Przed dniem Wszystkich Świętych kłopoty na krakowskim dworcu: przepełnione i opóźnione pociągi, a pasażerowie zamiast jechać na świąteczny weekend zostają na peronie.
> to nic nie usprawiedliwia faktu, że sprzedaje się pięć razy więcej
> biletów niż jest miejsc w pociągu.
Po pierwsze, bilety (w znacznej większości) sprzedaje się nie na
konkretny pociąg, a na relację.
Po drugie, nawet gdyby kasy zaprzestały sprzedaży biletów w relacji
np. Katowice - Rzeszów, to pasażerowie zlinczowaliby kasjerki -
generalnie w pociągu można podróżować na korytarzu, gdy zabrakło
miejsc siedzących.
Czemu różni forumowi mądralowie nie narzekają, że w okresie
przedświątecznym bardzo trudno znaleźć miejsce w samolocie...?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.