• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Tomek - agent na miarę CBA

  • 05.10.09, 06:38
    mnie by nie zbajerował,sorki
    wybierał specyficzne typy,albo ludzi,którzy nie nadają się do
    biznsu
    Edytor zaawansowany
    • 05.10.09, 06:50
      to straszne materialistki. Mógł być łysy, gruby, zezowaty itp., byleby miał
      wypchany portfel. Inaczej nie byłby skuteczny.
      • 05.10.09, 07:12
        Polaku z ...! Kazdy kto podpisuje sie POLAK to jełop i dewiant. To
        tak na marginesie. Wyraźnie pisze, wszędzie że chłop był przystojny.
        Kasa zawsze jest miłym dodatkiem. Powinno się stworzyć portret
        pamięciowy agenta, w końcu sporo ludzi go widziało. Jak wiadomo, CBA
        poniosło znaczne koszty i Tusk jak będzie mądry to w przyszlorocznym
        budżecie ta środki powinien im ograniczyć do 30% tegorocznych. Wtedy
        CBA pozostanie naciąganie kobitek przez Tomasza M. i wyłudzania od
        nich pieniędzy. Nie takie numery robili.
        • 05.10.09, 07:14
          ale ,ale,czy to myślenie o biznesie czy o pięknych oczach ?
          jak się to komuś myli,to nie nadaje się do biznesu,sorki
          • 05.10.09, 07:20
            ratujmy tuskowatego piszmy bzdury byle opluwać kaczkopodobnych
            trzeba zgnoic Kaminskiego i zaciemnic sprawę korupcji i przekretów.
            • 05.10.09, 07:27
              gundyslaw napisał:

              > ratujmy tuskowatego piszmy bzdury byle opluwać kaczkopodobnych
              > trzeba zgnoic Kaminskiego i zaciemnic sprawę korupcji i przekretów.

              Ależ kaczkopodobni znakomicie zasługują na to co się o nich pisze :D

              --
              nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
              podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
              przestępstwem a wręcz morderstwem.
              • 05.10.09, 08:44
                Tak szybko pisali ten artykuł na zamówienie, że chyba nawet go nie przeczytali :)

                Np taki babol pod koniec tekstu: "...Zakładanie fikcyjnych firm i prowokacje to
                raczej metody do rozpracowywania grup antyterrorystycznych..."

                Hueue...ciekawe która ze służb zajmuje się rozpracowywaniem "grup
                antyterrorystycznych" ?? :)

                Nie kupuję już tego szmatławca:)
                • 05.10.09, 08:58

                  "Ubrania od Armaniego i Prady, porsche carrera i motocykl harley, mieszkanie w
                  apartamentowcu, portfel ostentacyjnie wypchany gotówką i kartami kredytowymi."

                  **************************

                  To klasyczna defraudacja pieniędzy pod pozorem ważnej misji. Osobników tak
                  działających nazywa się gó...zjadami.

                  • 05.10.09, 09:02
                    Przyjaciele z boiska....kiedyś były ustawki teraz ustawy :)
                    • 05.10.09, 09:28
                      ie nie będziesz chyba odmiawiał?
                      • 05.10.09, 09:29
                        szmatlawiec, nie możesz się bez niego obyć.
                        • 05.10.09, 12:47
                          Ssawicka czy ScyPińSka, jak to u blondynek!

                          Ja jestem menago dil,
                          mam taki zachodni styl.
                          Wyświechtane buty
                          i z podsłuchem druty.
                          Chodzę z tobą po parku,
                          ale ty płacisz w barku.
                          Agent nieruchomości,
                          taki szczyt przystojności.
                          „Sypnął jej zielonymi”
                          takimi wirtualnymi.
                          „Mahoniowy gość” z formy,
                          szuka durnej z Platformy.
                          Mogła być przecież ScyPińSka,
                          nie dla niej zagrywka świńska.
                          Ssawicka napalona,
                          w akcji dil „Napoleona!”
                          Nakręciła loda, lodu,
                          że elektorat chodu.
                          Więc Napoleonek rośnie,
                          leją PiSiORy sprośnie!
                          A przecież durna cipca,
                          mogła zarobić u Lipca!
                          Mogła u ministra schodów,
                          z CeBeA nakręcić lodów!


                          Oni są Pierwsi i Sprawiedliwi, i jak wrzód upierdliwi!

                          Rydzykowe hemoroidy!

                          • 05.10.09, 22:05
                        • 05.10.09, 16:50
                          kaczynksi napisał:

                          > szmatlawiec, nie możesz się bez niego obyć.

                          To po....ny babsztyl.
                    • 05.10.09, 13:40
                      z finansowej strony
                  • 05.10.09, 16:48
                    maruda.r napisał:

                    >
                    > "Ubrania od Armaniego i Prady, porsche carrera i motocykl harley, mieszkanie w
                    > apartamentowcu, portfel ostentacyjnie wypchany gotówką i kartami kredytowymi."
                    >
                    > **************************
                    >
                    > To klasyczna defraudacja pieniędzy pod pozorem ważnej misji. Osobników tak
                    > działających nazywa się gó...zjadami.
                    >
                    Za ten przepych powinien, z własnej kieszeni, zapłacić M.K.
                • 05.10.09, 16:46
                  adela_30 napisała:

                  > Tak szybko pisali ten artykuł na zamówienie, że chyba nawet go nie przeczytali
                  > :)
                  >
                  > Np taki babol pod koniec tekstu: "...Zakładanie fikcyjnych firm i prowokacje to
                  > raczej metody do rozpracowywania grup antyterrorystycznych..."
                  >
                  > Hueue...ciekawe która ze służb zajmuje się rozpracowywaniem "grup
                  > antyterrorystycznych" ?? :)
                  >
                  > Nie kupuję już tego szmatławca:)

                  Masz rację , to za trudne teksty dla ciebie ,a może choraś umysłowo.
            • 05.10.09, 08:04
              centralne biuro zajmuje się centralnymi postaciami chyba,im bardziej
              centralna postac,tym lepiej,medialnie też,jak sięgam pamięcią,to
              aspiracje tam były ogromne,i nazwiska wielkie w okresie wyborczym,
              bo kiedy indziej,to było cicho chyba,niestety.
              • 05.10.09, 09:03
                maureen2 napisała:

                > centralne biuro zajmuje się centralnymi postaciami chyba,im bardziej
                > centralna postac,tym lepiej,

                *******************************

                Lepiej, bo istnieje uzasadnienie dla szastania pieniędzmi. Marczuk-Pazurę
                rozpracowywano przez dwa lata z mizernym skutkiem. Chciałbym zobaczyć budżet tej
                operacji - zapewne znacznie wyższy, niż kwota przewału, który miała zrobić
                Marczuk-Pazura.

                Zasada ta sama, co w "Misiu": im wyższe koszty, tym większa prowizja
                konsultantów z CBA.




                • 05.10.09, 10:36
                  "Zakładanie fikcyjnych firm i prowokacje to raczej metody do rozpracowywania
                  grup antyterrorystycznych.. CBA stosuje je w sprawach błahych. To psucie i
                  ośmieszanie służb - mówi "Gazecie" wysoki oficer ABW".
                  .
                  Korupcja w Sejmie (Sawicka) to sprawa doprawdy błaha - według ABW. Chyba agencja
                  dojrzała już do rozwiązania. Z takim podejściem do spraw państwowych ABW jest
                  groźna dla demokracji niczym WSI.
                  • 06.10.09, 00:30
                    sawicką, dla mnie, moze walic turek w galopie, ale czy to ona byla
                    inicjatorką dzialań korupcyjnych?

                    czy leeper rownież zainicjował odrolnienie dzialek?

                    sluzby czuwają
                • 05.10.09, 10:42
                  Ja tam nie mam nic przeciwko działaniom antykorupcyjnym, sekcja antykorupcyjna
                  FBI też inwigiluje polityków, ale... Kamiński i tak powinien polecieć. Za co? A
                  chociażby za dyspozycyjność. Dowody? Sprawę Lipca schowano pod stół na kilka
                  tygodni, "żeby nie wywoływać niepotrzebnego fermentu przed wyborami". A była to
                  realna sprawa korupcyjna, nie żadna tam wyreżyserowana prowokacja. Prawdziwy
                  bagażnik pełen żywej gotówki. Natomiast w sprawie Sawickiej sam Kamiński zwołał
                  pośpiesznie konferencję prasową tuż przed wyborami, "bo wyborcy mają prawo się
                  dowiedzieć, z jakim ugrupowaniem mają do czynienia". Czy tak postępuje uczciwy,
                  bezstronny śledczy?
              • 05.10.09, 09:29
                A jak tam afera na Helu, Gazieto?

                Hellu! Pani Helleno, hellu?
                • 05.10.09, 11:24
                  rozpoczął :).
                  Dlaczego dopiero teraz?
                  Bo trzeba było czasu, żeby znaleźć sędziego który sprawnie przeprowadzi beatyfikację :).

                  meerkat1 napisał:

                  > A jak tam afera na Helu, Gazieto?
                  >
                  > Hellu! Pani Helleno, hellu?
                  • 05.10.09, 12:20
                    uchachany napisał:

                    > rozpoczął :).
                    > Dlaczego dopiero teraz?
                    > Bo trzeba było czasu, żeby znaleźć sędziego który sprawnie
                    przeprowadzi beatyfi
                    > kację :).
                    >
                    > meerkat1 napisał:
                    >
                    > > A jak tam afera na Helu, Gazieto?
                    > >
                    > > Hellu! Pani Helleno, hellu?




                    Goździkowa przypomina:
                    Na problem PO - Grzegorz Schetyna!
                    • 05.10.09, 12:24
                      Beata o działce nie myslała;
                      o drzewie i tartaku (ze znanego skeczu) tez nie.

                      Dopiero ten wredny Tomek, ktoremu ona mowi
                      "Teraz bedziemy [pluralis mejestatis?] krecic lody"

                      To o LODZIARNIE cały czas chodziło?

                      A ten biedny Tomek myslal, ze tylko o zrobienie jednego loda. :-(
                      • 05.10.09, 12:26
                        Czarek,

                        Czy chciałbys spedzic cale zycie z panią Pazurą?

                        Ooops, sorry, zdaje sie ze juz odpowiedzałeś sędziemu na to pytanie.
                    • 05.10.09, 12:50
                      BEATO SUBITO!


                      Nota bene prokurator w sprawie Kamińskiego zostal juz wymieniony
                      pare miesiecy temu.

                      Bo poprzedni (nie-mierny, ale i nie-wierny) dowodow przesteptwa K.
                      nie potrafił sie doszukac.

                      A temu nowemu, jak teczke na biurko rzucili, to od razu "znalazł".

                      Andrzejku C., mordo ty moja!

                      A kogoz tam w Chicago za niespłacone długi szukaja?

                      I to nie agenci CBA? Bo chyba nie Mazura?

                      Wiesz może cos o tym?
                      • 05.10.09, 12:56
                        "Czy obrońcy CBA
                        podliczyli sobie te miliony złotych, które z NASZYCH pieniądzy wydał
                        tylko ten jeden agent? A rezultaty jakie?"





                        A ilez to pieniedzy zaoszczedzila podatnikom min. Julia Pitera?

                        Bo ten sledź za 10 PLN, i spinki za 100 to jak na budzet jej
                        resportu to chyba jednak troche mało?


                        Julka, mordo ty moja!

                        Ciebie to agent Tomek chyba nawet po pijaku by nie...wykorzystał. :(
            • 05.10.09, 14:19

              Bandyci sa niebezpieczni. Poczuja farbowanego i zaloza mu betonowe
              buty, albo inaczej umila mu ostatnie chwile zycia.
              Sawicka, Pazura, Kwasniewska nie nosza klamki przy sobie, nie
              ochraniaja ich bezmozgie karki, a zamowienie od Maryjuszka jest
              i nagrody leca takie, ze nie starcza dla normalnych strozow prawa.
              Brawo Tomek, czekista XXI w!
              gundyslaw napisał:

              > ratujmy tuskowatego piszmy bzdury byle opluwać kaczkopodobnych
              > trzeba zgnoic Kaminskiego i zaciemnic sprawę korupcji i przekretów.
          • 05.10.09, 08:36
            a co ty wiesz o biznesie?

            --
            you will start out standing
            proud to steal her anything she sees
            na sam dół
      • 05.10.09, 20:48
        polak_z_ukeja napisał:

        > to straszne materialistki. Mógł być łysy, gruby, zezowaty itp., byleby miał
        > wypchany portfel. Inaczej nie byłby skuteczny.
      • 06.10.09, 16:43
        polak_z_ukeja napisał:

        > to straszne materialistki. Mógł być łysy, gruby, zezowaty itp., byleby miał
        > wypchany portfel. Inaczej nie byłby skuteczny.

        A może miał wypchanego ch...

    • 05.10.09, 06:57
      agent tomuś jest męską dzi_ką ABC korumpującą na polecenie SiP
      • 05.10.09, 17:12
        czarny-misio napisał:

        > agent tomuś jest męską dzi_ką ABC korumpującą na polecenie SiP


        I tak ktoś go rozliczy, wszystko ma swój czas.
    • 05.10.09, 07:00
      Proponuje CBA zastosowanie "prowokacji bodzcowej" na prezydencie. A noz sie
      cos zlapie. Jako kreta mozna by prawdopodobnie z sukcesem zastosowac jakiegos
      bylego dowodce powstania albo bylego AK-owca :)
      Te dzielanie CBA przypominaja troche taki program reality show w ktorym
      probuje sie nabierac roznych znanych ludzie ku radosci gawiedzie przed
      telewizorami.
      • 05.10.09, 07:04
        na prezia to wystarczy agent/handlowiec z Polmosu. Handlujacy "malpkami"....
        • 05.10.09, 07:16
          zorro! Tu sie nie zgadzam. Maluszek grzmoci Mamroty, które
          wzmacnia "małpkami" lub pykówą czyli wodą brzozową na spirytusie.
          • 05.10.09, 07:23
            co za język skąd się wziąłeś? umiesz pisać?przyjechałes do miasta
            czy z miasta robisz wiochę?
            • 05.10.09, 07:26
              Przecież to jest na plus! Nie wypowiada się jak wykształciuch jakiś podejrzany.

              --
              nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
              podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
              przestępstwem a wręcz morderstwem.
            • 05.10.09, 17:21
              gundyslaw napisał:

              > co za język skąd się wziąłeś? umiesz pisać?przyjechałes do miasta
              > czy z miasta robisz wiochę?

              A coś ty taki miastowy? Może warsiawiak ,urodzony w pociągu, na przystanku
              Warsiawa, do jakiejś tam pipiduwy. Wpierw naucz się pisać,
              by komukolwiek zwracać jakąkolwiek uwagę.
    • 05.10.09, 07:09
      • 05.10.09, 07:16
        władzą zbajerowałby,uroda do tego nie potrzebna,he,he
      • 05.10.09, 07:19
        eks aza! Jest sposób na wrobienie Niesiołowskiego. Tylko troche
        trudny. Należyało by znaleźć robala w Polsce, którego jeszcze nikt
        nie odkrył i podłożyć Niesiołowskiemu. Na przystojnego pana Tomasza
        to on się raczej nie złapie.
      • 05.10.09, 07:46
        ekst-aza napisała:

        >
        Pewnie tak,ale myślę że znalazłby się też i inny agent który
        zbajerowałby tego Tomusia,łącznie ze zerzęciem mu dupy...
      • 05.10.09, 17:40
        ekst-aza napisała:


        Masz wątpliwości? Nawet muchy lgną do forsy. A sromotnik co chełpi
        się postępowaniem zgodnie z nakazami w katechizmie wyłudza dużą część
        emerytury od moherowej braci, i wszystko to w imię przykazań Bożych.
        No i kto tu jest największym aferzystą w XXIw. w Polsce?
        /Dodatkowo: gdzie 100 mil. zł. na stocznie, a niby tanie telefony
        za 300 zł, gdy nawet lepsze można kupić dużo taniej - w czyim imieniu działa ten
        pan?/


    • 05.10.09, 07:24
      Mnie CBA nie przeszkadza i wcale nie jestem PiSiorem. Gdyby CBA nie istnialo
      g..o byśmy wiedzieli o Mirach, Zbychach niejakiej Sawickiej i innych. Wiadomo,
      że Kamiński uprawia przy tym własne poletko, ale dzieki działaniom takiego
      Tomka szary czlowiek ma informacje co robią tzw. elYty......
      • 05.10.09, 07:40
        Zgadzam sie czesciowo. W sprawie "Zbysia i Mirka" zrobili kawal dobrej roboty
        ale np Sawickiej czy Pazury to watpliwe. Ciekawe czy sa jakies ciekawe badania i
        statystyki ktore by podawaly przecietnie na 1000 osob ile udaje sie skusic do
        popelnienia jakiegos "niemoralnego" czynu. Zwlaszcza ze w przypadku Sawickiej
        dzialanie byly prowadzone bardzo dlugo (wicej niz rok?). Jezeli te cyfry mowia
        15% wszystko jest OK, ale jezeli 85% to sie zastanawiam nad celem tych akcji. Z
        innej strony ludzie wladzy powinni nalezec to tych 15% ale jezeli prowokacja nie
        udala sie raz czy dwa razy to trzeba to zostawic a nie ciagnac latami.
        • 05.10.09, 08:28
          prosże pana,jeżeli prowokacja się nie udała,raz,drugi i trzeci i
          gości jest bez zarzutu,to jest tragedia,bo:
          -dostał ktoś zlecenie na utrącenie X-a i nic nie wychodzi
          Bo gdyby raz i drugi nic,to znaczy,że jest w porzo,sprawdzony,
          to dali by mu spokój,i cieszyli się z uczciwego urzędnika,a nie
          nękali go ustawicznie,żeby w końcu wpadł na czymkolwiek,co ?
          to jest takie myślenie
      • 05.10.09, 09:44
        john2010 napisała:

        > Mnie CBA nie przeszkadza i wcale nie jestem PiSiorem. Gdyby CBA nie istnialo
        > g..o byśmy wiedzieli o Mirach, Zbychach niejakiej Sawickiej i innych. Wiadomo,
        > że Kamiński uprawia przy tym własne poletko, ale dzieki działaniom takiego
        > Tomka szary czlowiek ma informacje co robią tzw. elYty......


        Niestety, upraszczasz sprawę. Musisz wiedzieć,ze służby pozbawione kontroli
        cywilnej bardzo szybko się degenerują, a to jest groźne.

      • 05.10.09, 11:08
        john2010 napisała:

        > Mnie CBA nie przeszkadza i wcale nie jestem PiSiorem. Gdyby CBA nie istnialo
        > g..o byśmy wiedzieli o Mirach, Zbychach niejakiej Sawickiej i innych. Wiadomo,
        > że Kamiński uprawia przy tym własne poletko, ale dzieki działaniom takiego
        > Tomka szary czlowiek ma informacje co robią tzw. elYty......

        DObra, ale przyznasz ze rozpracowywanie kobiety przez 18 miesiecy (Pazura) nie
        liczac sie z kosztamii na koncu zmuszajac ja do wziecia pieniedzy za cos czego
        nie mogla zalatwic to nie jest racjonalne dzialanie? Rownie dobrze mozna polozyc
        na ziemi grupy portfel z nadajnikiem GPS a potem wpieprzac sie do domu znalazcy
        i pytac go przed kamera dlaczego nie oddal pieniedzy
      • 05.10.09, 11:20
        Nie jest normalne, że agencja szasta kapuchą bo być może ktoś się złapie.
        Najpierw jest podejrzenie i potem jest zezwolenie na KONKRETNE działania. Ktoś
        POZA agencją MUSI się temu przyjrzeć. Sytuacja w której agencja sama sobie
        określa cele jest PATOLOGICZNA.

        Dowiedzieliśmy się o Sawickiej i innych. A ile pieniędzy przepadło ZANIM udało
        się kogoś złapać? Kto i jakimi metodami był kuszony wcześniej? Sposób działania
        agencji to swoista weryfikacja uczciwości ale jakie koszty osobiste ponoszą ci
        pozytywnie zweryfikowani. Pozytywnie, czyli opinia publiczna o nich nie usłyszy.
        Ba, może nawet ci weryfikowani pojęcia nie mieli, że ktoś ich śledził,
        podsłuchiwał, nagrywał, rozpytywał znajomych czy też owych znajomych poddawał
        inwigilacji.

        --
        nie-tak: Czy to o podsłuch chodzi, zastanów się na co mogły wpłynąć fale jakimi
        podsłuchiwał rozmowy? [...]dla mnie włączenie się na frekwencje samolotu jest
        przestępstwem a wręcz morderstwem.
    • 05.10.09, 07:30
      nie wyrażam zgody na takie numery,
      aby z moich pieniędzy płacic na takie akcje,

      proponuje zacząć akcje likwidowania CBA !

      Tylko debil może uwierzyć ze gość zrobił kasę od tak !!!

      • 05.10.09, 07:54
        Tylko debil może uwierzyć ze gość zrobił kasę od tak !!![/



        A Piskorski?
      • 05.10.09, 08:22
        SŁUSZNIE, MAM PODOBNE ZDANIE W TEJ SPRAWIE!

        Poza tym, zgadzam się, że:
        "jeżeli prowokacja nie udała się raz czy dwa razy, to trzeba to zostawić, a nie ciągnąć latami."
      • 05.10.09, 11:30
        Nie z moich podatków to pani Sawicka na posła czy też inne ważne
        stanowisko. Pani Sawicka to nie dziecko żeby pokazywać paluszkiem
        wyciągniętym z buzi i mówić że ona zrobiła bo on mi kazał. Jeśli nie
        potrafi godnie odpowiadać za swoje czyny to po co pchała się na
        posła? Trzeba było siedzieć w domciu i szydełkować. A jeśli już jest
        posłem to powinna wiedzieć co można a czego nie można robić. I tu
        już nie ma zmiłuj się. Bo ona bierze za posłowanie moje pieniądze i
        nie chcę aby robiła to co zrobiła nawet jeśli będzie kusiło ją
        dziesięciu supermanów czy superwomanek.
        • 05.10.09, 17:50
          artx2 napisał:

          > Nie z moich podatków to pani Sawicka na posła czy też inne ważne
          > stanowisko. Pani Sawicka to nie dziecko żeby pokazywać paluszkiem
          > wyciągniętym z buzi i mówić że ona zrobiła bo on mi kazał. Jeśli nie
          > potrafi godnie odpowiadać za swoje czyny to po co pchała się na
          > posła? Trzeba było siedzieć w domciu i szydełkować. A jeśli już jest
          > posłem to powinna wiedzieć co można a czego nie można robić. I tu
          > już nie ma zmiłuj się. Bo ona bierze za posłowanie moje pieniądze i
          > nie chcę aby robiła to co zrobiła nawet jeśli będzie kusiło ją
          > dziesięciu supermanów czy superwomanek.

          Przestań pieprzyć debilu. Dziś rozpoczęła się rozprawa sądowa i sąd
          oceni jej postępowanie. Tylko katobolszewia wydaje wyrok przed werdyktem sądu.
    • 05.10.09, 08:18
      Brawo Tomku,
      kto jesli nie tacy jak TY maja sie wziąc za te bandę Liberałów
      aferzystów Hazardzistów.

      Wyborczą boli,ze nie moze pokazac Twojego zdjecia!
      Czasami mysle,że metody jakich sie chwyta GW pasują idealnie do
      chłopaków z SB.
      • 05.10.09, 09:17
        sorki,że sie wtrącesie,ale metody SB to stosuje min.cba i pokrewne
        struktury,i nie tylko,he,he
      • 05.10.09, 17:54
        blue_city napisała:

        > Brawo Tomku,
        > kto jesli nie tacy jak TY maja sie wziąc za te bandę Liberałów
        > aferzystów Hazardzistów.
        >
        > Wyborczą boli,ze nie moze pokazac Twojego zdjecia!
        > Czasami mysle,że metody jakich sie chwyta GW pasują idealnie do
        > chłopaków z SB.

        Aty głupku nie rozpoznałbyś faceta, który namówił cię do przestępstwa, po co
        komu jego zdjęcie, i tak jest spalony.
    • 05.10.09, 08:19
      Było nie było , fajna robota takiego agenta ... furą za friko sobie pogania , kobitki pobajeruje ( oby tylko lachony ) - Pazurowa niezła ciotka w dobrym zdrowiu , przez telefon se pogada ( bez limitu ) , no i postołuje się w restauracjach a nie w policyjnym bufecie- ech życie..
      Niestety ten kraj ma do siebie , że już w piaskownicy kręci się lody i może dlatego w ogóle istniejemy jako naród .. ale jednak są granice . CBA osobiście mnie też wadzi , ale jednak musi być . Jakby brali na agenta tomka to ja pierwszy . Zawsze sobie chciałem poganiać Porszakiem a nie 14 letnią meganką!
      • 05.10.09, 08:22
    • 05.10.09, 08:36
      Mam wrażenie ,że szef CBA Pan Mariusz Kamiński wiedzę o działalności
      agentów czerpie ze znanego angielskiego serialu o przygodach Jamesa
      Bonda.Tomek to fajny chłopak, szkoda tylko,że bawi się naszym kosztem
      • 05.10.09, 17:59
        jurekpy napisał:

        > Mam wrażenie ,że szef CBA Pan Mariusz Kamiński wiedzę o działalności
        > agentów czerpie ze znanego angielskiego serialu o przygodach Jamesa
        > Bonda.Tomek to fajny chłopak, szkoda tylko,że bawi się naszym kosztem

        Pamiętaj, NIC NIE DANE JEST NA ZAWSZE, bo wszystko ma swój kres.
    • 05.10.09, 08:47
      Co innego łapanie grup przestępczych które z własnej woli chcą popełnić przestęstwo a co innego namawienie do tego ludzi żeby to przestępstwo popełnili,tak właśnie działa CBA.Są tylko do tego zdolni,przecież nie rozpracują całej grupy przestępczej która z własnej woli odnosi korzyści dając łapówki bo to dla ich za trudne,wolą wmanipulować w to zwykłego człowieka a później odtrąbić sukces w mediach,tak jak to robiło pis.Ale czy namawianie do przestępstwa,nawet jak się później tą osobę złapie nie jest przestępstwem?
      No i ciekawe ile na to kasy tracą w czasie kryzysu,naszej kasy,nie Kaczyńskich.
    • 05.10.09, 08:52
      Agentem Tomkiem zajmie się teraz komisja ds. służb specjalnych.
      Tylko ona może mieć wgląd w wydatki służb. - Zakładanie fikcyjnych
      firm i prowokacje to raczej metody do rozpracowywania grup
      antyterrorystycznych
      .. CBA stosuje je w sprawach błahych. To
      psucie i ośmieszanie służb - mówi "Gazecie" wysoki oficer ABW.
      • 05.10.09, 09:19
        A Ty co, zecer? Jak ktoś nie ma żadnych argumentów, to się czepia literówek i
        błędów korektorskich...
        • 05.10.09, 12:28
          kur...a, Tomuś!! Prowokujesz stare dupy by wzięły łapówkę. Dla mnie jesteś męską
          dziwką za państwowe (moje) pieniądze!!!
    • 05.10.09, 09:04
      CBA miało zajmować się korupcją wśród urzędników państwowych.
      Od kiedy kopacze piłki i aktoreczki są takowymi?
      Jeśli ja zacznę rozpowiadać, że mam olbrzymie znajomości i słonia w
      karafce to pan Tomek też się mną zajmie?
      CBA robi duszo szumu wokół siebie, aby za wszelką cenę udowodnić
      swąważność, a jej funkcjonariusze bawią się w Bonda za nasze
      olbrzymie pieniądze!
    • 05.10.09, 09:06
      i zamknac jego mendy/mocodawcow
      • 05.10.09, 11:30
        ale się sępy zleciały.. ładnie sterują masami
    • 05.10.09, 09:13
      gdy cba jest skuteczne i o to chodzi. to ile wydal ten agent nie ma
      znaczenia, gdy wezmiemy pod uwage jakie straty dla panstwa
      przynosily dzialania p. sawickiej czy pazury. a to ze sie z
      kwasniewska nie udalo to trudno, albo jest czysta albo gdzies
      popelniono blad. dzialania policyjne czasami sa nieefektywne gdu sie
      ktos maskuje dobrze. a nasze elity sie oburzaja i zwyklych ludzi
      oglupiaja to znaczy ze troche sie boja. przeciez wszyscy wiedza ze
      za lapowke mozna zalatwic wszystko. szczegolnie jezeli chodzi o
      kontrakty rzadowe ale nie tylko. mozna wygrac przetarg ale jak sie
      zaplaci to sie lepiej wygrywa. tak jest od gminy do stolicy. a jakie
      oburzenie na kaminskiego. i jeszcze jedno: w polsce jak sie nie da
      utracic leb sprawie to sie sluszne dzialania osmiesza, ze to niby
      nie wypadalo pania posel adorowac, ze to smieszne jak agent jak
      james bond jezdzil dobrymi samochodami itp. tylko jak dotrzec do
      srodowiska na samej goze jak to jest kupa snobow ,materialistow i
      pazernych ludzi ktorzy z normalnym czlowiekiem w trzmpkach nawet nie
      pogadaja, a coz dopiero sie zaprzyjaznic. ci ludzie tylko na pokaz
      sa ambasadorami dobrej woli w afryce(no jasna przeciez angelina tez
      jest!!), a doja nasz kraj jak moga. czyli lepiej obsmiac goscia
      ktory baranom na nosie zagral, bo wystarczylo ze mial dobry woz i
      mieszkanie a zostal uznany za swojego. dlatego oczywiscie ze
      podswiadomie nasi celebryci wiedza ze jak tu sie uczciwie dorobic,
      facet musi krasc wiec jest nasz. proponuje wiecej takich akcji, a
      szef CBA nagrode od premiera dostac a nie go sadami strasza. a
      strasza go ci co sie go boja. uczciwi sie jednak nie boja bo i czego?
      • 05.10.09, 09:57
        jakie straty dla panstwa
        > przynosily dzialania p. sawickiej czy pazury????
        O ile wiem, żadnych, poza sprowokowanymi przez CBA.
        a to ze sie z
        > kwasniewska nie udalo to trudno, albo jest czysta albo gdzies
        > popelniono blad. dzialania policyjne czasami sa nieefektywne gdu sie
        > ktos maskuje dobrze.
        Czyli co, nie ma niewinnych, są tylko źle sprowokowani?
        przeciez wszyscy wiedza ze
        > za lapowke mozna zalatwic wszystko.
        A skąd wiedzą? Próbowali? Ja na przykład nie próbowałem, nie wiem, i znam wielu
        ludzi, którzy tego nie wiedzą. A wiedza tych "wszystkich" bierze się z gadek, co
        to jedna ciocia drugiej cioci.
        uczciwi sie jednak nie boja bo i czego?
        Może tego, że dla CBA nie ma niewinnych, tylko źle sprowokowani. Może tego, że
        dyspozycyjność Kamińskiego jest ogólnie znana, że np. sprawę Lipca - prawdziwą,
        nie sprowokowaną - utajniono na kilka tygodni, "żeby nie robić niepotrzebnego
        fermentu przed wyborami", zaś sprawę Sawickiej tuż przed wyborami nagłośniono,
        sam Kamiński zrobił konferencję prasową, "bo wyborcy powinni się dowiedzieć, z
        jakiego rodzaju ugrupowaniem mają do czynienia". Nie mam nic przeciwko
        działaniom antykorupcyjnym, ale z takim szefem CBA człowiek zaczyna się
        zastanawiać, co jeszcze udało mu się wykryć i ukryć za rządów PiS-u...
      • 05.10.09, 13:30
        jakie straty? I działka na Helu i te Wydawnictwa miały być sprzedane w przetargu
        publicznym. Jak niby miały one(obie oskarżone) wpłynąć na wszystkich by nikt nie
        złożył wyższej oferty??
      • 05.10.09, 14:36
        Takich jaj dawno na forum nie bylo. A moze to ironia w trampkach?
        cx5000 napisał:

        > gdy cba jest skuteczne i o to chodzi. to ile wydal ten agent nie
        ma
        > znaczenia, gdy wezmiemy pod uwage jakie straty dla panstwa
        > przynosily dzialania p. sawickiej czy pazury. a to ze sie z
        > kwasniewska nie udalo to trudno, albo jest czysta albo gdzies
        > popelniono blad. dzialania policyjne czasami sa nieefektywne gdu
        sie
        > ktos maskuje dobrze. a nasze elity sie oburzaja i zwyklych ludzi
        > oglupiaja to znaczy ze troche sie boja. przeciez wszyscy wiedza ze
        > za lapowke mozna zalatwic wszystko. szczegolnie jezeli chodzi o
        > kontrakty rzadowe ale nie tylko. mozna wygrac przetarg ale jak sie
        > zaplaci to sie lepiej wygrywa. tak jest od gminy do stolicy. a
        jakie
        > oburzenie na kaminskiego. i jeszcze jedno: w polsce jak sie nie da
        > utracic leb sprawie to sie sluszne dzialania osmiesza, ze to niby
        > nie wypadalo pania posel adorowac, ze to smieszne jak agent jak
        > james bond jezdzil dobrymi samochodami itp. tylko jak dotrzec do
        > srodowiska na samej goze jak to jest kupa snobow ,materialistow i
        > pazernych ludzi ktorzy z normalnym czlowiekiem w trzmpkach nawet
        nie
        > pogadaja, a coz dopiero sie zaprzyjaznic. ci ludzie tylko na pokaz
        > sa ambasadorami dobrej woli w afryce(no jasna przeciez angelina
        tez
        > jest!!), a doja nasz kraj jak moga. czyli lepiej obsmiac goscia
        > ktory baranom na nosie zagral, bo wystarczylo ze mial dobry woz i
        > mieszkanie a zostal uznany za swojego. dlatego oczywiscie ze
        > podswiadomie nasi celebryci wiedza ze jak tu sie uczciwie dorobic,
        > facet musi krasc wiec jest nasz. proponuje wiecej takich akcji, a
        > szef CBA nagrode od premiera dostac a nie go sadami strasza. a
        > strasza go ci co sie go boja. uczciwi sie jednak nie boja bo i
        czego?
      • 05.10.09, 17:29
        Bardzo trafny komentarz.Oczywistym jest to,że prowadzenie gry z
        przestępcami musi kosztować.Ale jaaakie są zyski? Agenci i ich szef
        powinni dostać wysokie nagrody.My to rozumiemy. (Tylko dlaczego
        opiniotwórcze media i niektórzy politycy myślą inaczej?)
    • 05.10.09, 09:17
      Prowokację można stosować, jeśli jest wiedza o trwającym przestępstwie lub o
      przestępstwie mającym nastąpić. To, co robiło CBA to podżeganie do
      przestępstwa. Nic się nie działo i wtedy pojawia się agent Tomek, wybiera
      kobietę, oplata ją i zaczyna namawiać do "pomocy"
      • 05.10.09, 09:32
        polsz napisał:

        > Prowokację można stosować, jeśli jest wiedza o trwającym przestępstwie lub o>
        przestępstwie mającym nastąpić. To, co robiło CBA to podżeganie do>
        przestępstwa. Nic się nie działo i wtedy pojawia się agent Tomek, wybiera>
        kobietę, oplata ją i zaczyna namawiać do "pomocy"
        ***********
        Później dziwicie się że poza granicami Polski bierze się opinia o Polakach:
        złodziej, krętacz, polska mafia i oszust skoro na najwyższych szczeblach stosuje
        się mafijne metody i to za społeczną aprobatą.
        --
        www.youtube.com/watch?v=7P8Ai3F2-1k&eurl=http%3A%2F%2Fwww.mmnews.de%2Findex.php%2F200909063682%2FMM-News%2FDer-Dollar-Betrug.html&feature=player_embedded
        www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=felietony&name=1040
        ---------------------------------------------------------------
        Cytat z wpisu japolak
      • 05.10.09, 09:55
        polsz napisał o Sawickiej:

        > Nic się nie działo i wtedy pojawia się agent Tomek, wybiera
        > kobietę, oplata ją i zaczyna namawiać do "pomocy"

        Dlaczego piszesz, że nic się nie działo? Kobieta (posłanka) rozpowiadała, że jest do kupienia działka na Helu.
        Więc obowiązkiem CBA było zainteresować się, czy to działka posłanki, czy ona tylko „bezinteresownie” pośredniczy w sprzedaży.

        Czytając GW i wasze posty odnoszę wrażenie, że agent CBA – wg waszych oczekiwań – powinien wyglądać na menela i cuchnąć na odległość. Wtedy nikt by z nim kontaktów nie nawiązywał a wy mielibyście frajdę, że CBA jest tanie. A dlaczego rząd nie jest tani? A po co zatrudnia 6 specjalistów od wizerunku na stanowiskach ministrów? A dlaczego Chlebowskiemu i Drzewieckiemu nikt nie doradził, jak się zachować przed kamerami i co zrobić, żeby się nie pocić?


        • 05.10.09, 09:57
          a co, nie było działki do kupienia??
          • 05.10.09, 10:27

            polsz napisał dowcipnie(?):

            > a co, nie było działki do kupienia??

            Dobrze by było, żebyś czytał to, co inni napisali i trochę myślał, zanim wyślesz kolejny post.

            Nie wypada mi, ale muszę zacytować swój wpis:

            „Dlaczego piszesz, że nic się nie działo? Kobieta (posłanka) rozpowiadała, że jest do kupienia działka na Helu. Więc obowiązkiem CBA było zainteresować się, czy to działka posłanki, czy ona tylko „bezinteresownie” pośredniczy w sprzedaży.”

            I wróć do swojego poprzedniego postu z godz. 9.17. Sam twierdziłeś, że nic się nie działo, a agent CBA pojawił się tylko po to, żeby wciągnąć Sawicką w nieczystą grę.
            • 05.10.09, 11:15
              gosciu ma racje. Dzialka byla do kupienia - kazdy mogl to zrobic nie trzeba bylo
              zadnego posrednictwa. W tym jest problem. Sluzby panstwa MUSZA dzialac
              racjonalnie. Gdyby rozpowiadala ze jest kosmitka i jako wtyka wybiera cele dla
              ataku alienow, to tez machina panstwowa by sie tym zajela? CBA zajelo sie
              Sawicka bo byla z PO, nadchodzily wybory a wszytko dalo sie wplesc niby
              logiczxna historie.
            • 05.10.09, 13:21
              niby o czym świadczy twój wpis? Że Sawicka rozpowiadała o działce na sprzedaż.
              Jaki w tym problem?? Jest jakiś zakaz? Działka była przeznaczona do sprzedaży i
              było to powszechnie wiadomo więc Sawicka powtarzała jedynie ogólnodostępne
              informacje. I podtrzymuje swoją opinię: agent CBA pojawił się by oplątać Sawicką.
              I jeszcze jedno: jaka to różnica czy kobieta czy mężczyzna, posłana czy kierowca
              taksówki. Informacja była jawna i ogólnie dostępna więc jej dalsze
              rozpowszechnianie nie powinno nikogo interesować.
              • 05.10.09, 13:24
                Hey, Yo, Chicago!


                Wy tam przestańcie scigac Andrzeja C. za rzekomo niesplacone
                pozyczki.

                On po prostu nie zdążył oddac zanim go ministrem mianowano.

                Myslal ze "na wszystko inne jest VISA Card", bo tak w TV zapewniali.

                [Oszusci reklamowi wstrętni!]
                • 05.10.09, 13:27
                  "Mieijmy nadzieję, żę i weronika Pazura miła choć chwilę przyjmności
                  z tym gościem."





                  Cezary P. powiedział sędziemu, że z Weroniką nie było wbrew pozorom
                  warto, i że za drogo go to kosztowało.
                • 05.10.09, 13:36
                  a co ma Czuma wspólnego z omawianym tematem?
        • 05.10.09, 11:45
          The foe twierdzi, że:

          „Dzialka byla do kupienia - kazdy mogl to zrobic nie trzeba bylo
          żadnego posrednictwa”

          A czyja była ta działka? Przecież nie Sawickiej. Więc jest prosty dowód, że była pośrednikiem.
          A za ile, to chyba pamiętasz. Jak nie, to poszukaj w NEC-ie.
          • 05.10.09, 13:12
            a co jest karalnego, w tym, że informuję znajomych, że ktoś (osoba lub
            instytucja) chce sprzedać działkę czy cokolwiek innego?
    • 05.10.09, 09:21
      by odżył.

      Tylko 25% Polaków chce odwołania Kamińskiego.
    • 05.10.09, 09:22
      CZ I
      Ustawa napisana strzykawką

      Halina- parlamentarzystka - przeglądała się w lustrze, dokonując ostatnich
      poprawek swojego makijażu przed wyjściem na umówione spotkanie z, niedawno
      poznanym, przystojnym młodzieńcem. Zdawała sobie sprawę z różnicy wieku, ale
      właśnie to, bardziej niż uroda młodzieńca, ją fascynowało - ona, kobieta po
      czterdziestce, została obiektem zainteresowań trzydziestolatka. Tak gradka nie
      zdarza się w życiu często. Tuż przed wyjściem z domu po raz ostatni rzuciła
      okiem na swoje odbicie w lustrze i z impetem rzuciła się w wir niesamowitej
      przygody.
      Przeciskając się samochodem przez zatłoczone ulice, grzęznąc co raz w korkach
      z niepokojem patrzyła na zegarek. Spóźnienie mogło oznaczać fiasko całej,
      rodzącej się przygody - jeszcze nie wiadomo czy romantycznej, czy erotycznej,
      a może zupełnie zwariowanej, pozbawionej jakiegokolwiek racjonalizmu.
      Tymczasem hall sali wernisażowej był już zupełnie pusty, zaproszeni goście
      bawili na salonach, dyskutując w grupkach na temat wystawionych prac znanego w
      całym kraju i Europie plastyka.
      Halina, dysząc, wbiegła do hallu i zdając sobie sprawę ze swojego spóźnienia
      na pierwszą randkę spodziewała się najgorszego. Jakież przyjemne było jej
      zaskoczenie, kiedy to smukły trzydziestolatek, starannie ubrany, z bukietem w
      dłoni podszedł do niej i szarmancko ukłonił się, wręczając jej jednocześnie
      ten gustowny bukiet kwiatów.
      W trakcie zwiedzania wystawy zaimponował jej bardzo swoimi manierami i
      erudycją oraz swobodą w dyskusji na temat wystawionych dzieł.

      Długo myślała, leżąc już w łóżku, o minionym wieczorze. Najprzeróżniejsze
      scenariusze tej znajomości błądziły w jej snach tej nocy. Dopiero nad ranem
      sygnał o nadejściu sms-a uzmysłowił jej, że czekają ją codzienne poselskie
      obowiązki. Zanim jednak rozpoczęła poranne prozaiczne czynności, wykonywane
      przez miliardy ludzi na całym globie, odczytała sms-a. Nadawcą był Darek –
      przystojny trzydziestolatek, biznesmen. Treść wiadomości dodała jej
      niesamowitej energii. Perspektywa nudnego, długiego dnia w parlamencie stała
      się niczym w obliczu treści tej wiadomości. Wszystko stało się dla Haliny
      łatwe, a problemy legislacyjne - zwykłą blaszana zabawką.

      Dzień za dniem upływał w parlamencie, nie przynosząc nic nowego w życiu kraju,
      ani w życiu Haliny. Posłowie leniwie snuli się po korytarzach budynku
      sejmowego- a to pijąc koniak w sejmowym barze, a to głosując przeciw, a
      czasami nawet za… Jedynie Halina regularnie spoglądała na datownik w zegarku,
      oczekując ze zniecierpliwieniem soboty- dnia wyjazdu z Darkiem do jego daczy
      nad Wigrami. Oczekiwała tego wyjazdu z nadzieją na wielki romans, ale i z
      pewnym niepokojem. Zbyt krótko bowiem się znali, aby mogła tak zupełnie
      swobodnie zgodzić się na taki wyjazd. Przemogła się jednak, bo w jej wnętrzu
      panował zupełny chaos moralno - hormonalny.

      Dzień wyjazdu zbliżał się bardzo powoli, aż nastał! Darek podjechał pod dom
      Haliny srebrnym Saabem. Jego wnętrze wypełnione było delikatnym zapachem
      lawendy i dyskretnie sączącym się z głośników swingiem. Halina była oczarowana
      i gotowa na każdą propozycję pachnącego biznesmena.

      Dacza Darka była obszerna, miała salon z kominkiem, dwie łazienki, cztery
      sypialnie i duży zadaszony taras - w sam ras na romantyczne wieczory,
      urozmaicane dobrym szampanem.
      Wieczór za wieczorem przebiegał podobnie – spacery, rozmowy, czułe spojrzenia.
      Noce też przebiegały jedna za drugą podobnie – w oddzielnych sypialniach, w
      samotności, a dla Haliny wyjątkowo ciężko. Właśnie nocą szczególnie brakowało
      jej bliskości Darka, ale nie wypadało o tym nawet mu wspomnieć, a sygnały
      przez nią wysyłane pozostawały wciąż bez odpowiedzi.
    • 05.10.09, 09:23
      CZ II

      Tydzień przeleciał wyjątkowo szybko, a Halina nabrała przekonania, że skoro
      Darek wykazywał w tym czasie opanowanie hormonalne, to nie może to oznaczać
      nic innego jak tylko głębokie uczucie i szacunek dla niej. Niemniej była
      trochę rozczarowana, bo spodziewała się bardziej ognistego weekendu, ale
      jednocześnie bardzo zadowolona, bo szacunek okazany przez Darka utwierdzał ją
      w przekonaniu, że rodzi się wielkie uczucie. Choć chwilowo niespełniona
      seksualnie, wracała do codziennej pracy bardzo szczęśliwa, bo wiedziała, że w
      myśl starego przysłowia - co się odwlecze, to nie uciecze!
      Kolejne dni, dzielące ją od następnej randki, przebiegały jak zwykle w trudzie
      i monotonii parlamentarnego życia, stawały się jednak coraz dłuższe. Każdy
      kolejny wydawał się wiecznością. Kiedy wreszcie nastąpi ten oczekiwany? Nie
      mogła zupełnie skoncentrować się na pracy, jej wzrok co chwilę zatrzymywał się
      na tarczy zegara bezlitośnie odmierzającego kolejne sekundy, minuty i godziny.
      Ostatnie chwile oczekiwania doprowadzały ją niemal do obłędu.
      Tak wyglądało oczekiwanie na każdą kolejną randkę.
      Darek nie mógł się jednak spotykać z nią tak często, jak ona by sobie tego
      życzyła. Tłumaczył to koniecznymi wyjazdami biznesowymi.
      Tęsknota Haliny przybrała charakter obłędu, nie uchodził jej uwadze żaden
      przejeżdżający Saab, w każdym smukłym trzydziestolatku widziała Darka, każdy
      swingujący rytm przypominał jej podróż nad Wigry.

      Kolejne spotkania bardzo ich do siebie przybliżały, aż pewnego razu…
      Halina wróciła do domu szczęśliwa, a wspomnienia minionego weekendu nie
      pozwoliły zmrużyć jej oka do rana. Świat wirował z zawrotną prędkością, a ona
      wraz z nim.
      Wkrótce pojawiły się rozmowy o wspólnym interesie. Darek nieśmiało
      zaproponował Halinie, aby zainteresowała się bliżej ustawą o akcyzie na
      materiały pędne, która właśnie była przedmiotem pracy parlamentu. Zasugerował,
      aby wkręciła się do komisji sejmowej i zdobyła wpływ na przeforsowanie pewnych
      zapisów, które nie zmienią charakteru ustawy, a uproszczą jedynie procedury
      celne na importowane materiały pędne.
      Halina pełna ufności w dobre intencje swojego partnera, po dosyć żmudnym
      zabieganiu o udział w takiej komisji, zasiadła tam - ku radości obojga..
      Wkrótce jej partner zaprezentował te fragmenty ustawy, które winny być
      przeredagowane, a dla podniesienia skuteczności działania Haliny, wręczył jej
      parędziesiąt tysięcy złotych. Pieniądze te miały być argumentem dla zbyt
      „konserwatywnych” członków komisji, jak mawiał o nich Darek. Ponieważ
      „konserwatywnych” członków komisji było kilku, Halina otrzymała jeszcze
      kilkadziesiąt tysięcy, co podniosło skuteczność jej działania niemalże do ideału.
      Choć targały nią wątpliwości, to czar ostatnich tygodni i perspektywa wspólnej
      przyszłości pozwalały zapominać przynajmniej na chwilę o moralnej stronie
      „pisania tej ustawy”.

      Wspólne wyjazdy stały się już normalnym elementem ich życia. Były wspólne
      zakupy kosmetyków, biżuterii, modnych kreacji. Jednym słowem sielanka. Darek
      czuł się w mieszkaniu Haliny jak od dawna zasiedziały domownik.
    • 05.10.09, 09:23
      CZ III
      Pewnego razu coś zaniepokoiło Halinę, Darek wydawał się jakiś zasępiony.
      Trwało to kilka dni, aż przyznał się, że przyczyną zgryzoty jest zagubiony
      gdzieś dyktafon i teczka z ważnymi dokumentami biznesowymi. Próbowała go
      pocieszać, ale nie przynosiło to żadnego skutku. Darek gasł w oczach, aż
      pewnego razu Halina podskoczyła z radości, bo właśnie w bagażniku swojego
      samochodu zobaczyła ten zawieruszony dyktafon i teczkę z ważnymi dokumentami.
      Już chciała zadzwonić do swojego ukochanego, gdy podchodząc do telefonu
      upuściła niechcący na podłogę teczkę, z której wysypały się dokumenty. Kątem
      oka zobaczyła, że są to notatki z ich spotkań. Krew uderzyła jej do głowy,
      ciśnienie poskoczyło do wartości krytycznej. Na chwilę straciła przytomność.
      Po ocknięciu się, jeszcze nie wierzyła, że tak się mogło stać, ale po chwil
      zastanowienia bez skrupułów odtworzyła nagrania z dyktafonu. Były tam nagrane
      ich rozmowy o „redagowaniu ustawy”, o „przekonywaniu konserwatywnych” członków
      komisji.
      Teraz już nie miała wątpliwości, padła ofiarą perfidnej prowokacji; prowokacji
      niedopuszczalnej żadnym prawem; prowokacji sprawdzającej ludzkie charaktery.

      Postanowiła wymyślić jakąś zemstę. Na kolejnych spotkaniach była czuła,
      pocieszała Darka, choć z trudem jej to przychodziło i napawało obrzydzeniem.
      Mijały dni, a żaden sensowny sposób na zemstę nie przychodził jej do głowy, aż
      pewnego razu zobaczyła w parku ledwo żyjącego narkomana, pakującego sobie w
      żyłę koleją porcję „speed’u”.
      Poczekała aż skończy i odejdzie. Kiedy narkoman oddalił się, wzięła ostrożnie
      pozostawioną przez niego strzykawkę i schowała do torebki, pakując ją
      uprzednio do kosmetyczki.
      Teraz wystarczyło potraktować tą igłą tego podłego zdrajcę….
      Tymczasem Darek ponownie odzyskał humor i powrócił do tematu ustawy. Halina,
      doświadczona znalezionymi dokumentami, była już ostrożniejsza, unikała rozmowy
      na ten temat i gorączkowo myślała - w jakich okolicznościach wykorzystać tę, z
      pewnością zainfekowaną, igłę.
      Okazja nadarzyła się sama, Darek skaleczywszy się w palec, poprosił Halinę o
      plaster, odrzekła mu, że jest w kosmetyczce i niech się sam obsłuży.
      Oczywiście stało się to, na co Halina z niecierpliwością liczyła. Zdrajca wbił
      sobie w dłoń igłę narkomana.
      Znajomość trwała jeszcze kilka tygodni. Pewnego dnia Darek usłyszał od Haliny
      takie oto słowa: ”Ja mam Twój dyktafon i teczkę z ważnymi dokumentami, a Ty
      masz AIDS. Nie wierzysz? Zrób sobie test!

      Za kilka dni przeczytała w gazecie: Samobójstwo popełnił pewien wysoki
      funkcjonariusz służb specjalnych. Pod drzewem, na którym się powiesił, stał
      srebrny Saab, a z jego wnętrza sączyły się swingujące rytmy….

      • 05.10.09, 09:56
        w strukturach robisz ? he,he
        • 05.10.09, 18:23
          maureen2 napisała:

          > w strukturach robisz ? he,he

          No co się dzieję gdy facet ma "adidasa"? Jest chory, "chorszy", a potem
          t..p.
    • 05.10.09, 09:25
      media ujawnią jego zdjęcie. I koniec kariery.
      Facet jest skutecznym wywiadowcą, dlaczego niszczy się takich ludzi?
      No tak jest taki stary slogan wypisywany czasem na murach: "nie
      kradnij władza nie lubi konkurencji"...
      Żal patrzeć jak to państwo stacza się do rynsztoka.
    • 05.10.09, 09:27
      Sadzac z wystepu "Zbyszka" i "Mirka". Tomek ma znacznie wiekszy
      talent aktorski.

      Wystepy tych dwoch pierwszych na konferencjach prasowych nikogo nie
      przekonały sadząc z wynikow ankiety sugerujacych ze 69% Polakow
      chcialoby zobaczyc tych dwóch wybitnych politykow PO na zielonej
      trawce.

      Badan opinii nt co zrobic z ministrem i wiceministrem finansow PO GW
      dotad nie przeprowadziła. Ciekawe dlaczego. :-)

      P.S. Rozmowe Lwa z Adasiem tez CBA nagrało?

      Podobnie jak rozmowe Oleksego z Gudzowatym?
      • 05.10.09, 10:44
        też ciekawe,dlaczego tylko min.sportu jest na widelcu,przecież on
        rozprawił się chyba z ukłądami w PZPN,to o to chodzi ?
    • 05.10.09, 09:36
      Posuwacie się już za daleko panowie z PO z tymi wymysłami na CBA !!!
      Czyli dla was nie jest ważne,że poseł polskiego parlamentu bierze
      łapówki???? Ważne natomiast jest,że zorganizowano prowokację???
      To wyjątkowo głupie przyzwolenie do dalszych przekrętów !!!
      Ale wy jesteście DURNIE w tym tuskowym burdelu !!!!!!!!!!!!!!
      • 05.10.09, 09:40
        Twoje IQ jet bliskie zera. Nadajesz się do zbierania złomu lub koziego łajna,
      • 05.10.09, 18:28
        j-agat napisał:

        > Posuwacie się już za daleko panowie z PO z tymi wymysłami na CBA !!!
        > Czyli dla was nie jest ważne,że poseł polskiego parlamentu bierze
        > łapówki???? Ważne natomiast jest,że zorganizowano prowokację???
        > To wyjątkowo głupie przyzwolenie do dalszych przekrętów !!!
        > Ale wy jesteście DURNIE w tym tuskowym burdelu !!!!!!!!!!!!!!
        A tyś katobolszewicki squ...syn.
    • 05.10.09, 09:41
      Palant blysnie bialym zebem,pokarze swój stan posiadania,a te gotowe sa
      zapomniec nawet o wlasnych dzieciach i ida w dym za takim,a pózniej placza jak
      Sawicka ze uwiódl ja.Znam przypadek jednej niewiasty,która jechala autobusem
      miejskim a obok niej byl piekny i przystojny pan,a po wyjsciu z autobusu
      zorientowala sie,ze ten piekny,przystojny pan rabnal jej portfel.
      • 05.10.09, 09:47
        12.12a1 napisał:

        > Palant blysnie bialym zebem,pokarze swój stan posiadania,a te gotowe sa
        > zapomniec nawet o wlasnych dzieciach i ida w dym za takim,a pózniej placza jak
        > Sawicka ze uwiódl ja.Znam przypadek jednej niewiasty,która jechala autobusem
        > miejskim a obok niej byl piekny i przystojny pan,a po wyjsciu z autobusu
        > zorientowala sie,ze ten piekny,przystojny pan rabnal jej portfel.

        A ja znam taki przypadek (poznałem go przed chwilą), że jeden forumowicz jest
        dziecinny i wypisuje głupoty nie mające związku ze sprawą.
    • 05.10.09, 09:45
      Ci którzy są za PISem są nieźle p...
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.