A dlaczego nie pokazuje się nagrań z ataków samolotów USA w Afganistanie? Wesele, panna i pan młody, muzykanci, 300 gości...nagle nadlatuje F-16 i "przez pomyłkę" zrzuca bomby - 160 osób zabitych. Na miejsce zdarzenia dziennikarze wstępu nie mają, a nawet jakby jakiś się tam przedostał z kamerą to żadna amerykańska czy europejska stacja nie pokazałaby tych strzępów ciał, krwi i ogólne mówiąc rzeźni po ataku Amerykanów.
To jest świadome działanie - pokazując takie rzeczy (nawet w dokumentalnych programach i z ostrzeżeniem, że zdjęcia będą drastyczne) opór przeciwko inwazji wzrósłby w społeczeństwach Zachodu bardzo szybko i politycy byliby w kłopotliwej sytuacji. Za to ataki talibów to nawet trzeba nagłaśniać, lemingi się zbulwersują i nie będą marudzić, że płaca podatki na krwawą & brudną wojenkę.