Re: Strona CKE zaatakowana przez hakerów
Jeszcze raz, bo widzę, że ni w ząb nie zrozumiałeś tego, co napisałem.
Informatyka to dyscyplina pokrewna matematyce (tej samej, której nie chcą się
uczyć chłopaczki z artykułu) - nauka w przeważającej większości abstrakcyjna,
której część konceptów - daleką od całości - można zaimplementować na maszynach
liczących. Szkoły, które pod szyldem "informatyka" kształcą jedynie w obsłudze
takich maszyn, to szkoły słabe.
W Ameryce obie dziedziny wiedzy rozróżnia się pojęciami "computer science"
(zwracam uwagę na "science") i "information technology". U nas takie
rozróżnienie nie funkcjonuje, stąd całe zamieszanie z błędnym nazywaniem
adminów, programistów, bazodanowców i facetów od tonera informatykami.
Co do twojej głębokiej troski o moje perspektywy zawodowe, to jest zbędna z
dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że nie mam ani nigdy nie miałem żadnej
ochoty na pracę z komputerami, a mimo to żyje mi się świetnie. Po drugie
dlatego, że nie traktowałem studiów jak szkoły zawodowej i to samo chciałbym
polecić wszystkim przyszłym studentom, niezależnie od kierunku. Jeśli ktoś ma
inne podejście, niech se lepiej zrobi kurs operatora wózka widłowego - będzie
szybciej, a i pieniądze w wielu przypadkach lepsze.
Trzecio-, a nawet pierwszorzędne programy 90% moich kolegów ze studiów pisało
zanim trafili na uczelnię. Spośród pozostałych 10% ci, którzy ją skończyli
dysponują dostateczną dyscypliną umysłową, by tej "tajemnej wiedzy" nauczyć się
trzymając jeden z palców w tyłku.