Sebastian Loeb pilotowany przez żonę... Olaboga :) Jak moja małżonka tłumaczyła
mi kiedyś jak mam gdzieś dojechać, to na wszelki wypadek pojechałem w przeciwnym
kierunku, który - nota bene - okazał się być właściwym :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.