Komentarze do artykułu
Będzie śledztwo w sprawie wypowiedzi Dody o Biblii
Stołeczna prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie domiemanej obrazy uczuć religijnych przez piosenkarkę Dorotę Rabczewską, znaną jako Doda. Za określenie autorów Biblii mianem "naprutych winem i palących jakieś zioła" teoretycznie może jej grozić nawet do 2 lat więzienia.
nowy2406 napisał:
> Nie pojęte, dlaczego oszustwo z Sokółki nie zainteresowało
> prokuratury, a paplanina Dody tak. Państwo świeckie wyżej sobie ceni
> tzw. uczucia religijne niż zdrowy rozsądek, poczucie dobrego smaku i
> uczciwość.
Być może dlatego, że PSR nie podało alternatywy w swoim wniosku do prokuratury.
Skoncentrowali się na medialnie atrakcyjnym podejrzeniu o zbezczeszczenie zwłok
lub zabójstwo. Podczas gdy oni wiedzą, my wiemy, i prokuratura wie, że taki
scenariusz jest bardzo bardzo mało prawdopodobny. O wiele prawdopodobniejszy
jest scenariusz oszustwa z zamiarem uzyskania korzyści materialnej (przybranej w
piórka korzyści dla regionu/Kościoła/wiary, itd.). Ale tego nikt nie zgłosił.
Nie wiem, czy zgłoszenie jest potrzebne, czy może jest to w tym momencie
"zaniedbanie" prokuratora, wynikające ze strachu przed okolicznymi dewotami i
świadomości, że takie śledztwo i tak trzeba będzie umorzyć.
A w sprawie Dody doniesienie było. I też się pewnie bali je odrzucić, mimo jego
absurdalności, skoro przyszło od Wielkiego Nowaka.
"Niepojęte", piszesz. A czy uparte trwanie w zabobonach i dalsze
instytucjonalizowanie ich (chociażby przez przyzwolenie na tworzenie "akademii"
wyznaniowych, czy w przypadku Rydzyka, wyznaniowo-ideologicznych), indoktrynacja
dzieci (które powinny być przed nią prawnie chronione!), totalne przywileje dla
jednej sekty (łącznie z prawem do piętnowania innych sekt) - czy to jest do
pojęcia w nowoczesnym państwie w XXI wieku?