Miasta przebudowuje się wyłącznie ze względów ekonomicznych? No to zajmijmy się
ekonomią. Które miasta się rozwijają, gdzie ubywa mieszkańców - a gdzie
przybywa? Tam, gdzie poziom życia wyrażający się m.in. w atrakcyjności (także
architektonicznej - atrakcyjna i racjonalna zabudowa, zieleń w postaci placów i
parków) zwłaszcza centrum jest relatywnie wyższy, niż gdzieś indziej - czy
odwrotnie?
Kto za to zapłaci? A kto płaci za utrzymanie tej "kubatury" i kolejne remonty
liczone w setkach milionów złotych? Ta "kubatura" zużywa tyle energii
elektrycznej, co
30-tysięczne miasto (np. Sopot):
pl.wikipedia.org/wiki/PKiN
Haussmann działał na zlecenie Napoleona III i jednym z celów budowania takich
szerokich arterii (dziś imponujących rozmachem, podobnie jak jednorodnością
zabudowy, tworzącej pewną całość i bardzo "paryskiej" właśnie), oprócz
użytkowych oraz ESTETYCZNYCH ("Ogromne zmiany w mieście miały pierwszej
kolejności wynieść Paryż do rangi najpiękniejszej i najnowocześniejszej stolicy
na świecie, zgodnie z ambicjami Napoleona III) były cele dosyć polityczne...:) :
"Mając w pamięci rozruchy powstańcze z lat 1830, 1832, 1834 oraz 1839 chciano
też ułatwić przeprowadzanie operacji wojskowego ich tłumienia."
"...likwidacja labiryntów średniowiecznych uliczek na korzyść szerokich bulwarów
miała zlikwidować dotychczasowe doskonałe warunki dla budowy w mieście barykad i
organizowania powstań zbrojnych."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_przebudowa_Pary%C5%BCa_w_latach_1852-1870
"Stara zabudowa centrum miasta została niemal całkowicie zrównana z ziemią, na
jej miejscu budowano podobnej wysokości gmachy o wyższym standardzie mieszkalnym
i sanitarnym. Nowi właściciele zostali zobligowani do opieki nad domami, przede
wszystkim do utrzymywania fasad domów w czystości. ...nowe domy mogły osiągać
maksymalną wysokość 20 metrów, konkretne parametry zależały od wymiarów ulicy. W
ten sposób chciano zapobiec ponownemu tworzeniu się "korytarzy" – wąskich
uliczek zabudowanych wielopiętrowymi, masywnymi kamienicami o słabym dostępie
światła. Zarządzono również budowanie nowych fasad wg zasad symetrii, równej
wysokości kondygnacji oraz architektonicznej harmonii między sąsiadującymi
obiektami. Łącznie w czasie prac rozebrano 20 tys. domów, na miejscu których
wzniesiono 40 tys. nowych." - to czeka niemal cały socreal warszawski oraz
szereg blokowisk, jeżeli Warszawa chce wyjść z roli jednej z najbrzydszych i
najmniej atrakcyjnych dla potencjalnych i aktualnych mieszkańców metropolii
Europy...
Nie rozumiem, co jest pięknego w tym, że Warszawa po prostu nie jest stanie
finansowo (jak tez organizacyjnie) zdobyć się na taką skalę przebudowy, jaka ma
miejsce chociażby w Berlinie od 20 lat, największym placu budowy w Europie...
Co do rodowodu stalinowskich "pałaców" - polecam oględziny Wieży Spasskiej
moskiewskiego Kremla (brakuje nam tylko tej gwiazdki na szczycie i kolorki są
inne, za to zegar dodaliśmy sobie już sami w 2000 roku, by PKiN jeszcze lepiej z
nią korespondował)...:
pl.wikipedia.org/wiki/Kreml_moskiewski