wieprzowinapozydowsku napisał:
> Ja to nie wiem czy jest takie pojecie jak "afganski narod"
> ("mieszkancy Afganistanu" owszem, ale "narod"? Bez sensu). Wiec sila
> rzeczy stwierdzenie, ze taki "narod" czegos chce jest przeklamaniem.
Skład etniczny Afganistanu: Pasztunowie 53%, Tadżycy - 12%, Hazarowie i Uzbecy po 8%
Za rdzenną ludność Afganistanu uważa się
Pasztunów, pytanie dlaczego nie można mówić o "narodzie Afgańskim"? Jeśli nie, to na zasadzie analogii nie można by też mówić o narodzie amerykańskim. Co śmieszniejsze, większe prawo do bycia narodem mają Afgańczycy gdyż trzon ludności stanowią rdzenni mieszkańcy tych ziem. W USA rdzenni mieszkańcy ostali się głównie w rezerwatach, a reszta to zbieranina z całego świata.
Propaganda zachodnia przedstawia Afganistana jako "państwo plemion" mieszkających w "wioskach" (broń Boże wsiach) bez żadnej tożsamości narodowej. A przecież gdyby chcieli zmienić sobie nazwę kraju na Pasztustan to by sobie już dawno zmienili, widocznie obecna im odpowiada. Jeśli nie ma narodu afgańskiego to nie ma też narodu brytyjskiego (Szkoci, Walijczycy, Anglicy, Irlandczycy). A napisałem to ponieważ twierdzenie, że nie ma narodu afgańskiego brzmi nieco pogardliwie. Otóż Afganistan pod tym względem przypomina Wielką Brytanię czy Belgię więc nie jest z nimi tak źle.