tylko swój zawód. Owszem osiągnięcia kierowców i firm idą prawie zawsze w parze, ale dobry kierowca poradzi sobie w każdym zespole i taka nieprzewidywalność jest piękna w sporcie.
Co do Heidfelda, no cóż pajac i tyle - przypomina zamierzchłe czasy, gdy kosztem Kubicy ustawiano mu wyścigi. Kubica miał nawet szanse na mistrzostwo(dodajcie niepotrzebnie stracone punkty w dziwnych okolicznościach)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.