Gazeta.pl Forum Sport Sporty motorowe Rajdy, wyścigi, F1 Pan Leniarski
Robet Kubica jest pewien, że nieudany wyścig w Bahrajnie to wina przede wszystkim już pierwszego okrążenia. Tuż po starcie bolid Marka Webber puścił na jadących za nim kierowców chmurę dymu, Kubica próbował od niej uciekać i wjechał przed pędzącego Adriana Sutila, który się na Polaka nadział i spowodował obrót bolidu Kubicy. Dalej już było tylko lepiej i Kubica systematycznie odrabiał straty, a na mecie był już jedenasty.