Komentarze do artykułu
"To nie jest już Alicja Tysiąc, tylko Alicja 130 tysięcy"
Zbigniew Girzyński w Radiu Zet stwierdził, że Alicja Tysiąc powinna brać środki antykoncepcyjne, dzięki czemu nie naraziłaby się na zagrażającą jej zdrowiu ciążę. - Warto było o tym pomyśleć - mówił. Odniósł się również do jej procesu z "Gościem Niedzielnym". - To nie jest już Alicja Tysiąc, tylko Alicja 130 tysięcy - komentował.
Re: "To nie jest już Alicja Tysiąc, tylko Alicja
Może zacznijmy nazywać rzeczy po imieniu: embrion to nie człowiek,
> tylko embrion, aborcja to nie zabójstwo, tylko aborcja, a poseł
> Girzyński to kretyn, jak wszyscy katole.
>
> Płód staje się człowiekiem, gdy jest zdolny do przeżycia poza
> organizmem matki, tzn. ma wykształcone wszystkie potrzebne do tego
> organy, np. jest w stanie oddychać.
>
> Jeżeli 2-miesięczny płód jest dla Ciebie człowiekiem, to naturalne
> poronienie w trzecim miesiącu należałoby traktować tak samo, jak
> śmierć dziecka: wystawić akt urodzenia i akt zgonu, zorganizować
> pogrzeb, przeprowadzić sprawy spadkowe itp.
>
> Jeżeli dwutygodniowy zarodek jest człowiekiem, to kobieta, która
> poroni w tak wczesnej fazie, wydalając ten zlepek komórek razem z
> menstruacją, powinna zostać oskarżona o zbezczeszczenie zwłok, tak
> jakby np. pokroiła zmarłą babcię na kawałki i wrzuciła do
ubikacji.
>
> A człowieka to zabili ostatnio katoliccy lekarze, którzy odmówili
> ciężarnej kobiecie badania jelit, obawiając się, że zagrozi
> to "życiu poczętemu". W wyniku nieleczonej choroby kobieta zmarła.
> Chyba że kobieta nie jest dla Ciebie człowiekiem.
>
> Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale jestes chory, ogłupiony
do
> granic możliwości katolską propagandą. Żal mi Ciebie.
Nie odrozniasz naturalnego poronienia od aborcji. Mnie tez jest zal
Ciebie. Matka ma prawo do pochowku dziecka, ktore poronila, jezeli
tylko jest cialo dziecka. Ale to prawda nie zawsze jest to mozliwe.
Poronienie to ogromny dramat dla kobiety, rodzicow i pochowek
dziecka nienarodzonego pomaga w pewien sposob pogodzic sie z ta
sytuacja. Jestem matka, widzialam na USG moje dziecko w 11 tygodniu
zycia - mnie to wystarcza. Widzialam raczki nozki, bijace serce,
mimike twarzy. Gdzie jest granica wg. Ciebie. Ona ciagle sie obniza,
lekarze sa wstanie ratować dzieci urodzone przed 26 tygodniem.
Jednoczesnie sa na swiecie kliniki aborcyjne, gdzie zabija sie takie
dzieci. Masz prawo miec swoje zdanie. Ja swojego nie zmienie.