Komentarze do artykułu
Niemcy jednak zaproszą Polskę. "Planowanie jest w toku"
Niemiecki rząd federalny uwzględnia również m.in. kraje sąsiedzkie w przygotowaniach do obchodów 20. rocznicy zburzenia muru berlińskiego - informuje biuro rzecznika niemieckiego rządu w odpowiedzi na pytanie, czy na uroczystości 9 listopada w Berlinie zaproszeni zostaną przywódcy krajów dawnego bloku komunistycznego.
Małym zakompleksionym Polaczkom wydawało się, że Niemcy chcą przyćmić 4 czerwca.
Oj Polaczki.
Zburzenie muru to był symbol. Wielka sprawa. Na zawsze zostanie to w historii.
A 4 czerwca?
Kiszczak wyciągnął z kapelusza swoich kolegów od kieliszka, czyli Bronka
Geremka, towarzysza partyjnego od 1950 roku, Tadzia Mazowieckiego, posła na
Sejm z lat 60-tych, Adasia Michnika, synka agenta NKWD, dołożył do tego
Leszka-Bolka Wałęsę, na którego miał grubą teczkę. Ogłosił w mediach, że to są
"opozycjoniści", i że uprzejmie oddaje im władzę. Ciemny lud to kupił, a
premier Tadzio z kolegami nie pozwolił by Kiszczakowi spadł włos z głowy, Adaś
Michnik ogłosił go człowiekiem honoru, a koledzy z SB, czyli Solorz,
Czarnecki, Gawronik, Kulczyk itd kupili sobie co lepsze
fabryki za złotówkę, bo były przecież nic nie wartymi upadającymi molochami (a
przynajmniej tak pisała Gazeta Wyborcza).
Więc co mamy świętować 4 czerwca?