Prawda, Cała Prawda, GW***Prawda
Wszystkich zachwyconych wyrokiem odsyłam do książki IPN-u o
śledztwie przeciwko organizacji RUCH. Przeczytałem ją wielokrotnie i
nie mam cienia wątpliwości, że Stefan "Chory na nerwy" Niesiołowski
sypał od pierwszego dnia jak najęty. Nie chcę tu w żaden sposób go
potępiać, nie wie, jak sam zachowałbym się na perzesłuchaniu w SB,
chodzi mi tylko o to, że człowiek który tak łatwo dał się złamać
byle pętakowi w SB już na pierwszym przesłuchaniu, który, jak wynika
ze stenogramów, podawał często z własnej woli nowe kontakty do
zwerbowanych przez siebie ludzi, który zakapował swą narzeczoną,
swojego brata, człowieka który go wciągnął do organizacji nie ma
moralnego prawa paradować w wolnej Polsce jako jedyny wszechwiedzacy
i ubliżac ludziom którzy naprawde walczyli.
Co do wyroku, sądy czterch instancji orzekły, że Marian Jurczyk (to
taki "Wałęsa" na Wybrzeżu Szczecińskim) był płatnym konfidentem SB,
są zachowane: deklaracja współpracy, podpisana osobiście przez
Jurczyka, są kwity z podpisem na pieniądze, są podpisane donosy a
Sąd Najwyższy olał te wszystkie dowody, olał poprzednie sądy i
uniewinił kanalię. Może dalej chodzic składać kwiaty pod pomnikiem
stoczniowców jak gdyby nigdy nic. Takie mamy sądy i takie mamy
wyroki.