Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Wiadomości   Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na ...

Komentarze do artykułu

Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, lodówki, pralki...

Po zakazaniu stuwatowych żarówek UE wpisze na indeks także kineskopowe telewizory w ramach walki z zmianami klimatycznymi. Komisja Europejska chce, aby producenci zmniejszyli energochłonność telewizorów o 20%. Wymogu kineskopowe nie spełnią, więc odejdą do historii. Ten los może spotkać niektóre lodówki, pralki, zamrażarki i zmywarki - pisze "The Times".

Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory

Autor: xaliemorph 16.09.09, 12:02
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Bzdura, bzdur !!! Świetlówki kompaktowe się szybko przepalają. Bo jeśli ktoś
jest oszczędny to jak wychodzi z pomieszczenia to odruchowo z nawyku, gasi
światło, zapalając je tylko wtedy jak przebywa w danym pomieszczeniu. I
niestety świetlówka kompaktowa wcale wiele dłużej nie świeci od zwykłej przy
takiej pracy a jest przecież wielokrotnie droższa. I wcale nie mowa o
chińskich wynalazkach tylko świetlówkach kompaktowych za cirka ~20zł. Sam mam
w 1 pokoju świetlówki kompaktowe a to ze względu iż wkręciłem źródła światła o
większej światłości aniżeli zwykłe żarówki. Zwykłe żarówki po prostu stopiłyby
oprawę lampy a tak wesoło świecą świetlówki o największej mocy. Jednak
musiałem się oduczyć nawyku gaszenia światła ponieważ za szybko się one
przepalały.

Kolejną wadą świetlówek kompaktowych jest trupie światło. Tak trupie światło
niezależnie od marki czy klasy świetlówki kompaktowej. Różnica w cenie odbija
się tylko na mniej lub bardziej trupim świetle ale zawsze jest ono trupie i
nie takie "PEŁNE" jak żarówki.

Kolejna sprawa to oszustwo marketingowe producentów świetlówek kompaktowych.
Opisują oni świetlówki kompaktowe teoretycznymi odpowiednikami mocy żarówek
zwykłych. A gó... prawda bo te opisy to raz kłamstwo a dwa niedopowiedzenie.
Kłamstwo dlatego bo gdy porównać dane techniczne światłości to światłość
takiej 21W świetlówki mającej świecić niby jak 100W jest bliższa żarówce 75W
aniżeli żarówce 100W (jest dokładnie minimalnie wyższa niż 75W więc producenci
kłamiąc w żywe oczy zaokrąglają w górę). Niedopowiedzenia dlatego że światło
ze świetlówki kompaktowej się inaczej rozprasza niż żarówki zwykłej (np. rurki
świetlówki wzajemnie się przesłaniają zmniejszając ilość światła, w żarówce
zwykłej żarnik sam siebie nie przesłania dając pełną światłość) wobec czego
świecą one taką a nie inną światłością ale w warunkach laboratoryjnych. W
zwykłych oprawach lampowych jakie mamy w domach, mieszkaniach i innych blokach
brak takich warunków skutkuje zdecydowanie mniejszą światłością świetlówek
kompaktowych aniżeli sugerowana.

Kolejna sprawa to bardzo słabe oddawanie kolorów. I to niezależnie od ceny.
Wystarczy się ubrać przed lustrem przy świetlówce kompaktowej a potem przy
żarówce. Potem może się okazać na eleganckim wyjściu że wyglądamy zupełnie
inaczej aniżeli chcieliśmy wyglądać. Po drugie co niektórzy wręcz mają
wrażenie iż mimo że jest jasno, że mogą czytać to coś ze światłem jest nie tak
i jakby świeciła czarna żarówka. Tzn. widzą ale mózg odczuwa jakby wiecznie
był zmierzch. Moim zdaniem to subiektywne odczucie można tłumaczyć niepełnym
spektrum widmowym świetlówki wobec ciągłego widma żarówki.

I na koniec sugerowana zakazem użytkowania żarówek do celów domowych
energooszczędność. Gó... prawda bo czy świetlówka kompaktowa nadaje się do
toalety czy łazienki? NIE! Po pierwsze przepali się szybciej (TAK! Szybciej!)
od zwykłej od ciągłego zapalania i gaszenia. Po drugie jak wejdziemy to zanim
świetlówka na tyle się rozgrzeje by dawać 100% światłości to my już zdążymy
załatwić swoje potrzeby. Po trzecie sama świetlówka na rozruchu potrafi
zużywać więcej energii (choć to zależy od wykonania) od zwykłej żarówki!

A reasumując to ekologiczność danego czy innego produktu należy liczyć w ciągu
całego cyklu życiowego produktu. Trzeba myśleć całościowo. Czyli nie
tylko ile one nam zużywają prądu ale ile trzeba zużyć prądu na samą ich
produkcję i jednoczesną utylizację! Ile kosztuje produkcja pojedynczej
świetlówki kompaktowej i 4 odpowiadającym jej zwykłym żarówkom (tak 4 żarówkom
bo równanie: świetlówka=6*żarówka sprawdza się tylko w warunkach
laboratoryjnych, w przeciętnym domu żywotność świetlówki kompaktowej jest
zauważalnie krótsza, chyba że ktoś zapala i gasi źródło światła raz na dobę
niczym w warunkach laboratoryjnych). Ile zużyje energii 1 świetlówka w
prawdziwym domowym użytkowaniu a ile 4 odpowiadające jej żarówki. I koniec
końców ile kosztuje utylizacja 1 świetlówki kompaktowej i utylizacja
odpowiednich 4 żarówek. Ile przy tym szkodliwych związków z 1 świetlówki
kompaktowej powstanie które trzeba zneutralizować a ile tego powstanie z 4
żarówek. I na koniec czy ktoś wprowadzając taki durny zakaz sprawdził czy te
przepalone świetlówki już mają zaplanowany cykl życia całego produktu wraz z
utylizacją czy jednak połowa przepalonych świetlówek trafi na śmietnik jak to
w Polsce jest? I potem obudzimy się z ręką w nocniku i kupą rtęci na zwykłych
wysypiskach śmieci bo ktoś nie dopilnował obowiązku utylizacji świetlówek.
Obowiązku nie obywatela że ma jeździć x kilometrów by wywalić 1 świetlówkę
tylko obowiązku dostosowania kontenerów na śmieci by znalazło się miejsce na
świetlówki kompaktowe.


Owszem jestem za postępem, jestem za rozwojem, zdaje sobie sprawę że rozwój to
coraz to bardziej skomplikowana technologia często w produkcji bardziej
niebezpieczna dla środowiska niż wcześniej, zdaję sobie sprawę iż gdyby liczyć
wszystko sumarycznie co do grosza moglibyśmy w zasadzie do dzisiaj zakończyć
cywilizację na paleniu ognisk i pieczeniu upolowanej zdobyczy nad nim.

Ale to co wyprawiono z tymi świetlówkami kompaktowymi to prawdziwy ekoterror.
Tak bo to nie troska o środowisko tylko kłamstwem i fałszem podszyty
korupcyjny nakaz by napędzać kabzę dwóch wielkich oligopolowych producentów
świetlówek na Europę. Tu nie liczy się ekologia a prywatny interes. Nie
interes na wszystkich tylko prywatny, brudny, śmierdzący łapówkami interes.
Dlatego jestem przeciw takiemu durnemu zakazowi. Swoją drogą żarówki nadal
będzie można kupić w hurtowniach tylko nie będą one do użytku domowego (bo tam
są zakazane) tylko do celów specjalnych. A przecież jeszcze nie mamy takiego
faszyzmu by komisarze chodzili po domach i sprawdzali jakim światłem
oświetlamy sobie dom, czy aby nie łamiemy zakazu, czy aby nie wlepić na
ekologicznego mandatu. Ale kto wie widząc coraz to dziwniejszą otaczającą nas
rzeczywistość ...
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-155
(101-155)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.