Komentarze do artykułu
Jarosław Kaczyński: To sprawa pana Tuska
- Przed 12 sierpnia to była sprawa panów Chlebowskiego i Drzewieckiego, od tego czasu to już sprawa pana Tuska. Mamy od czynienia z kryzysem i z domniemaniami dotyczącymi Donalda Tuska - mówił w "Kropce nad i" Jarosław Kaczyński. Unikał jednak jednoznacznej oceny, czy Tusk powinien podać się do dymisji.
Re: t1, just as i thought that the hard work had
Ok Rooboy,
ładnie napisałeś, to ja też Tobie po zachodniemu tymi kulkami punktowymi, trzeba
iść z czasem.
· Z tą narodowością to ciekawie coś wykonbinowałeś. Właśnie natrafiłem na pracę
doktorską o pierwszych Polanach i o czystości krwi. Praca jest świeża i jest na
nią embargo nałożone. To źródła podać nie mogę. Otóż pierwsi Polanie
zorganizowali się w naród już w epoce kamienia łupanego. Koni nawet jeszcze nie
było. Jeździli na takich ogromnych mamutach. Wyglądali jak my. Zwłaszcza faceci.
No wiadomo, facet to facet, i już. Tylko ichnie baby to były straszne. Miały
ogromne dupska, gęby to miały takie krzywe, z oczu im szło spojrzenie takie
zawziónte, i nosiły te potworne baby takie duże berety robione z sierści
albo mamuciej albo wilczej, takie mohery jakby. A jak się w kupę zbiły te baby
polańskie w tych ogromnych beretach, to wyły jak opętane. Rooboy, wilki wyrywały
od nich przez pola w siną dal silnym strachem gnane, jak te baby zaczynały wyć.
A wilki to wtedy były przyjacielem człowieka bo się pies jeszcze z nich nie
rozwinął, to normalnie to sobie biegały po zagrodach na łańcuszkach, albo i
swobodnie. Raz w roku wszyscy Polanie opuszczali swoje wioski i na tych swoich
ogromnych mamutach - tak na trzy, cztery mamuty to prawie cała wiocha mogła
sobie wsiąść - jechali do swojej najważniejszej wiochy, która nazywała się
Toruń. Jechali na imieniny do dyrektora szamana. Dyrektor szaman wtedy to całe w
kamień łupane towarzystwo ochrzaniał, i instruował jak się prowadzić żeby
zachować czystość polańskiej krwi. Jak przeczytam więcej to dopiszę.
· Też lubię thrillery. Tylko skąd wiesz, że Tazbir czy Davies by Tobie coś na
siłę wciskali, skoro przeczytałeś Odesę Forsythe'a, a nie Tazbira czy Daviesa?
· Nie wiem kim są ci dżentelmeni przez Ciebie wyliczeni, ale masz rację, Rooboy.
W tej Australii to tak się nie wychylaj. OK, siedzimy cicho.
pozdr ciepło
t1