Re: Nie może być narodowości gdy nie ma języka
@Ta, dobrze wiedzieć, że Austriacy, Szwajcarzy, Brazylijczycy, Amerykanie itd.
nie są narodami, bo nie mają własnych języków.
Amerykanie nie są narodem. Jeśli mówić o narodzie amerykańskim to należałoby mówić o Indianach. Obecni mieszkańcy USA są potomkami europejskich kolonizatorów i niewolników. Kraj składa się z mniejszości narodowych (NIE NARODU!!!) (np. Polonia w Chicago, Murzyni w Orleanie itp) i grup etnicznych.
Podobnie jest z Kanadą. Tam są dwa języki - angielski i francuski - wynika z kolonizacji. Kanada jako państwo nie posiada narodu, kraj w 95% składa się z grup etnicznych - jedź i zobacz jak to wygląda. Zrozumiesz, że to nie naród - zresztą oni sami nie nazywają siebie narodem.
Ameryka południowa to zupełnie inna sprawa, podobnie jak Afryka. Gdyby w Afryce każdy naród miał własne państwo to byłoby ich około 2700. Tam każde plemię ma swój język.
Brazylijczycy też narodem nie są (chyba, że mówimy o tych, którzy używają i dbają o rdzenny język Indian), Kolumbijczyk z Południa niczym nie różni się od Brazylijczyka z północy. Języki urzędowe jakie posiadają wynikają z historii i kolonizacji. Rdzenne języki, które tam po woli wymierają posiadały poszczególne plemiona, które połączono w sztuczne państwa przez Portugalię i Hiszpanię.
Słyszałeś kiedyś o narodzie szwajcarskim? Bo ja nie. Tam jest kilka języków, Ci co mówią po francusku utożsamiają się z Francją itp., państwo traktują jak firmę, która dba o ich interesy.
Austria czy Luksemburg i ich posiadanie języka np. niemieckiego wynika z całej historii Niemiec i ich zjednoczenia. Niemcy były kiedyś księstwami, całą masą księstw, które połączono w jedno państwo właśnie ze względu wspólnej tożsamości - języka.
Szwajcara z zachodu z tym ze wschodu łączy tylko państwo, i kultura, i język jest dla nich różny.