Raj agentów
Francja była rajem dla agentów, zwłaszcza dla "agentów wpływu", których zadaniem
było sterowanie opinią publiczną i politykami w kierunku wyznaczanym przez KGB.
Co najmniej 50 agentów zinfiltrowało administrację państwową, sfery polityczne,
kręgi intelektualne i służby specjalne. Dziesiątki dziennikarzy świadomie lub
nie służyły interesom sowieckim, czemu sprzyjały antyamerykańskie nastroje
społeczeństwa i jego elit politycznych, zarówno lewicowych jak też prawicowych.
Szczególnie znany w tej roli był dziennik "Le Monde", który w archiwum
Mitrochina występuje pod kryptonimem "Viestnik". Według paryskiej rezydentury
dwu z jego znanych dziennikarzy i wielu współpracowników pracowało dla KGB. "Le
Monde" oczywiście odrzuca zarzut, iż był manipulowany przez KGB, ale dla każdego
krytycznego cztelnika jego prosowiecka linia nie ulegała wątpliwości.
W latach 1960-tych i 1970-tych agenci wpływu działali nie tylko w "Le Monde" ale
również w Agence France Presse i w "L˘ Expresse". 6 najlepszych agentów
sowieckich we Francji było właśnie dziennikarzami.
Archiwum Mitrochina wymienia "Broka" i "Andre" nie podając tytułu gazety, do
których pisali. "Brok" utrzymywał bezpośredni kontakt z samym Andropowem, zaś
"Andre" miał dostęp do prezydenta Georgesa Pompidou.
KGB finansowało "La Tribune des Nations" wydawaną przez Andre Ulmanna
(1912-1970), tajnego członka KPF. Ulmann otrzymał od KGB na ten cel 3,5 mln franków.
KGB finansowało również czasopisma wydawne przez Pierre Charles Pathe, agenta
KGB bliskiego gaulistom skazanego w 1979 roku.
Charles Hernu, nieżyjący już minister obrony Francois Mitterranda był agentem
bułgarskim, przejętym później przez KGB, o czym powiadomił zbiegły agent
rumuński. Synowie Hernu wytoczyli proces o zniesławienie pamięci ojca, a prasa
prześcigała się w udowadniani, iż było to tylko pomówienie. Teraz archiwum
Mitrochina potwierdziły słowa Rumuna.
Hernu miał wspólne biuro w Krajowym Centrum Handlu Zgranicznego z Aleksandrem
Kożewem, filozofem heglistą pochodzenia rosyjskiego (1902-1968), który również
był agentem sowieckim i odgrywał ważną rolę jako łącznik między KGB a Hernu.
W książce Mitrochina mówi się o dwu starych socjalistach dostarczających KGB
bardzo cenione informacje.
Jeden z nich, noszący kryptonimy "Roter", "Giles" i "Gilbert", dostarczał
"wewnętrzną informację z bliskiego otoczenia prezydenta Mitterranda" z początku
lat 1980-tych. Zwerbowany przez Czechów w 1955 roku, dla których pracował jako
"Roter", w 1956 roku przejęty został bezpośrednio przez KGB.
Opisowi temu odpowiada Claude Estier, obecny przewodniczący senackiego klubu
Partii Socjalistycznej i bliski współpracownik prezydenta Mitterranda.
"Le Monde" ujawnił, iż posiada kopię noty zredagowanej w latach 1982-1983 na
prośbę prezydenta Mitterranda przez DST (Direction de la surveillance du
territoire) czyli kontrwywiad na temat penetracji sowieckiej lewicowych partii
politycznych. Nota również wymienia agenta zwerbowanego przez Czechów w 1955
roku i przejętego przez KGB w 1970 roku, identyfikując go z Estierem. Mitterrand
wiedział o roli swego współpracownika i dlatego po 1981 roku Estier nie zajął
żadnego stanowiska w socjalistycznym rządzie.
Drugi agent w Partii Socjalistycznej o pseudonimie "Drom" zwerbowany został w
1961 roku i nie został dotąd zidentyfikowany. "Drom" pobierał przez 12 lat
wynagrodzenie w wysokości 1500 franków miesięcznie. Po zainkasowaniu większej
sumy na spłatę długów przeszedł jednak na stronę DST.
Ważnym agentem był szyfrant we francuskim MSZ o kryptonimie "Jour" (Dzień).
Pracował on dla Sowietów nieprzerwanie od 1945 aż do 1982 roku i ułatwił
werbunek wielu pracowników MSZ. Służby francuskie uprzedzone o jego roli przez
zbiega z KGB położyły kres działalności "Joura" w 1983 roku i w ramach retorsji
Francja dokonała wówczas ekspulsji 47 dyplomatów sowieckich.
"Jour" dostarczył KGB na przykład informacji wywiadowczych w okresie kryzysu
berlińskiego w 1948 roku oraz kopie korespondencji ambasad francuskich w
Waszyngtonie i Moskwie z Paryżem w czasie kryzysu kubańskiego w 1962 roku.
KGB używało zmarłego w 1991 roku businessmana Francois Saar-Demichel, który miał
szerokie kontakty z gaullistami. To z nim wynegocjowano sprzedaż systemu secam
telewizji sowieckiej.
Na początku lat 1950-tych wśród wartościowych agentów archiwum Mitrochina
wymienia: "Nosenkę", "Szirokowa", "Korablewa" i "Dubrawina" w Sdece (wywiad
francuski); Goriaszewa w DST, "Giza" w kontroli policyjnej, "Izwekowa" w MON i
"Piżo" w ministerstwie marynarki.
--
en.wikipedia.org/wiki/Web_brigades
solonin.org/
www.sovietstory.com/
abakus.salon24.pl/80548