Brawo Felipe.
Da sobie radę, jeździł z mocnymi, poradzi sobie również teraz.
Poza tym, wbrew obiegowym opiniom Fernando realnie jest kierowcą ze
środka stawki. W tym duecie stawiam na Felipe. Gdyby Ferrari nie
zależało na kierowcy przechodzącym z liczącym się sponsorem, Fernando
nie obejrzałby nawet garażu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.