Czy się to komuś podoba czy nie (mi osobiście nie) aborcja jest sprawą
dyskusyjną jeżeli wychylimy nosa poza polskie, katolickie opłotki. Więc
wyzywanie publiczne, ad personam, tej pani od jakiś morderców czy zabójców
jest naruszeniem jej godności i dobrego imienia (bo ona akurat aborcji nie
traktuje jako morderstwa - tak się domyślam). Więc wyrok jest słuszny. Kościół
nadal może głosić swoją naukę (nikt mu tu niczego nie ogranicza) ale nie może
wyzywać konkretnego Pana X czy konkretnej Pani Y od morderców. Tylko tyle.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.