Warto pamiętać jak rządziła ekipa Kaczyńskich!!!
„Prokuratura w Łodzi zdobyła dowody obciążające Ziobrę? Podczas jego
konfrontacji z Kaczmarkiem obaj pozostali przy swoich wersjach
narady u Jarosława Kaczyńskiego. Przedstawili dwa sprzeczne opisy
tego wydarzenia. Ziobro twierdził, że Kaczmarek milczał. Kaczmarek
zaś mówił, że przestrzegał.
Zbigniewa Ziobrę pogrążyła kolejna konfrontacja. Prokuratura
zderzyła Kaczmarka z Jarosławem Kaczyńskim. Ich spotkanie z
prokuratorem trwało jakieś 1,5 godziny. Krótką relację zamieściła
m.in. „Gazeta Wyborcza”, to co ważne opisując jednym zdaniem:
Najbardziej sensacyjne jest jednak to, że prezes PiS nie wykluczył,
że szczegóły śledztwa mógł omawiać Ziobro. B. minister
sprawiedliwości natomiast zeznawał, iż nie interesował się sprawą
Blidy i nie referował jej podczas narady u premiera.
Ta konfrontacja była szczególnie istotna również z innego powodu.
Premier Kaczyński potwierdził wersję Kaczmarka, który konsekwentnie
obstawał przy tym, że głośno oponował przeciwko wysyłaniu ABW po
Barbarę Blidę, a dowody jej rzekomej działalności przestępczej uznał
za mocno wątpliwe. Jarosław Kaczyński przyznał, że Kaczmarek
zabierał głos podczas narady. Kaczyński dodał także, że w podobnych
sprawach zawsze prosił Kaczmarka o opinię, ceniąc jego zdanie jako
doświadczonego prokuratora.
Już w połowie kwietnia 2008 r. prokurator zdobył wiedzę o tym, kto
złożył fałszywe zeznania. Poszlaki te wskazują, że to Ziobro mijał
się z prawdą, a przy tym wprowadził w błąd premiera Kaczyńskiego co
do rzekomych dowodów winy Blidy.”> Dlaczego nic z tym nie zrobiono?
Jak zwykle prokuratura lęka się groźnego Ziobry i Wielkiego Brata K.
www.nie.com.pl/art21315.htm