Komentarze do artykułu
Ateiści wyjdą na ulice. Duchowni pytają: Po co?
Marsz ateistów i agnostyków przejdzie w sobotę ulicami Krakowa. To pierwszy taki manifest w Europie. - Ludzie boją się wyjść, pokazać, że nie wierzą - mówi Ewelina Podsiad z Grupy Młodych Wolnomyślicieli w rozmowie z reporterem Radia TOK FM.
Re: Nie są im zabierane żadne prawa
bosman_plama napisał:
> sclavus napisał:
>
> > A ja jednak swoje: ateizm, podejściem do wiary nie jest i
> > nic na to nie pomoże... nawet teizm, który ma w sobie :)
>
> No, jak tak, to rzeczywiście będzie trudno, bo widzę, że
> przykładowi
> przeciwstawione jest przekonanie. Z nim trudno dyskutować.
a-teizm, hmmm...
To tak jak z monogamią. Nie ma nic wspólnego z małżeństwem ani z
czymś pojedyńczym. I to mimo posiadania gamii i mono.
Takie życie...
> Hehe, abiryzm jest dla mnie niezrozumiały, wyraża bowiem
> przekonanie,
> ze piwo nie pomaga, a nawet szkodzi. Rzecz to dla mnie niepojęta,
> choć niektórzy tak uważają:).
Gdy kiedyś mądrowałem się na jakiś temat, korzystając z narzędzia
umieszczonego w czaszce, żona powiedziała mi, że nie przyjmuje moich
wywodów do wiadomości, bo nie skończyłem studiów w zakresie
przedmiotu dyskusji. Zadałem jej proste pytanie: jaką uczelnię
skończył Tales z Miletu? Oxford? Cambridge? Harward? To może chociaż
Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu?
Biedny Tales pół życia, być może, poświęcił, żeby sobie kąt ostry
narysować i dwiema prostymi przekreślić, a Ty się tego nauczysz
kobieto w podstawówce na dwóch, trzech godzinach lekcyjnych. I kto
miałby więcej do powiedzenia na temat matematyki: Ty czy Tales z
Miletu?
Nic nie odpowiedziała. :-)
Panie bosmanie! Trzymamy kurs!