Komentarze do artykułu
Policja pobiła pod szkołą? "Nie zgłaszał pretensji"
Podczas interwencji policji został powalony na ziemię i przyciśnięty kolanami. Koleżanka, która ruszyła mu na pomoc również została przewrócona, potraktowana gazem i przyciśnięta do chodnika. Kiedy na miejsce zbiegli się przerażeni brutalnością interwencji robotnicy, jeden z funkcjonariuszy przeładował broń i wycelował w ludzi - opisuje interwencję przed jedną z łódzkich szkół podstawowych Express Ilustrowany.
Re: Policja pobiła pod szkołą? "Nie zgłaszał pret
jacksparrow1 napisała:
> Alez lapiesz za slowka.Dobra przeczytalam jeszcze raz./Fakt nie ma
> napisanego ze siedzial w samochodzie, ale tez nie ma ze stal pod
> szkola.
Nie łapię za słówka, tylko prostuję oczywiste przekłamanie sugerujące, że facet
nagrywał z ukrycia. To Twój post sugerował jakieś niecne zamiary, więc nie
zarzucaj teraz "łapania za słówka", bo sama tymi "słówkami" tłumaczysz reakcję
policji:
"No i co sie dziwic?Jakis facet w samochodzie nagrywa dzieci przed
szkola."
> Napisali ze przyjechal samochodem po dzieci.Niech bedzie
> dopowiedzialam sobie ze z tego pojazdu nie wysiadl.
Właśnie na tym polega problem, że sobie niemal wszystko "dopowiedziałaś". I
wydałaś werdykt.
> Nie chcial wsiasc do policyjnego samochodu bo go potraktowali tak a
> nie inaczej.
Biorąc pod uwagę reakcję osób zupełnie postronnych oraz fakt, że go pobili i
skasowali nagranie zajścia, słusznie obawiał się wsiadania. Ponadto nie miał
takiego obowiązku.
> To dlaczego spokojnie nie chcial powiedziec co robi?
A skąd wiesz, że nie chciał? Dopowiedziałaś sobie?
> Wylegitymowac sie - co ma falszywe dokumenty?JAk nie ma nic do
> ukrycia do nie ma problemow by odpowiedziec na kilka pytan.
A skąd wiesz, że nie chciał odpowiedzieć? Powiesz pewnie, że łapię za słówka,
ale w artykule jest tylko mowa o tym, że nie chciał wsiąść do radiowozu, co nie
było jego obowiązkiem.
> O a teraz ty z rozstrzeliwaniem - w art. napisane ze zaladowal bron i
> wymierzyl do gory.
Zauważyłaś słowo "niemalże"?
> Kurna na co policjant mial czekac?
Na nic. Niech wali na oślep z ostrej amunicji. Nie wiem, czy miałaś kiedykolwiek
do czynienia z bronią. Ja miałem i wiem, że w przypadku jej używania obowiązuje
kilka żelaznych zasad. Jedna z nich mówi, że jeśli wyciągasz broń, musisz być
gotowa na jej użycie. W przeciwnym razie - nie wyciągaj. Samo straszenie bronią
jest wbrew zasadom. Tak więc, moim zdaniem, funkcjonariusz, który wyciągnął
pistolet, powinien przejść badania psychologiczne, a w konsekwencji powinno mu
się prawdopodobnie odebrać prawo używania broni.
> Skad on moze
> wiedziec co zacz na niego leci?Robotnik sie zatrzyma.No i czy tez
> oberwal od policji?
On nie, wielu innych tak. Uważasz fakt, że tym razem udało się nikogo nie
okaleczyć trwale, za powód do dumy policji? W takim razie brawo.
>
> eraz moze chwile pomysl, ale w czasach kiedy tyle sie pisze o
> pedofilach to moze troche rozwagi jak podejmujesz decyzje z
> nagrywaniem.Ja jak jest jakies przedstawienie w szkole to zawsze sie
> pytam czy mozna robic zdjecia i knagrywac - a nuz sa jakies
> sprzeciwy.
A ja nie pytam. Nie jestem aż tak kulturalny, jak Unhappy i po prostu nagrywam
swoje dzieci. Jeśli komuś przeszkadza, że jego dzieci też znajdą się na
nagraniu, niech trzyma je w domu, albo nauczy nie włazić w obiektyw. Czy wiesz,
co to takiego "miejsce publiczne"? No właśnie.
> I Przyznaje racje i dolaczam sie do pytania dlaczego skasowali
> nagranie.Nic nie mowia czy kamera nadal byla wlaczona i nagrywala.
>
To pytanie jest tak naprawdę zasadnicze.
--
sharn1 napisał:
Nie różnią się NICZYM od zwykłych ludzi. Wręcz odwrotnie.