Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Wiadomości   Re: Amerykańska gawiedź osądziła Polańs...

Komentarze do artykułu

Drugi wniosek Polańskiego odrzucony. "Ryzyko ucieczki"

- Szwajcarskie ministerstwo sprawiedliwości odrzuciło drugi wniosek Romana Polańskiego o zwolnienie go z aresztu za kaucją, wyższą niż proponował wcześniej - poinformował rzecznik resortu Folco Galli. Wniosek odrzucono ze względu na wysokie ryzyko ucieczki Polańskiego ze Szwajcarii. Polański oferował nawet swój szwajcarski dom.

Re: Amerykańska gawiedź osądziła Polańskiego 30 l

Autor: viking2 03.11.09, 01:18
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
gandalph napisał:
> Nie, to ty dalej niczego nie rozumiesz! przyznanie się do winy miało być
> elementem ugody, do której nie doszło, bo sędzia okazał się być stronniczy.
> Dlatego jest w tej sprawie pat. A tak w ogóle, to oskarżony może pleść przed
> sądem trzy-po-trzy, to nie ma żadnego znaczenia, nie ma obowiązku udowadniać
> swojej niewinności.

Czlowieku, opamietaj sie! Ja znam ten system i wiem, o czym pisze. Ugoda
ZAISTNIALA od momentu, w ktorym Polanski zgodzil sie przyznac sie do winy i
przyjac kare wyznaczona przez sedziego. Tym samym - z definicji amerykanskiej
ugody prawnej - zrezygnowal z rozprawy przed sadem przysieglych (nazywa sie to
"waiver of a trial by jury").

Gdyby rozprawa przed lawa przysieglych miala miejsce - oskarzony nie musialby
udowadniac swojej niewinnosci, moglby (oficjalnie!) klamac, krecic i "plesc trzy
po trzy", a ciezar prawny spoczywalby na prokuratorze, ktory musialby udowodnic
wine. Adwokat oskarzonego takze nie musialby udowodnic niewinnosci: wystarczy,
ze zasieje w umyslach lawnikow ziarno niepewnosci i sprawe wygra, bo wina musi
byc udowodniona ponad wszelka racjonalna watpliwosc ("beyond any reasonable doubt").

W zaistnialej sytuacji, Polanski zrezygnowal z rozprawy i mozliwosci zasiania
watpliwosci co do jego winy w umyslach lawy przysieglych i przyznal sie do winy.
Musial wlasnymi slowami opowiedziec (i opowiedzial) sedziemu, jaki byl przebieg
wydarzen. Taki jest wymog prawny przy zawieraniu tego rodzaju ugody, by uniknac
osob niezrownowazonych przyznajacych sie do nieswojej winy.
To, ze sedzia wyglaszal rozne bunczuczne zapewnienia przed ogloszeniem wyroku,
bylo jednym z elementow ryzyka, ktore podejmuje oskarzony przyznajac sie do winy
i zdajac sie na laske sadu. Teoretycznie rzecz biorac, to akurat ryzyko moze
bardzo latwo odwrocic sie na korzysc oskarzonego, kiedy jest juz skazany.
Nietrudno jest wykazac w apelacji, za sedzia sprzeniewierzyl sie warunkom ugody
(bywaja takie sytacje). Oczywiscie to wszystko zajmuje sporo czasu (proces
rozpatrzenia apelacji, ponowna rozprawa, ponowne skazanie - czesto na daleko
mniejszy wyrok), a ten czas trzeba, niestety, przesiedziec w pierdlu.
No, ale takie juz jest ryzyko, ktore Polanski zdecydowal sie podjac. A potem sie
z niego wymigal na 32 lata...
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (101-128)
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-128

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.