Komentarze do artykułu
Miliony dolarów odszkodowania za śmierć po wypiciu wody
Ława przysięgłych z Sacramento przyznała 16 milionów dolarów odszkodowania rodzinie kobiety, która zmarła po wypiciu zbyt dużej ilości wody. Kobieta brała udział w konkursie radiowym, w który do wygrania była konsola do gier.
> Chodzi mi o to, że po śmierci kobiety zajęto się KASĄ, a nie szukaniem winnych.
Tylko, że tutaj mowa o procesie cywilnym przecież. Takie sprawy toczą się
niezależnie od karnych. Nie wiem, jak poszła sprawa karna czy kogoś
oskarżono/skazano, w artykule o tym nie pisano, więc ja historyjek dopowiadać
sobie nie będę.
> Jeżeli ktoś zostałby uznany za winnego to poszedłby SIEDZIEĆ, a tymczasem
patrz punkt 1
> pozwano ...firmę.
Pozwać możesz każdego o wszystko, sąd oceni, czy są podstawy by rozpocząć
proces. Często sprawa kończy się na etapie odrzucenia zasadności pozwu.
> Dlaczego? Bo firma ma kasę.
Bo rodzina uznała, że należy jej się odszkodowanie.
> Dlaczego nikt nie poszedł siedzieć?
Skąd wiesz, że nikt nie poszedł siedzieć? Ja nie wiem, patrz punkt 1.
> a) bo nikt nie był winien
patrz punkt 1
> b) bo nikomu nie chciało się go ścigać.
Ściganiem nie zajmuje się rodzina, tylko prokurator. Rodzina pozwała o
odszkodowanie, bo tyle mogła zrobić w granicach prawa.
> W obu przypadkach jest to skandal.
Niczego takiego nie zauważyłem.
> Pytanie pomocnicze: gdyby twoja matka umarła np. w wyniku błędu lekarza - to
> najpierw szukałbyś sprawiedliwości czy forsy?
Rodzina może tylko złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
To policja zbiera dowody a prokurator oskarża. To tylko w Polsce np. taka
rodzina Olewnika może sobie ingerować w sprawę, oskarżać ludzi, ingerować u
ministra itp. Zwykli ludzie nie.
Jeszcze raz dodam proces o odszkodowanie to zupełnie inna sprawa i nie widzę,
powodu by rodzina, poszła z tym do sądu, skoro jeden z jej żywicieli zmarł z
powodu czyjejś winy.