Jak wspominałem: ważne kto, nie czym. A teraz McL ma szerszy wybór,
więc Nick stoi na straconej pozycji. Szef zespołu zawsze będzie miał
więcej do powiedzenia niż kierowca, więc Luis już cicho siedzi. Co
do Nicka, marka z gwiazdą jeśli potrafi skutecznie wywrzeć wpływ na
Brawna odnośnie pozbycia się Buttona,równie skutecznie
mogłaby "zasugerować" Nicka jako kierowcę.Jeśli tego nie robią,
pomimo , że jest Niemcem, znaczy że czyste komplementy pod adresem
Nicka to jedno, a realna ocena - drugie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.