracuja czasami jako
    sekretarki. Trzeba bylo od razu pisac, ze jestes tylko po CAST bo to
    zmienia postac sprawy. Jako CAST mozesz dostac kontrakt na pol roku
    czy na rok wiec takie deliberacje czy sie zrealizujesz czy nie nie
    maja za bardzo sensu. Jak masz stala, interesujaca prace w Polsce to
    z niej nie rezygnuj bo tutaj popracujesz pare miesiecy i ci
    kontraktu nie przedluza.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 12.08.09, 14:05
    Za kazdym razem oferta dotyczyla 3-letniego kontraktu. Do komentarza
    o przebieraniu w castach jak w ulegalakch powtorze za osoba, ktora
    mi prace komisji zaooferowala, ze na listach wisza osoby najczesciej
    wlasnie "spelniajace wymogi" czyli te ktore przeszy formalnosci w
    postaci egzaminow , natomiast ciezko jest znalezc specjalistow z
    wiedza techniczna, tekze head od unit w JRC czesto sa zdani na takie
    osby.
    Mysle tez ze w ciagu niespelna roku nie dostalabym 3 zaproszen,
    gdyby tych castow rzeczywiscie byly tysiace.
    Fakt, ze moje "ambicje" wydaja sie komus "wybujale" to interpetacja
    wynikla zapewne z mierzenia wlasna miarka i nie bede tego komentowac.
    Jak ktos lubi po doktoracie pracowac jako sekretarka, to dobrze
    wiedziec, ze i ta droga kariery jest mozliwa.
    Dziekuje za porade zeby nie rezygnowac z pracy w Polsce, na
    szczescie nigdy w Posce nie pracowalam, wiec ciezko mi to nie
    przyjdzie.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 12.08.09, 14:22
    Nie denerwuj sie ale CAST zdaje okolo 80% przystepujacych do
    konkursu i wszystkie te osoby znajduja sie na liscie. Zobacz ilu
    jest kandytaow na jedno miejsce w konkursie na funkcjonariusza, na
    AD05 jest teraz okolo 50 osob na 1 miejsce bo na liscie laureatow ma
    sie znalezc 24 osby tylko (w jednej z dziedzin). Nie pisalas gdzie
    pracujezsz, jak nie w Polsce to chyba tym lepiej dla ciebie. Tym
    bardziej bym nie rezygnowala ze stalej pracy nawet dla kontraktu 3-
    letniego. Cast nie zarabiaja tak duzo, jak jeszcze do tego nie
    mieszkasz w Polsce teraz to pewnie nie dadza ci 16% dodatku za
    rozlake z krajem.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 12.08.09, 15:17
    Ja spokojna jestem i nie denerwuje sie, ale dziekuje. Mam tabele
    wynikow i widze np, ze okolo jedna piata kandydatow poczatkowo
    zarejestrowanych w mojej grupie jest na koncowej liscie. 69%
    kandydatow przeszlo z tych co zdali pierwsze testy, wiec dobrze
    odniesc ten udzial procentowy do wlasciwej wielkosci poczatkowej. I
    widze ze w grupie, na ktora bylo wstepne zapotrzebowanie 72 soby
    znalazlo sie 119 osob. Dodam ze praca w innej grupie mnie nie
    interesuje, wiec i fakt, ze na innych listach sa "tysiace castow"
    tez mnie nie wyprowadza z rowowagi.
    A fakt, ze nie zdawalam na statowych (czy moze jak niektorzy mysla
    ze sie do nich nie dostalam), to kwestia tego, ze te konkursy byly
    dla zupelnie innych grup zawodowych, wiec mimo ze bylabym do nich
    dopuszczona, nie zdecydowalabym sie na skorzystanie z tego
    przywileju.
    Ale moze zeby co niektorym ulzylo, potwierdze: zazdroszcze wam
    wysokich zarobkow i swietnych warunkow socjalnych, te pierwsze sa u
    mnie nizsze nawet niz u castow, pewnie jesli nawet wezmie sie
    roznice w cenach mieszkan i utrzymania miedzy Berlinem a
    Amsterdamem czy Bruksela.
  • Gość: rada IP: *.cec.eu.int 12.08.09, 15:37
    Wiec zdecyduj, co jest dla ciebie wazniejsze na te 3 lata: wysokie
    zarobki i bezpieczenstwo socjalne, ale ewentualnie nudnawa praca czy
    ciekawa praca, ale niskie zarobki i brak bezpieczenstwa socjalnego.
    Inaczej w niekonczonosc beda cie nekac rozterki, ktorych nikt za
    ciebie nie rowziaze.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 12.08.09, 15:59
    Rozterek nie przezywam, jesli ni e decydowalam sie na prace to nie
    przyjmowalam zaproszenia.
    Prace, ktora okazala sie po interview malo interesujaca odrzucilam
    od razu po otrzymaniu oferty.
    Takze przy dugim interview nie bylam rozrywana niepewnosciami,
    chcialam tej pracy wiec pojechalam na interview, a pracy nie
    wzielam bo mi jej nie zaoferowanao.
    Rozterek nie mam tez w ogole co do terminowosci kontraktu: 3 lata
    ciekawej pracy i dobre warunki socjalne + dobre zarobki maja dla mne
    wieksza wartosc niz ciekawa praca i zarobki nizsze oraz gorszy
    socjal przy stalej pracy.
    Cenie sobie dobre rady, ale chodzilo mi o to czy jestem z powodu zle
    zrozumianej przez kogos wybiorczosci nie traktowana na rowni z
    innymi kandydatami tylko dlatego ze do mojego nazwiska dolaczono
    adnotacje. Nie chodzi mi tu o gdybanie, wychodzenie z zalozen co
    rekrutujacy mogliby myslec tylko konkrety. Dla mnie np. ani fakt ze
    ktos odzucil propozycje, ani ze jego kandydatura zostala raz
    odrzucona nie sa zadnym miarodajnym wskaznikiem jegi kompetencji.
    Zyjemy w czasach gdy specjalizacja gra wazna role w zyciu zawodowym
    i mialam nadziej ze rekrutujacyn tez zalezy na tym zeby te profil
    kandydata jak najlepiej pasowal do potrzeb pracodawcy. Tym bardziej
    nie rozumiem, dlaczego zaproponowano mi interview w instytucie,
    ktory ani nie byl w moich preferencjach, anie nie pasowalam do niego
    fachowo . Sama jestem w stanie stwierdzic, ze sie do czegos nie
    nadaje, wiec po co komus cos proponowac, skoro "tysiace castow
    czekaja na listach i wezma z pocalowaniem reki co im sie oferuje".
  • Gość: Jadwinia IP: *.access.telenet.be 12.08.09, 18:33
    Dziad swoje babab swoje. Jednym sie twoj profil i CV spodobal a
    innym moze ale nie musi sie spodobac. Specjalistow wysokiej klasy,
    ktorzy sie staraja o prace w komisji nie brakuje.
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.09, 20:34
    Widze ze bardzo chcesz mi dac do zrozumienia ze jestem tylko castem, jedna z
    wielu o przerosnietych ambicjach. Doceniam twoje wysilki, ale naprawde nie
    musisz mi az tak oczywistych rzeczy tlumaczyc. Takie podawanie informacji o 80 %
    zdawalnosci castow ma pewnie potwierdzic jak daleko mi do tego szacownego grona
    statutowych? Wierz mi, naprawde trudniejsze egzaminy przechodzilam w obcych
    jezykach. Ilu jest kandydatow na listach tez wiem i jak juz powiedzialam wcale
    nie jest ich duzo, moze wlasnie dlatego ze byly to listy dla konkretnych grup
    zawodowych a nie pan sekretarek i asystentek, w duzej mierze po dlugoletniej
    karierze nauczania poczatkowego w podstawowkach, albo absolwentek filologii,
    ktore zostaja "az" sekretarkami, dla ktorych praca w komisji to jedna droga
    wyzwolenia z nieciekawego i zle platnego zajecia w Polsce do nieciekawego i
    dobrze platnego zajecia w instytucjach europejskich. I nie placze, ze mnie nie
    wzieto tam gdzie chcialam, ale pewnie i tam nie zaproszono by mnie na interview,
    gdyby moj CV sie nie spodobalo. Zabralam glos na tym forum tylko i wylacznie po
    to zeby dowiedziec sie o ewentualnych konsekwencjach umieszczenia notatek przy
    nazwisku. Nikt nie byl mi w stanie tego potwierdzic konkretami, bo jak sie
    domyslam, nikt nigdy nie popelnil tu takiego swietokractwa jak odmowa komisji. A
    jesli popelnil to pewnie i nie ma czasu na zabawianie sie w tym doborowym
    towarzystwie i odpowiadanie na posty.
  • Gość: x IP: *.233-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.08.09, 20:51
    ...ales sie kibito napisala!... czlowiek sie naprawde zmeczyl
    czytaniem, hmm a w sumie wyczytal tylko wielka frustracje baaardzo
    dobrze wyksztalconej paniusi, ktora nie wie, czego chce....ehh,
    porazka
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.09, 21:30
    Wyczytal to co chcial wyczytac. Rozczarowana jestem oczywiscie ostatnim
    wynikiem, ale to nie dotyczy meritum sprawy. Jesli ktos wychodzi z zalozenia ze
    jak ktos pracy nie dostal, bo w "glupi sposob sie zalatwil odmawiajac komisji" i
    krecil nosem, to radze przyjac do wiadomosci, ze nie trzeba sie od razu w tym
    doszukiwac frustracji.
    "Paniusi" nie uznaje, bo mam za soba twarda szkole zycia, a paniusie to dla mnie
    wlasnie plotkary przy kawie rozmawiajace o lakierze do paznokci i w zlosliwych
    postach dajace do odczucia swoja wyzszosc statutowca.
    Ale juz w ogole nie rozumiem czemu piszesz "ktora nie wie czego chce". No
    przeciez jesli na cos sie nie decyduje to wiem ze czegos nie chce i bede dzialac
    w kieruku dostania tego, czego chce.
    A zmeczonym czytaniem polecam np. przekladanie segregatorow wg kolorow, na pewno
    duzo ich tam macie i przyda sie jakas odmiana, nie ma to jak zroznicowany zakres
    zadan.
  • Gość: ulozony IP: *.access.telenet.be 12.08.09, 21:44
    jaka szkoda, że u nas wszystkie segregatory w jednym kolorze...
  • Gość: Jadwinia IP: *.access.telenet.be 12.08.09, 21:53
    Nie ma dla mnie spojnosci w tym wszystkim co piszesz. Jak masz taka
    swietna prace to po co szukasz pracy w komisji ? Zeby przez 3 lata
    zarabiac wiecej a potem zyc z zasilku dla bezrobotnych ? Przeciez
    tak szybko nastepnej pracy mozesz nie znalezc. Chyba, ze w aktualnej
    mozesz wziac urlop bezplatny to wtedy mialoby to sens. Nie probuje
    cie zdyskredytowac w zaden sposob ale Cast nijak sie ma do egzaminow
    na funcjonariuszy. Na CAST trzeba miec 50% punktow zeby sie dostac
    na liste a na funkcjonariusz czasami trzeba miec 80-90% zeby przejsc
    z etapu do etapu. Tych etapow jest wiecej i egzaminy maja wyzszy
    stopien trudnosci. Z tych sekretarek w komisji sie nie smiej bo moze
    nie jedna moglaby sie pochwalic wiekszymi osiagnieciami zawodowymi
    niz ty. A ze wybraly tak niskie stanowisko ? No coz moze nie chca
    sie juz wiecej martwic czy starczy do pierwszego i za co dziecku
    buty kupic. Takie zycie.
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.09, 22:50
    Dobrze ze piszesz ze nie ma spojnosci DLA CIEBIE w tym co pisze. A moze masz tu
    maly problem z wyrazeniem sie i raczej chcesz powiedziec, ze nie widzisz w moim
    postepowaniu logiki?
    Jesli chce ci sie dalej czytac, to wyjasnie, chociaz mi sie nie chce: Wychodze z
    zalozenia ze podczas 3 lat mozna zdac konkurs albo znalezc lepsza prace i nie
    jest sie zdanym na zasilek.
    Zauwaz ze ja tez nie podwazam trudnosci konkursu, ale 80 czy 90 % mozliwych
    punktow mnie nie podnieca, bo nie mialam generalnie problemu z odpowiadaniem na
    pytania ani z czasem podczas testow, niestety nie wiem ile dokladnie mialam
    punktow. Mozliwe ze mialam 80 czy 90%(przepraszam za zarozumialosc). Jezeli
    jest jakis prog, to zazwyczaj wynika on z liczby chetnych. Tych jest zazwyczaj
    wiecej na stanowiskach ogolnych i sekretarskich. A dlaczego- bo wymagania
    wstepne sa mniejsze, latwiej jest spelnic warunek bez koniecznosci posiadania
    specjalizacji. Trudnosci samych testow moge oceniac po przykladowych egzaminach,
    dostepnym materiale. Mozesz poczuc sie dowartosciowana faktem ze egzaminy dla
    statutowych maja wyzszy stopien trudnosci, ale z tego co wiem dostawalabym nawet
    jako cast wyzsza pensje niz jako sekretarka, wiec nie rozumiem dlaczego te
    czesto bardzo wykwalifikowane sekretarki zadaja sobie trud zdawania na
    statutowych, dlatego ze cast tylko na 3 lata? Widzisz, mi akurat to ograniczenie
    nie przeszkadza. Zaczeloby mi przeszkadzac dopiero po tych 3 latach.
    W ktorym miejscu smieje sie z sekratarek? To twoja wlasna interpretacja, dla
    mnie decydowanie sie na sekretarke po studiach to jednak degradacja, czesto
    wymuszona sytuacja zyciowa, ale jednak degradacja. Degradacja moze tez byc
    finansowa, zdecydowanie gorsza niz zawodowa i fakt ze cos takiego stwierdzam nie
    ozncza ze sie z tego smieje. I nie robie nikomu z tego wyrzutu. W to ze ktos sie
    moze poszczycic wyzszymi osiagnieciami wierze, ale jezeli zdecydowal sie na
    prace ponizej kwalifikacji i nie probuje tego zmienic to dla mnie te osiagniecia
    nie maja znaczenia, skoro nie potrafi sie ich wykorzystac. Dyplom i tytul to nie
    osiagniecie, staje jedynie srodkiem podczas wykorzystaniu tych atutow w zdobyciu
    rozwojowej pracy. Poza tym nie twierdze nawet ze cos osiagnelam, ale chyba mam
    prawo stwierdzic ze sie w czyms wyspecjalizowalam? A moze nie nalezy tego mowic
    wprost, bo to swiadczy o zarozumialosci? Wiesz, taka skromnosc nie poplaca na
    interview.
    "Skoro masz taka swietna prace", znowu to naciaganie do wlasnych potrzeb, no
    wiec nie jest taka swietna, bo do tego zaliczam tez warunki socjalne. I lubie
    zarabiac wiecej, jak wiem ze moge i ze sekretarka dostaje ode mnie wiecej.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 09:09
    I jestes pewna, ze dla ciebie zorganizuja ten konkurs dla wybitnych,
    wyspecjalizowanych naukowcow w ciagu tych 3 lat. No to sobie popatrz
    jakie konkursy i jak czesto sa organizowane. Dla Polakow juz wcale
    konkursow nie bedzie w najblizszym czasie (nie liczac tych, ktore sa
    w toku) Sluchaj wybitna dziewczyno : zdalam 2 Casty + egzamin na
    funkcjonariusa. Po Cast dostalam nie 3 ale 20 zaproszen na rozmowe
    wiec przestan mnie pouczac jak to trudny jest Cast a ty jaka wybitna
    jestes.
  • jan.kulczyk 13.08.09, 09:39
    Klasyczny przypadek mętliku w głowie: z jednej strony boli mnie, że
    sekretarka więcej zarabia, z drugiej strony sekretarką być nie chcę.
    Ech.. pewnie wiele osób przechodzi przez takie rozterki w związku z
    rekrutacją w instytucjach. Ja też tu swego czasu wylewałem swoje
    rozterki na forum drażniąc innych :) Spokojnie, przejdzie.
    Powodzenia!
    --
    www.idiom.com.pl - tłumaczenia na każdą kieszeń!
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 13.08.09, 10:10
    Nie, pewna nie jestem, ze dla mnie zorganizuja w ciagu tych 3 lat
    konkurs, dlatego pisze o opcji znalezienia innej pracy. Jak juz
    napisalam, po przyjeciu pracy naukowej sekretarki ta opcja nie
    wchodzilaby w rachube na wolnym rynku, bo ZADNEMU pracodawcy nie
    zaimponuje taki rodzaj doswiadczenia, przynjmniej nie tym, na pracy
    u ktorych by mi zalezalo.
    Czemu piszesz o mnie jako o wybitnej osobie, dlatego tylko ze nie
    zdecydowalam sie przyjac pracy w komisji? To widac niewiele
    wystarczy zeby stac sie wybitnym.
    Jestem pod wrazeniem, ze zdalas az 2 casty. Rozumiem ze conajmniej
    19 z tych 20 zaproszen nie przyjelas, bo szkoda ci bylo wykonywac
    tak malo rozwojowa prace. Czemu w takim razie zarucasz mi cos co
    sama popelnilas?
    Chcialam jeszcze zaznaczyc, ze nie pouczam nikogo, tylko informuje,
    tam gdze uwazam,ze jestem zle interpretowana. Np. nigdzie nie
    stwierdzilam, ze Cast jest trudny wrecz przeciwnie, powiedzialam ze
    nie mialam z nim problemu.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 10:26
    Jak na nukowca to kiepsko z twoim logicznym mysleniem. Napisalam
    przeciez, ze zdalam rowniez konkurs na funkcjonariusza. Nie
    przyjelam zadnego z 20 zaproszen, grzecznie podziekowalam, nie bylam
    na zadnej z tych rozmow bo w miedzy czasie zdalam konkurs na
    funkcjonariusza i rzecz jasna bylo to dla mnie duzo korzystniejsze.
    Jezeli chcesz rady to rada osoby, ktora wie jak to w srodku
    funcjonuje jest taka : Casty to zapchaj dziury i sa zatrudniani
    glownie na zastepstwa urlopowe, bardzo czesto zastepuja dziewczyny
    na urlopach macierzynskich. Dlatego tez czesto dostaja kontrakty
    krotkie, na pol roku, na rok to juz jest niezly kontrakt. Jezeli
    propnowali ci kontrakt 3 -letni to jest to bardzo dobry kontrakt i
    coraz rzadziej go kontraktowcom proponuja. Jak chcesz popracowac w
    komisji to bierz taki kontrakt jak ci go ktos zapropnuje.
    kontraktowiec dla komisji to najnizsza grupa zawodowa. Sekretarka
    funcjonariusz jest w duzo lepszej sytuacji niz CAST nawet gr IV. U
    mnie zadnemu kontraktowcomi kadry nie przedluzyly umowy mimo, ze
    szef byl skolnny przedluzyc. Ludzie szli do kadr myslac, ze jak szef
    chce, zeby zostali to dostana przedluzenie a tam uslyszeli bye, bye.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 13.08.09, 12:15
    To nie brak logiki, tylko w tym wypadku brak informacjji. skad
    mialam wiedziec ze dalej wisisz na tych listach castow, nie dopisali
    ci notatki ze jestes juz funkcjonariuszem? Doceniam twoja
    wyjaktowosc, dostalas 20 zaproszen, a castow wiasialay tysiace. Wiec
    moze wcale nie jest tak zle i spora czesctych wiszacych casty tez
    dostana propozycje pracy.
    Widzisz, ja nie rozwazam zalet i wad jakiejs pracy pod katem tego,
    czy to praca dla komisji czy nie. I nie jest dla mnie jasne ze
    akurat sekretarka statutowa ma lepsza systuacje niz cast, bo biore
    pod uwage zarobki, ktore w moim przypadku bylyby wyzsze niz te
    sekretarskie, a jesli nie biore oferty, to dlatego ze praca jest dla
    mnnie degradujaca bdz malo interesujaca.
    I dlugie te letnie urlopy macierzynskie w instutach, w ktorych casty
    z 3-letnimi kontraktami zapychaja dziury po mamuskach, nic dziwnego
    ze odsetek kobiet w tych insytucjach oscyluje w granicach 10%.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 12:58
    Nie napisalam, ze urlopy macierzynskie trwaja 3 lata tylko, ze
    glownie na takie zastepstwa sa osoby z Castem zatrudniane. Nie
    mialam castow tysiace tylko 2. Dajmy juz sobie spokoj a tak
    szczerze ?? Mysle, ze nie zostaniesz juz zaproszona na rozmowe bo
    jesli jestes faktycznie jakas specjalistka w wazkiej dziedzinie to
    komisja poczekala na liste Casta z tejze dziedziny i kogo miala to
    juz zaprosila na rozmowe. No chyba, ze to bedzie zastepstwo urlopowe
    (urlop macierzynski w komisji trwa 20 tygodni, bylam i tez mnie Cast
    zastepowal).
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 13.08.09, 13:31
    Ale dalas mi do zrozumienia ze nawet jesli dostawalam 3 zaproszenia
    na interview z praca, to prawdopodobnie bylam i tak tylko
    zapchajdziura po kobietach na macierzynskich. A ja pisalam juz ze
    intervew dotyczyl 3 roznych 3-letnich kontraktow. I na pewno nie
    po paniach sekretarkach, chociaz akurat wiekszasc kobiet w tych
    instytucjach bylo wlasnie na stanowiskach sekretarskich.
    Dziekuje za twoje przemyslenia, na pewno komisja tez jest twojego
    zdania i 5 razy sie zastanowi zanim mnie zaprosi zna rozmowe. Jak
    szkoda ze czesciej seretarki nie ida na macierzynski, na pewno
    zmniejszyloby to liczbe biednych wiszacych castow.
    Dla twojej informacji doodam jeszcze, ze jeden z moich
    kontrkandydatow, ktory prawdopodobnie dostal prace, byl z
    poprzedniego konkursu i jezeli dostal ten kontrakt, to na krotko
    przed wygasnieciem tej listy.
    Poza tym zgadzam sie, ze powinnysmy zakonczyc ta jalowa dyskusje.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 13:47

    Napisalam, ze glownie sa na zastepstwa urlopowe i taka jest prawda
    bo takich prawdziwych specjalistow to sie przyjmuje na temporary
    agent za pensje funkcjonariusza. Nie pisamlam, ze ty masz zastepowac
    przez 3 lata kogos chociaz to tez nie jest wykluczone bo sa tez
    urlopy bezplatne albo ludzie wyjezdzaja do delegatur na 3 lata
    wlasnie.
    Jak tak czytasz taksty ze zrozumieniem to za duzo punktow na verbalu
    nie dostalas. Ponizej info do czego sluza kontraktowcy i jest tam
    jak byk congé de matrenité co znaczy urlop macierzynski jak bys fr
    nie znala. A teraz czekaj sobie spokojnie na maila z kadr, sa tacy
    co po 2 latach dostali zaproszenie moze i ty sie doczekasz.


    à titre temporaire pour remplacer des fonctionnaires indisponibles
    pour maladie, congé de maternité, etc.;
    pour compenser un manque aigu d'effectifs pendant les périodes très
    chargées;
    pour accomplir des tâches à titre provisoire et apporter un renfort
    dans des domaines spécialisés en cas de manque de personnel
    possédant les compétences nécessaires.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 13.08.09, 14:23
    Testy verbalne maja to do siebie, ze jesli sa dobrze skonstruowane
    to wlasciwa jest tylko jedna prawidlowa kombinacja odpowiedzi, bo
    tetst i pytania sa jednoznaczne. A twoje posty do takich logicznych
    tekstow nie naleza.
    Informacje o tym , do czego przyjmuja castow przeczytalam zanim
    przystapilam do egzaminow. Rzeczywiscie nie znam francuskiego,
    dziekuje ze domyslnie wkleilas info w tym jezyku, ale nie mysl ze
    bede pod wrazeniem ze ty jako zapewne sekretarka nim operujesz.
    Tak, bede czekala spokojnie na maila, a jak sie nie doczekam a
    znudzi mi sie moja obecna praca to zastanowie sie czy nie zapisac
    sie na konkurs dla sekretarek, bo wiem dzieki tobie ze i ta droga
    kariery stoi ptrzede mna otworem w komisji.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 14:37
    Znam takich co zdali CastIV i wisza na liscie a potem odpadli na
    preselekcji w konkursie dla sektretarek. Pewna jestem, ze bys nie
    zdala. Cierpisz na rozedme sojego ego a naukowiec z ciebie jak z
    koziej d .... traba. Za madra to ty nie jestes tym bardzie nie
    wierze, ze taka specjalistka jestes za jaka sie podajesz.

    Jak czytalas wczesniej jaka jest rola kontraktowcow to czemu cie tak
    dziwia te zastepstwa urlopowe, przeciez to jest podstawpowa rola
    kontraktowcow.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 14:45
    Chyba, ze po angielsku tez nie moisz.


    temporarily to replace officials absent due to illness, maternity
    leave, etc.;
    as a response to acute staff shortages at times of intense work
    pressure;
    to undertake work for a temporary period providing additional
    capacity in specialised fields where officials with the required
    skills are not available.
  • Gość: o rety IP: *.acn.waw.pl 13.08.09, 14:55
    nastepna "kurturarna" lol. sledze te dyskusje z watpliwa przyjemnoscia (bo tez
    mnie interesuje odpowiedz na zadane przez incognito pytanie), ale jedno z
    pewnoscia jest tu jasne - to nie jej sloma wylazi z butow, a jad i zawisc leje
    sie spod klawiatury.

    sklad to sie u was bierze, ludzie? dosypuja wam cos w tej brukseli do jedzenia,
    czy jak?
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 13.08.09, 14:56
    Kobieto, prosilam cie o te fragmmenty? Przeciez logiczne, ze czytam
    jakiego rodzaju pracy moge sie spodziewac. I nie interesuje mnie czy
    to praca w ramach zastepstwa kogos, no chyba ze dotyczyloby to pracy
    sekretarskiej, wtedy naprawde poczulabym sie niedoceniona. Oto i dla
    ciebie informacja:
    Profil: Ingénieur
    1. Dénomination du poste
    Agent contractuel dans le groupe de fonctions IV.
    2. Nature des fonctions
    Tâches liées pour la plupart à un environnement scientifique dans
    une des disciplines suivantes:
    génie civil;
    génie électrique;
    ingénierie en électronique
    ingénierie du logiciel
    génie mécanique;
    ingénierie en chimie;
    génie industriel;
    ingénierie nucléaire.
    Moge ci tez wyslac opis postow od komisji, w tym konkretnej oferty
    pracy, po ktorej mam obraz tego czym mialaby sie tam zajmowac, poza
    tym bylam na interview i tam zazwyczaj tez podaja ale nie sadze ze
    ciebie to zainteresuje.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 15:25
    A co mnie obchodzi co ty mialabys robic w Komisji.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 13.08.09, 15:32
    Jadwiniu-sekretariatko, tez sie zastanawiam czemu cie to tak
    obchodzi, ale widze ze cie obchodzi, bo inaczej nie dawalabys mi
    takich cennych wskazowek i opinii o moich kwalifikacjach, szansach
    itp.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 15:35
    Glupia jestes jak but. Dla poglebienia twojej watpliwej wiedzy, nie
    jestem sekretarka.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 13.08.09, 16:00
    Sila twoich argumentow mnie poraza, wiec bez zastrzezen przyjmuje do
    wiadomosci nastepujace fakty:
    1) Jestem glupia jak but
    2)Nie jestes sekretarka.
    To tyle zeby nie bylo niedomowien i zanim wyskoczysz z kolejna
    rewelacja, zycze milego dnia wszystkim forumowiczom tego watku, o
    ile oczywiscie zanotowali juz sobie spotrzezenia Jadwini, ktore w
    tak przystepny sposob poglebiaja nasza wiedze.
  • Gość: jeszcze jedno IP: *.acn.waw.pl 13.08.09, 14:58
    "Chyba, ze po angielsku tez nie moisz.


    temporarily to replace officials absent due to illness, maternity
    leave, etc.;
    as a response to acute staff shortages at times of intense work
    pressure;
    to undertake work for a temporary period providing additional
    capacity in specialised fields where officials with the required
    skills are not available."

    to jest enumeracja? no faktycznie, niezle jest to, ze kogos wczesniej ocenilas z
    szans z verbala, samemu majac chyba powazny problem z rozumieniem tekstu. lol.
    cos czuje, ze jajka i gesi byly grane za posade lol
  • Gość: sezonogorkowy IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 15:21
    Niezly ubaw. Z jednej strony urzednicy unijni staraja sie
    bezinteresownie na podstawie wlasnych doswiadczen przedstawic jakies
    praktyczne przemyslenia,zeby jakby nie bylo pomoc, z drugiej strony
    zblazowani urzednicy/kontraktowcy in spe traktuja te rady jak zamach
    na ich osobista czesc.
    @incognito: masz maksymalistyvczne wymagania (nie tylko dobrze
    platna, ale rowniez rozwojowa i ciekawa praca tylko i wylacznie
    twojej specjalnosci, o odpowiednim prestizu), wiec musisz sie liczyc
    z tym, ze nie uda sie ich zrealizowac, bo zycie to nie je bajka.
    Inni sa bardziej sklonni do kompromisu i mimo wszystko zadowoleni.
    Wiecej chyba nie trzeba dodawac.
  • Gość: o_co_ci_chodzi IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 09:55
    bo chyba nikt nie rozumie! W Komisji pracuje dwadziescia pare
    tysiecy osob, na Twojej liscie CAST jest ponad 100 osob jak piszesz.
    Dla specjalistow z waskiej dzialki nie ma w Komisji ani stu ani
    piedziesieciu, ani pewnie nawet dziesieciu etatow, tylko pare.
    Dlatego kandydatow jest stosunkowo "na peczki". Skoro ktos inny
    dostal oferte, a Ty nie, to najwidoczniej mial lepsze kwalifikacje.
    Duma odrzuconej?
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 13.08.09, 10:18
    Tak, ze ktos mial lepsze kwalifikacje, sama stwierdzilam na
    interview (patrz poprzednie posty), ktore mialam wspolnie z
    kontrkandydatami, ktorzy mieli odpowiednie doswiadczenie. Sam tez
    wspomnialam o tym na forum.
    Wyjasnie ci jeszcze raz o co mi chodzi: o notatke przy nazwisku,
    patrz poprzednie posty, i tego ewentualnych konsekwencjach.
  • Gość: odpowiedz IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 10:33
    Im dluzej wisisz na liscie, tym bardziej stajesz sie mniej chodliwym
    towarem, ktory musi sie jakos promowac = albo szczery entuzjazm dla
    oferty na nastepnym interview albo daj sobie spokoj.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 13.08.09, 10:45
    Jesli juz to przeszedles / przeszlas (dlugie wiszenie na liscie i
    poczucie bycia towarem) to poprosze o wskazowki, jak sie dalej
    promowac. Mysle ze szczery entuzjazm mam opanowany.
  • Gość: prezydent USA IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 15:22
    Jak nie konkursy wewnetrzne im sie nie podobaja, to maja pretensje o
    to ze wisza na liscie.
  • Gość: abc IP: 68.188.73.* 13.08.09, 16:13
    hehe - takiej marudy jak incognito dawno tu nie bylo heheh
  • Gość: zdziwiony IP: *.cec.eu.int 13.08.09, 17:15
    Gość portalu: abc napisał(a):

    > hehe - takiej marudy jak incognito dawno tu nie bylo heheh

    Jak mozesz sie tak nasmiewac? Wannabe hrabianka ma tytul naukowy,
    nikt nie chce jej sie za to klaniac w pas, choc jej przysluguje, a
    Ty sie dziwisz?
  • Gość: zazdrosny troll IP: *.acn.waw.pl 13.08.09, 17:43
    no, straszne. pewne za to jest, ze sekretarki maja bardzo duuuuuzo wolnego czasu
    w godzinach pracy w tej brukselii, hehhehe.
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.09, 20:03
    abc, jesli nie chcesz w przyszlosc byc zrodlem rozprzestrzeniania plotek to
    polecam przeczytanie jeszcze raz tego watku, w ktorym nie podalam informacji ze:
    1) mam tytul naukowy (spytalam tylko czy ma on drugorzedne znaczenie)
    2)nikt mi sie za to nie chce klaniac w pas ani ze tego oczekuje
    3)chce byc hrabianka (mozesz, czy jak inny ktos dodal, ksiezniczka)
    Nie rozumiesz naprawde czemu dolaczylam niektore informacje?
    Poza prywatnymi uzaleznienieniami i dobrem naszego ogolu spolecznego interesuja
    mnie juz tylko dobre zarobki za dobra prace.
  • Gość: x IP: *.232-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.08.09, 21:03
    oj, incognitko - twoja frustracja jest olbrzymich rozmiarow, czym
    cholernie denerwujesz ludzi. Dziwne, ze dotychczas tego nie
    zauwazylas a przeciez niby calkiem lebska istotka jestes, no nie?
    Podpowiem ci cos: nie spodziewaj sie zadnych pochebnych opinii o
    sobie-zrazilas se juz towarzystwo i hmm...chyba nikt nie chcialby w
    przyszlosci miec takiej przemadrzalej i zarazem
    sfrustrowanej ...kolezanki w i z pracy. Koniec, komentarzy wiecej
    niet :-) powodzenia ...zmien strategie, moze kiedys i na tym
    zyskasz, na razie tylko tracisz...
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.09, 22:16
    Sprecyzuj, czego nie widze, mojej ogromnej frustracji, czy tego ze denerwuje ludzi?
    Jezeli to pierwsze, to przyjmij do wiadomosci ze mi moja olbrzymich rozmiarow
    frustracja w niczym mi nie przeszkadza.
    To drugie sama zauwazylam, ale tym razem ja dam ci wskazowke: moze byc tak ze
    akurat zdenerwowani przeze mnie pienacze na tym forum wylewaja swoja zolc i daja
    mi rady nie te o ktore akurat prosze (pytalam np o wskazowki dotyczace adnotacji
    przy nazwisku w epso-file i o te dotyczace promowania sie , ktore podobno juz
    tylko mi zostalo, jako przechodzonemu towarowi wiszacemu "latami" na liscie).
    Mam swoj krag znajomycj i przyjaciol, takze w pracy, ktorym moja przemadrzalosc
    nie przeszkadza, ale dodam ze to akurat nie sekretarki, jesli sie do nich
    zaliczasz. A ze takich jest w komisji sporo, wiec rzeczywiscie moge stwierdzic,
    ze prawdopodobienstwo tego ze nie nie beda za mna przepadac jest duze. Ale jak
    pisze Jadwinia-ekspert, nie dostane i tak tej pracy, bo jestem glupia jak but.
    I prosze cie, nie doszukuj sie w moim postepowaniu strategii, ja na pewno
    kieruje sie tylko wlasnym egoistycznym instynktem.
    Na koniec dla twojej informacji dodam moje skromne przemyslenie: Zauwazylam ze
    ludzie sa zupelnie zroznicowani i to co jeden uwaza za strate inny moze uwazac
    za korzysc. I KAZDY SAM ocenia swoje straty i zyski, osoby z zewnatrz nie moga
    obiektywnie tego ocenic czerpiac wiedze z plotek na forum.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 09:25
    A cos ty sie tak czepila tych sekretarek ? Zdaj najpierw egzamin dla
    sekretarek funkcjonariuszy w komisji a potem pogadamy. Tak jak
    pisalam wczesniej znam osobiscie osoby co zdaly Cast gr IV, wisza na
    liscie a preselekcje dla sekretarek oblaly.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 14.08.09, 10:01
    Wiesz Jadwiniu, nawet nie chce cie przekonywac ze jest inaczej,
    potwierdzam ze preselekcji dla sekretarek bym nie zdala, czesto
    miewam problemy z formatowaniem tekstow w wordzie i nawet jesli bym
    przez przypadek taki konkurs zdala i przekonala szefa na interview
    pewnie po miesiacu zwolnilby mnie on z pracy za trudnosci w obsludze
    kserokopiarki. Takze dobrze ze dajesz mi do myslenia, jednak nie
    zdecyduje sie na tali konkurs. Przykro mi ze nie porozmawiamy sobie
    osobiscie.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 10:10
    Sprobuj zachecam, preseleksja bynajlniej nie jest z formatowania
    teksu, tylko z logicznego myslenia miedzy innymi dlatego pewna
    jestem, ze bys nie zdala. Oj biedactwo ne umiesz obslugiwac
    kserokopiarki ? No nie watpie to przeciez takie skomplikowane
    urzadzenie no ale z twoja inteligencja jest to mozliwe.
  • Gość: niesekretarka IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 09:34
    W kategoriach pojecia "inteligencja emocjonalna" jestes Incognito
    rzeczywiscie glupia jak but. Twoje zalosne odgraniczanie sie od
    sekretarek (nota bene 95% urzednikow kategorii AST zatrudnionych w
    ostatnim czasie ma ukonczone studia wyzsze, czasem i nawet
    doktoraty) jest wystarczajacym swiadectwem nastawienia, ktorego nikt
    nie toleruje w instytucjach. O frustracji swiadczy fakt, ze w
    pierwszym poscie uzalasz sie na "zdewociala" Komisje, ktora moze ci
    wziac za zale odrzucenie oferty pracy, a pod koniec wyznajesz, ze
    kierujesz sie egoizmem i wezmiesz (kazda) dobrze platna prace.
    Trzeba bylo tak myslec od razu, nie mialabys teraz problemu.
    Odnosnie adnotacji uzyskalas juz odpowiedzi. Niekoniecznie
    przekreslaja Twoje szanse, ale na pewno nie sa atutem. I generalnie,
    jesli nie wierzysz poradom insiderow, po co sie pytasz o ich
    zdanie???
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 09:48
    Bardzo ladnie to podsumowalas. W sumie to ja mialam dobre intencje
    powiedziec dziewczynie jak jest z tymi Castami w komisji bo przeciez
    wiem, widze na codzien a teraz to zycze incognito, zeby nikt jej na
    rozmowe nie zaprosil, przykro by bylo miec taka kolezanke w pracy.
    Jestem pewna, ze nawet pracujac w komisji jej frustracja bylaby
    jeszcze wieksza zwlaszcza jak by zobaczyla, ze koledzy
    funkcjonariusze zarabija 2 razy wiecej od niej.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 14.08.09, 10:27
    Coz, moj pracodawca placi wiecej za moja prace niz pokazuja liczby
    figurujace w tabelach plac w komisji dla kategorii asystenckiej, ale
    mnie w sumie intersuje wynik netto, a ten ten znajduje sie nieco
    nizej niz pensja podstawowej casta gr IV. Moze nie sfrutrowlabym sie
    tak bardzo jak myslisz, bo zapewne nie zobaczylabym niczego wiecej
    niz to, co moge doczytac w tabelach pensji funkcjonariuszy teraz.
    Chyba ze macie jeszze inne niefigurujace na oficjalnych stronach
    zrodla dochodu. Przyjmij do wiadomosci ze nawet na moim obecnym
    stanowisku pracy mam kolegow ktorzy zarabiaja nie 2 ale i 3 razy
    wiecej ode mnie, jak rowniez i fakt, ze mnie to nie bulwersuje, gdyz
    maja oni zarowna wieksze doswiadczenie jak i dluzszy staz pracy od
    moich. I jak najbardziej akceptuje taki stan rzeczy.
  • Gość: mytez IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 11:19
    mamy kolezanki i kolegow, ktorzy zarabiaja 2-3 razy wiecej niz my ze
    wzgledu na staz pracy. Ale nie o tym chyba tutaj mowa... Kobieto,
    jak ty krecisz i marudzisz, niesamowite. Rzeczywiscie zrazilas juz
    do siebie wszystkich po kolei. Nie daje ci to na prawde do myslenia?
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 14.08.09, 11:57
    Nie, mowa o tym chyba byla, ze jako CAST zarabialabym przy ponad
    3,5 tys euro netto 2 razy mniej niz moi potencjalni koledzy
    funkcjonariusze tacy jak np. jadwinia i niesekretarka. Alez daje mi
    jak najbardziej do myslenia, chyba juz pisalam o tym.
    O, nawet PO KOLEI udalo mi sie zrazic ludzi, nastepnym razem
    sprobuje wszystkich naraz, ale mam nadzieje ze udalo mi sie to tym
    razem i wreszcie nie bede musiala niczego tlumaczyc ani przyjmowac
    waszych cennych rad.
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 12:21
    3,5 tys netto to pensja sekretarki funkcjonariusza z 1 dzieckiem.
    Mowa o tym, ze twoj odpowienik funkcjonariusz z takim samym stazem
    dostanie 2 razy tyle co ty bo ty bedziej tylko zapchaj dziura.
  • Gość: CA IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 12:34
    CA FG IV nie dostanie nawet 3 tys. na reke
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 14.08.09, 12:45
    To mimo wszystko podbudowana jestem faktem, ze bez dziecka i jako
    zapchajdziura jestem wiecej warta jako pracownik niz sekretarka
    funkcjonariusz ktora zeby do tej pensji dojsc musialby zaczac sie
    rozmnazac, choc z drugiej strony szkoda, ze nie rozmnazajac sie nie
    dalabym szansy na zastapienie mnie wiszacymi na listach castami
    poprzez pojscie na macierzynski.
    I mysle ze jako cast mam szanse zostac funcjonariuszem-
    odpowiednikiem, bo skoro tacy sa to widcznie i na nich organizuje
    sie konkursy. A z doswiadczeniem tylo sekretarskim raczej bym
    takiego stanowiska nie dostala.
  • Gość: myliszsie IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 12:48
    na konkursach zewnetrznych doswiadczenie zawodowe z reguly sie nie
    liczy, a do wewnetrznych CASTy sie nie kwafilifikuja ze wzgledow
    formalnych.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 14.08.09, 13:00
    To naprawde niepokojace co piszesz. Czyli Jadwinia albo
    niesekretarka jako funkcjonariusze maja wieksza szanse stac sie w
    przyszlosci statutowym odpowiednikiem mojej potencjalnej pozycji
    casta, bo np. potrafia obslugiwac kserokopiarke niz cast ktory 3
    lata zajmowal sie dokladnie tymi zadaniami, ktore teraz chcialby
    wykonywac jako funcjonariusz?
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 13:00
    Co za belkot ? Jak to ciebie ma cast zatstapic ? Castow sie nie
    zastepouje tylko mowi im bye,bye.
    Czyli, ze do tego jestes brzydka, stara panna, ktorej nikt nie
    chcial i ktora udaje, ze sie cieszy, ze nie ma rodziny ? No to wiemy
    przynajmniej co poteguje frustrajce.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 14.08.09, 13:14
    Jadwiniu, juz ktos napisal, ze mozliwe ze po moim kontrakcie
    castowym prawdopodobnie wzieto by funkcjonariusza po konkursach
    wewnetrznych. Wiec wydedukowalam ze mialabys teoretycznie szanse
    wieksza niz ja zeby tym odpowiednikiem sie stac (odpowiednikiem- nie
    zastepca czy zapchajdzura, tego wyrazenia- "odpowiednik
    funkcjonariusz", sama uzylas jak porownywalas zarobki casta z
    zarobkami funkcjonariusza)
  • Gość: Jadwinia IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 13:23
    Co z tego, ze masz jakies tam doswiadczenie jak i tak preselkcji nie
    przejdziesz nawet na funcjonariusza. Twoj rozumek wystarczyl tylko
    na Cast.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 14.08.09, 13:25
    I Jadwiniu, mimo ze jestem brzydka stara panna nie oznacza ze mnie
    nikt nie chcial. Moze byc tak ze ja sie decyduje na rozmnazanie,
    zeby mojego potomstwa taki smutny los nie czekal. Akurat nie
    stosuje sie do szostego przykazania ani innych oswieconych porad
    ojcow w czarnych sutannach.
    Ale widzisz, moglas od razu spytac co jest zrodlem mojej frustracji.
    Mimo wszystko wez pod uwage ze moge cie robic w balona. Twierdzisz
    ze teraz wiesz co jest zrodlem mojej frustracji. Ale uwierzylabys
    mi, gdybym napisala ze mam meza i piecioraczki, co nie? I gdzie
    wtedy doszukiwalabys sie tego zrodla frustracji?
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 14.08.09, 10:14
    Niesekretarko, doceniam ze sie deklarujesz przezornie wielemowiacym
    nickiem.
    Wiesz, to ze jestem w kategorii inteligencji EMOCJONALNEJ glupia jak
    but i tak nie wplynie na wyniki testow. Dla mnie nastawienie
    sekretarek, ktore w 95% sa po studiach jest zrozumiale i nie znaczy
    to ze nie widze ze jakiegos nastawienia sie w komisji nie toleruje,
    ale nie oznaza to ze sie do tego dostosuje.
    Prypomne, ze napisalam o "dobrych zarobkach za dobra prace", a dobra
    praca w moim pojeciu to ta ktora lubie wykonywac. Na pewno nie kazda
    i na pewno nie sekretarska. Mozliwe ze kiedys zmienie zdanie.
    Pytam sie niekoniecznie insiderow, takze tych ktorzy mieli podobna
    adnotacje i moga mi potwierdzi ze kolejnych propzycji nie dostali,
    ale i tych ktorzy mieli i propozycje pozniel dostali.
  • b_a_l_b_i_n_k_a 14.08.09, 13:42
    Klikam na kosz.




    --
    Forum
    dla osób z chorobą nowotworową i ich bliskich
    Uszate serduszka czekaja
  • Gość: Ola IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 15:12
    Proponuje Ci na nastepnej rozmowie o prace w KE przedstawic wyniki
    tego forum... Przyszly pracodawca zaraz zrozumie jakie sa twoje
    potencjalne umiejetnosci pracy w zespole... a szczegolnie z
    tymi "strasznymi" sekretarkami:-). A z drugiej strony prawda jest
    taka, ze jesli masz dobra prace to nie warto sie pchac na CASTA, bo
    to i tak nie wiele daje z "przyszlosciowego" punktu widzenia. Na
    interestujace stanowiska KE ma pelno kandydatow bedacych stalymi
    urzednikami.
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.09, 17:01
    A mozna tak? Mam pracodawcy to wydrukowac czy moge przeslac linka? I czy on
    zrozumie po polsku? Mam tez inne watpliwosci: po pierwsze nie widze WYNIKOW
    forum, czy o ta liczbe wpisow ci chodzi? Po drugie, moze pracodawca akurat
    bedzie brdziej cenil sobie samodzielna prace niz prace w zespole? Po trzecie,
    czy forum to zespol, bo nigdzie nie widzialam na nim wspolpracy? Po czwarte, jak
    mam mu udowodnic ze to ja pisalam?
    A sekretarki na tym forum nie sa straszne, szczegolnie jeda z nich, Jadwinie,
    uwazam za calkiem smieszna, chociaz nie, ona wrecz napisala mi ze nie jest
    sekretarka. W sumie nie wiem czy w ogole ktoras jest sekretarka, wiec tym
    bardziej bede miala problemy z udowodnienieniem w jaki sposob z nimi
    wspolpracuje. Ale zaczne sie zastanawiac jak juz dostane zaproszenie.
  • Gość: Jadwinina IP: *.access.telenet.be 14.08.09, 17:52
    A mature to ty masz czy moze po zawodowce jestes, nie ublizajac
    ludziom po zawodoce bo wileu z nich jest inteligentniejszych od
    ciebie. Co za belkot, dawno takiego nie czytalam.
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.09, 21:31
    Jadwiniu, czy to ty? Przechrzcilas sie?
    No wydalo sie, po zawodowce jestem. Ale mature sobie zalatwilam, polecam Stadion
    Dziesieciolecia, chociaz juz podobno nie jest tam z tym tak latwo. Ale wiesz, w
    komisji, taka pani co mi te swiadectwa kopiowala (widzisz ona tez tak jak ty
    umie obslugiwac te urzadzenia) nawet sie nie zorientowala ze to kupione.
  • Gość: Jadwinia IP: *.access.telenet.be 14.08.09, 21:47
    Z takimi gigantycznymi kompleksami to ty za duzo nie osiagniesz w
    zyciu. Dyskusja z toba ma tak niski poziom, ze szkoda mi juz na nia
    czasu. Czy tobie sie wydaje, ze jedyna wyksztalcona osoba jestes (a
    tak naprawde to cholera cie wie czy w Koziej Wolce dyplomu nie
    robilas), ktora sie o prace w komisji ubiega. Juz ktos ci pisal
    tutaj, ze w sekretariatch pracuja czasem nawet osoby z doktoratami i
    naprawde myslisz, ze umieja tylko kserokopiarke obslugiwac? Nie da
    sie o tobie nic madrzejszego powiedziec ponad to co juz zostalo
    powiedziane, ze glupia jestes jak but. Szczerze watpie, ze cie wezma
    do komisji chyba, ze jacys desperaci, ktorym wszystkie dziewczyny w
    ciaze pozachodza w tym samym czasie. Reprezentujesz wszystko to co w
    komisji nie jest akceptowane wlasnie i mysle, ze w trakcie rozmow
    (gdyby do takich doszlo) wychwyca to.
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.09, 23:22
    Owszem, wiem ze w sekretariatach panie co pracuja z doktoratami musza oprocz
    obslugiwania kserokopiarki i faksu posiasc wiele innych umiejetnosci. Nie wiem
    jak to u was w Brukseli, ale tu w Niemczech to musialam im dostarczyc nawet
    swiadectwo o niekaralnosci, ktore musialo byc potwierdzone przez pracownika
    gminy. Poza tym te wszystkie streszczenia nie moga przkroczyc dziesieciu stron i
    tez w sekretariacie to sprawdzaja. Rowniez trzeba dopilnowac, czy publikacje z
    dolaczonej listy na pewno zostaly opublikowane. No a ja jeszcze zapomnialam
    dolczyc cv do pracy, to musialy je doklejac do egzemlarzy egzaminacyjnych. Na
    koniec trzeba pofaksowac sobie z bibliotekami i recenzentami, ktorzy potwierdza
    ze wersja elektroniczna odpowiada wersji w postaci papierowej. Ale wszystkie te
    trudy sa wynagradzane paniom sekretarkom jak juz zapakuja ci swiadectwo w
    koperte i wysla do domu, wtedy moga wyluzowac i isc na kawe.
  • Gość: walek IP: *.232-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 14.08.09, 23:40
    inco, jestes stara, zdziwaczala, sfrustrowana, ohydna baba-nawet
    chlopa sobie z pewnoscia znalezc nie mozesz...no, ale kto by cie
    chcial?! fuj, ble

    a innym dobej nocy :-)
  • byly_eurokrata 15.08.09, 08:57
    Normalna soap opera!
    Wtrace sie incognito, bo sam pracowalem przez kilkanascie lat w Niemczech (w twoim przypadku chyba trzeba dodac od razu: na stanowisku zarezerowowanym tylko dla absolwentow wyzszych uczelni) i przedstawianie swiadectwa niekaralnosci to normalna procedura, obowiazujaca nawet "zwykla" sekretarke.
    Czytajac twoje posty rowniez mam wrazenie, ze odnosisz sie z nieukrywana pogarda do personelu bedacego troche nizej w hierarchi, co jest verpönt (powinnas znac to slowo) zarowno w Niemczej jak i w instytucjach unijnych. Nawet jesli dostaniesz ten etat CASTa, nie zapominaj, ze bedzie cie obowowiazywac dosyc dlugi okres probny. Jednym z kryteriow jego zaliczenia bedzie Twoj sposob odnoszenia sie do innych czlonkow zespolu, a to odnosi sie rowniez do "zwyklych" sekretarek. Wiec jako insider radze zastanow sie nad soba we wlasnym interesie, bo twoja kariera unijna moze sie skonczyc szybciej niz myslisz z takim nastawieniem, zreszta dla mnie nawet nie wyobrazalnym w Niemczech, gdzie tego rodzaju megalomania rowniez nie jest dobrze odbierana.
    I tak na koniec mala zagadka: na kim bedzie bardziej zalezalo szefowi: na sekretarce, z ktora wspolpracuje na codzien od kilku/kilkunastu lat czy na jakies tam CASTowej wyrobnicy, z ktora bedzie mial do czynienia max. 3 lata? I kogo bedzie sklonny poswiecic, jesli w unicie powstana niesnaski?.....
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.09, 11:11
    To pozwolisz ze wyprowadze cie z bledu- to jak ktos odbiera moj stosunek do
    sekretarek moze lepiej jest ocenic na podstawie moich odpowiedzi ktore sa takie
    a nie inne ze wzgledu na zawarte w nich bezpodstawne zarzuty i widoczna chec
    pokazania mi wyzszosci funkcionariuza na d castem, a nie ze wzgledu da to czy
    wypowiada je sekretarka czy tez osoba na innym stanowisku.
    Dodam, ze to ze akurat nie ma wsrod moich najblizszych znajomych sekretarek, nie
    oznacza, ze nie ma ich np wsrod mechanikow w warsztacie naszej firmy czy ze nie
    odnosze sie przyjaznie do pani ktora sprzata biura i do technikow. I szef tez to
    widzi i nawet potwierdza to w swiadectwie pracy. Ale zadna z tych osob (moich
    znajomych na tzw nizszych stanowiskach) zapewne gdybym zadala im pytanie zawarte
    w moich pierwszych postach, a byliby w tanie na nie odpowiedziec, nie wyczuloby
    w tym checi "bycia hrabianka" i tego ze uwazam ze jestem "najlepiej
    wyksztalcona". A jezeli ktos chce mnie przekonac jakie to male mam szanse bo w
    sekretariach to z takimitoatakimi kwalifikacjami pracuja nawet, to ciesze sie
    bardzo ze i ja mam potencjalnie te mozliwosc, tylko stwierdze skromnie ze mi
    akurat troche ciezko byloby pogodzc sie na takim stanowisku z tym ze na nim
    jestem, bo przyznam ze latwo mi na tej drodze do osiagniecia kwalifikacji czy
    tytulu nie bylo i wtedy przynajmniej chcialabym poczuc jakas wymierna korzysc z
    tego faktu. A ze pozwolilam sobie troche podenerwowac jedna czy druga - mialam
    nadzieje na zdobycie konkretnych informacji, ale zauwazylam w pewnym momencie ze
    jestem falszywie odbierana, a ze dosc zlosliwa mam nature pozwolilam sobie na
    taka czy inna uwage.
  • Gość: Jadwinia IP: *.access.telenet.be 15.08.09, 11:33
    Jak to szef potwierdza w swiadectwie pracy ? To co wywalili cie z
    pracy, ze juz swiadectwo ci wystawili ? Ty nawet zlosliwa nie jestes
    bo do tego trzeba byc intelignetnym, ty jestes zwyczajnie glupia.
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.09, 11:42
    Nie Jadwiniu, nie wywalili mie, poprostu parce doktorska wykonywalam w
    instytucie, w ktorym bylam pracownikiem na czas okreslony i dostalam swiadectwo
    pracy po ukonczeniu mojego zatrudnienia w tymze instytucie. Byl w nim zawarty
    moj stosunek do przelozonego i kolegow. I z takim swiadectwem dostalam
    zatrudnienie w innym przedsiebiorstwie, wiec moze az takich problemow z kolegami
    i personelem nie mam, skoro nie wywalili mnie po okresie probnym.
  • Gość: u IP: *.218-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.08.09, 14:42
    oni ciebie nie chca w unii, bo nie potrafisz pisac "po prostu"
    ODDZIELNIE!
    pocwicz, potem pogadamy
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.09, 15:30
    Rozumiem, ze pewnie twoja praca w komisji polega na wychwytywaniu tego rodzaju
    bledow i literowek w oficjalnych dokumentach i ze nanosisz poprawki na wstepne
    wersje przelozonego. Na potrzeby tego forum to troche wygorowane zadanie. Pozwol
    ze skorzystam z twoich umiejetnosci jak juz do komisji sie dostane.
  • byly_eurokrata 15.08.09, 15:42
    OK, rozumiem. Wracajac do Twojego zasadniczego pytania: raczej nikt ci na nie odpowie, bo to zalezy od wielu niewiadomych:
    - jakie jest rzeczywiste zapotrzebowanie na specjalistow z twojej dzialki,
    - czy na Twojej liscie jest wiele osob z lepszym CV niz ty itd itp.

    Jesli bedzie wakat i bede potrzebowac kogos z Twoim profilem, to zglosza sie do Ciebie mimo twoich adnotacji. Ale nawet jesli uda Ci sie go dostac, nie licz na to, ze bedziesz mogla zostac na stale, bez wgzledu na to, jak sie bedziesz wykazywac i sprawdzac w tej pracy - dla castow nie ma takiej mozliwosci, jak juz pisano. Wiec to bedzie przygoda na maks. 3 lata i jak nie oglosza w tym czasie nowego konkursu zewnetrznego, zostaniesz po tych 3 latach na lodzie.

  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.09, 16:06
    Dzieki, to w sumie swiadczy o tym ze zdrowy rozsadek w komisji nie zostal zatracony.
    Dodam ze nie licze ze mnie ktoz wezmie na stale po 3 latach tylko na podstawie
    doswiadczenia, bo zdazylam sie zorientowac ze konkursy sa przeprowadzane na
    kazdy wakat. Tyle ze ktos twierdzil ze sa to konkursy wewnetrzne wiec cast nie
    moze brac w nich udzialu.
    Rzucilam pytanie, bo akurat tytul watku wydal mi sie adekwatny, ale zauwazylam
    ze wiele osob mysli ze jestem strasznie zdesperowana i sfrustrowna i ze sila sie
    pcham do komisji, ze mylse ze mam najlepsze do tego kwalifikacje. No wiec
    kolejny raz wyprowadzam z bledu: lubie byc doinformowana i zalezy mi na tym zeby
    byc samej prawidlowo zinterpretowana. I troche dziwi mnie ze jedna z
    forumowiczek caly czas daje mi do zrozumienia ze jestem glupia i nie chce jej
    sie tracic czasu na dyskusje ze mna by nie znizac sie do mojego poziomu, po czym
    powraca jak bumerang i zadaje kolejne inteligentne pytania.
  • byly_eurokrata 15.08.09, 16:55
    Moze krotkie wyjasnienie w sprawie obsadzania wakatow, bo to ew. nie jest jasne dla osob z zewnatrz. W przypadku zwolnienia sie wakatu dla tzw. funkcjonariusza (Beamter auf Lebenszeit):
    - wakat rozpisywany jest wewnetrznie w Komisji i moze sie zglaszac kazdy z wewnatrz, kto odpowiada profilowi i ma zdany odpowiedni konkurs (= urzednicy kategorii AST nie moga sie zglaszac na wakaty kategorii AD). Powinnas to znac z niemieckiej sluzby publicznie, gdzie jest tak samo.

    Jesli nie zglosi sie zaden sensowny kandydat, wakat rozpisywany jest miedzyinstytucjonalnie (tzn. moga sie zglaszac urzednicy z Parlamentu, Rady itd. na tych samych ww. warunkach).

    Dopiero (abstrahujac od pewnych specjalnych uregulowan porozszerzeniowych) gdy i tu sie nikt nie zglosi, zaprasza sie na rozmowy osoby z listy rezerowej konkursu zewnetrznego albo konkursu CAST.

    Konkursy wewnetrzne to nie to samo co proces rekrutacyjny na konkretne stanowisko, to sa po prostu takie same konkursy OGOLNE jak zewnetrzne, ale zarezerwowane dla pracownikow instytucji o okreslonym stazu minimalnym. Ze wzgledow formalnych moga w nich brac udzial tylko urzednicy mianowani (np. AST, ktorzy by chcieli przejsc do kategorii AD, albo AD nizszych szczebli, ktorzy by chcieli przejsc od razu na szczebel wyzszy) albo tzw. temporary agents. Pracownicy po CAST nie kwalifikuja sie do udzialu w tych konkursach wewnetrznych.

    Wiec bedac CASTem masz gory okreslony "Ablaufdatum" i nic tego nie zmieni, poza zdaniem konkursu zewnetrznego. Ale sama chyba bardziej sie orientujesz, czy sa szanse, ze taki konkurs zewnetrzny zostanie ogloszony w ciagu twojego kontraktu.
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.09, 17:16
    Dziekuje za obszerne, jednoznaczne wyjasnienie. Jak milo, ze niektorych nie
    ponosi, w przeciwienstwie do tych, ktorzy sa wstanie przedstawic rzeczywistosc
    tylko w nastepujacych "faktach":
    - casty to zapchajdziury
    - casty sa od tego, "zeby mowic im bye, bye"
    - castami nikt sobie glowy nie zawraca
    - casty dostaja kontrakt na pol roku albo rok i zarabiaja 2 razy mniej niz
    funkcjonariusz
  • Gość: Jadwinia IP: *.access.telenet.be 15.08.09, 17:55
    Byly_ byl dla ciebie mily i ujal to wszystko bardzo oglednie ale
    podsumowanie, jakie zrobilas odpowiada jaknajbardziej stanowi
    faktycznemu.
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.09, 18:17
    Nie byl mily, co nie oznacza ze byl niemily, ale byl rzeczowy. A i ty bylas
    "mila" do momentu az dalam ci do zrozuminia ze jestes malo rzeczowa. Szczerze
    mowiac myslalam ze dalas sobie spokoj z czytaniem moich postow. Ja, gdy
    stwierdze ze cos jest ponizej mojego poziomu, nie czytam tego dalej, chyba ze
    akurat zauwaze ze czytaja to inni i zalezy mi na wytlumaczeniu mojego punktu
    widzenia, tak jak to czynie teraz.
  • Gość: cecylia IP: *.tktelekom.pl 15.08.09, 19:13
    Dodam tylko ze sa DG ktore sa obsadzone CA a AD to przewaznie szefowie sektorow
    i wyzej, takze tam caly czas zatrudnia sie mase CA i nie do zapychania dziur.
    KontraKTY zawsze na 3 lata.
  • Gość: incognito IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.09, 19:38
    Wakat casta, ktory mi zaproponowano rowniez nie mial byc zadnym zastepstwem
    tylko zostal stworzony na potrzeby HoU i tylko ze wzgledow formalnych nie moglby
    byc przedluzony po 3 latach.
  • Gość: incognito IP: *.customer.m-online.net 17.08.09, 17:12

    Okazuje sie wystarczy napisac na dolaczony do maila z informacja a
    adnotacji adres. Tak tez zrobilam z wyjasnienieniem ze informacje
    typu "not recruited" nie specyfikuja kto z koga zrezygnowal i ze w
    zwiazku z tym interpretacja dla rekrutujacego moeze byc dowolna i
    moze w zaleznosci od nastawienia przekreslac moje szanse jako
    kandydata. Po czym dostalam informacje ze notatki zostaly usuniete.
    To tyle dla zainteresowanych, zdecydowalam sie to wyjasnic, zeby
    zainteresowani tez cos mieli z tego watku oprocz poczucia ze czytaja
    scenariusz soap opery.
  • Gość: myliszsie IP: *.cec.eu.int 14.08.09, 14:20
    Poczytaj Staff Regulations zamiast dedukowac wg wlasnych przemyslen:
    CAST nie moze startowac w konkursie wewnetrzny, bo tenze jest
    przewidziany tylko dla tempow.
    Wiec musialabys zdac konkurs zewnetrzny, a czy takowy zostanie
    ogloszony i czy zdasz, to wielka niewiadoma.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.