Przed dniem Wszystkich Świętych kłopoty na krakowskim dworcu: przepełnione i opóźnione pociągi, a pasażerowie zamiast jechać na świąteczny weekend zostają na peronie.
No właśnie. Zauważmy, że jedną z fenomenalnych zalet transportu szynowego jest
to, że w razie zapotrzebowania wystarczy dołożyć 1-2 wagony i po sprawie. I nie
trzeba do tego więcej załogi niż zwykle. Puszczenie dodatkowego autobusu już
wiąże się z większym wysiłkiem. Tymczasem PKP z tak prostą sprawą, wydawałoby
się, ma problem.
Jestem szczęśliwy, że nie muszę na Wszystkich Świętych nigdzie jeździć.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.