Z głębokim smutkiem odnotowujemy w tych dniach rocznicę upadku braci
Lehmanów, którzy w krótkiej pamięci historycznej Amerykanów grają
rolę szczególną. Straty bankowe to nie to samo, co przelana krew, ale
niewłaściwe ulokowanie pieniędzy, szczególnie znacznych ich sum, nosi
charakter przelewu, choć na ogół nie wyczerpuje wszystkich jego
znamion. Naród amerykański wie, że pod właściwym przywództwem, takim
jak przywództwo Waszej Ekscelencji, charakter często staje się
zalążkiem znamion. Nadmienię jeszcze nawiasem, że straty, nawet
największe, mogą się jeszcze, z upływem czasu, na coś przydać.
Kończąc, pragnę raz jeszcze podkreślić, że cieszę się, że Amerykanie,
podobnie jak Polacy, również obchodzą w połowie września rocznice.
Jeśli sądzi Wasza Ekscelencja, że jest inaczej, to może być to
dziełem niezwykle silnego lobby rosyjskiego, którego nadmierny wpływ
na pamięć może mieć wpływ podobny temu, jakie określone grupy i
środowiska wywarły na banki. Życzymy narodowi amerykańskiemu
bezpieczeństwa zdrowotnego, które do wkroczenia Putina i nam trochę
leżało na sercu.
Fragment blogu „Ostatnie 497 dni prezydenta”
Więcej notek:
balsamlomzynski.blox.pl/html