Komentarze do artykułu
Jarosław Kaczyński: To sprawa pana Tuska
- Przed 12 sierpnia to była sprawa panów Chlebowskiego i Drzewieckiego, od tego czasu to już sprawa pana Tuska. Mamy od czynienia z kryzysem i z domniemaniami dotyczącymi Donalda Tuska - mówił w "Kropce nad i" Jarosław Kaczyński. Unikał jednak jednoznacznej oceny, czy Tusk powinien podać się do dymisji.
bingo, t1! now that you've grasped the concept
tell me, are we two true poles or just the one of us???
btw. i wouldn't worry too much about the two individuals in
question. as usual, kaczynski will protest his inocence, while
tusk... he might actually recall his own words
regarding "polishness"...
"Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-
ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych
urojeń? Polskość to nienormalność – takie skojarzenie nasuwa mi się
z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego
tematu. Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia,
pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię,
którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski
jest ucieczka od Polski – tej ziemi konkretnej, przegranej, brudnej
i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w
krainę mitu. Sama jest mitem."
Źródło: Tygodnik Znak, nr 11–12/1987
so he might hesitate for a while, but eventually will do the "right"
thing and will protest as well... after all, he also said:
"Ja o Polsce myślę i mówię z pasją. Polska musi być pasją każdego z
nas. Kiedy mówimy o Polsce dumnej, musimy mieć w sobie pasję do
walki o Polskę dumną – tak jak mieliście tę pasję do walki
dwadzieścia pięć lat temu w sierpniu. Ta pasja musi wrócić, bo
Polska zasługuje na cuda. Nie chcę i nie dopuszczę do tego, żeby
Polską rządzili ludzie, którzy mówią, że nic nie może się udać,
którzy uważają, że Polacy to naród aferzystów i złodziei. Polacy to
naród dumny i mający prawo do bycia dumnym z własnej ojczyzny."
Opis: z wystąpienia podczas kampanii wyborczej, Warszawa, Hala
Torwaru, 19 czerwca 2005
he appears to be one of those, who in order to satisfy his own
ambitions and desires will do and say whatever the public is likely
to like or appreciate... like his church wedding ceremony some 20
years after the actual event, but just before the parliamentary and
presidential elections in 2005...
2005 must have been a big year for him... the year of the change...
new catholic wedding and new views on poland and "polishness"... he
must have "seen the light"...
cya, big day today coming up.
rooboy