Komentarze do artykułu
"Najtańszy telefon świata" znaleziony w sałacie
Jacques Nowak nie posiadał się ze zdumienia, kiedy w paczce sałaty, kupionej w jednym z supermarketów w Montigny-en-Gohelle na północy Francji, znalazł ... aparat telefoniczny.
"Najtańszy telefon świata" znaleziony w sałacie
Co to jest, to jest nic. Nie wiem czy czytaliście w prasie, nie pamiętam w
której, jak zbieraczka złomu na śmietniku, u nas w Polsce, znalazła telefon
nowy z karta w pudełku. Ten biznesmen, co go wyrzucił, chyba po pijaku, do
kubła na śmieci, zgłosił do naszych policajów którzy są bardzo skorzy do
wykrycia przestępstwa i do złapania złodzieja, że ktoś mu ukradł telefon.
założyli nasłuch tego numeru telefonu i karty. Kiedy kobiecina z radości
włączyła telefon i chciała zadzwonić, to ją namierzyli, szybciutko złapali, bo
nie uciekała, a i mieszkała blisko śmietniska w jakiejś budzie.Zaraz
aresztowali i oskarżyli o kradzież, chociaż miała na to świadków, że znalazła.
Prawo nasze kochane stanowi, że jeśli coś znalazłeś, nie swego, to należy
oddać, jak nie właścicielowi to policajowi. Gdy się nie znajdzie właściciel
rzeczy znalezionej, to policaje to zachomąca i później nie wiadomo gdzie ta
rzecz się straciła..