<Gosiu, nie pieprz! Twierdzenie, że byłeś szefem NZS na UG w 1985
r., jest zbyt dalekie od rzeczywistości. Twoi koledzy pamiętają, że
chcieli cię namówić pod koniec roku 1985 do wstąpienia w szeregi
nielegalnie działającego NZS (zostało zdelegalizowane po
wprowadzeniu stanu wojennego), ale odmówiłeś. Do NZS wstąpiłeś we
wrześniu 1986 r., gdy generał Jaruzelski ogłosił amnestię, a część
struktur podziemnej „Solidarności” się ujawniła. Przewodniczącym NSZ
na UG zostałeś dopiero pod koniec 1988 r. Niby nic, 3 lata różnicy,
ale jednak warunki działania inne. To już przestało być
niebezpieczne.
Pisze Gosiu o sobie dalej: Od 1989 roku pełnił funkcję
wiceprzewodniczącego NSZZ „Solidarność” na stanowisku kierownika
biura ds. kontaktów z regionami Komisji Krajowej „Solidarność” oraz
uczestniczył w organizowaniu pierwszego zjazdu „Solidarności”.
Gosiu, nie bujaj! Podczas I zjazdu „S” miałeś 17 lat i byłeś
licealistą w Zespole Szkół im. Stefana Żeromskiego w Darłowie.
Żadnego z Kaczyńskich wówczas nie znałeś. A już pisanie o sobie, że
pełniłeś funkcję wiceprzewodniczącego „S” jako kierownik przynieś-
podaj-pozamiataj jakiegoś biura jest kompletną aberracją.>
www.nie.com.pl/art21430.htm