Komentarze do artykułu
Wykonano karę śmierci na "snajperze z Waszyngtonu"
W zakładzie karnym w stanie Wirginia wykonano karę śmierci na Johnie Allenie Muhammadzie, nazywanym "snajperem z Waszyngtonu", który w październiku 2002 r. wraz z partnerem sterroryzował stolicę USA oraz jej okolice, zabijając 10 przypadkowych osób.
Re: w zyciu nie czytalem czegos mniej logicznego.
darthmaciek napisał:
>
> Morderca morduje, bo ma nadzieje, ze go nie zlapia, a jesli nawet
> zlapia, to sie wylga od ciezkiej kary.
Nie. Morderca morduje, bo uznaje, że kogoś należy zabić. Jakby mu
chodziło o to, żeby go nie złapali lub żeby uniknąć ciężkiej kary,
to by po prostu nie mordował.
Ja rozumiem, że twoim naturalnym odruchem przy spotkaniu innego
człowieka jest żeby go zabić, i jeśli do tej pory nikogo nie
zamordowałeś to dlatego, że nie miałeś okazji zrobienia tego
bezkarnie, ewentualnie nie byłeś jeszcze w kraju gdzie nie ma kary
śmierci.
I nawet to by wiele tłumaczyło, jeśli chodzi o twoje komentarze i
innych zwolenników kary śmierci.
Ale musisz mi uwierzyć na słowo, że większość ludzi tak nie ma.
Większość ludzi w większości sytuacji w ogóle nie myśli o tym, żeby
kogoś zabić. A nawet jak już tak pomyśli, to w większości sytuacji
działa moralny hamulec, który mówi, że zabijać ludzi jednak nie
należy, niezależnie od tego, czy nas złapią czy nie. I to, jak
często ludzie wpadają na pomysł, żeby kogoś zabić, i jak często
zawodzi ten moralny hamulec, zależy od społecznego nastawienia do
zabijania.
Im bardziej w danym społeczeństwie powszechne jest przekonanie, że
śmierć może być sprawiedliwą karą, tym więcej takich, którzy w ten
sposób decydują się sprawiedliwie ukarać kogoś za to, że hałasuje
przez ścianę, że się niemoralnie prowadzi, że nie dochowuje
przykazań, że pominął go przy awansie, że mieszka nie w tej
dzielnicy co trzeba.
> Nie ulega zadnej watpliwosci,
> ze sa ludzie, ktorym bandyci darowali zycie, zeby nie ryzykowac
> czapy - ale nie sadze, zeby kiedykolwiek w jakimkolwiek kraju
jakis
> bandyta pomyslal: "W tym kraju jest kara smierci za morderstwo,
wiec
> zamiast darowac zycie napadnietej ofierze, lepiej ja zabije"...))
No no, jak Darth Maciek, profesor kryminologii, nie ma wątpliwości
że i nie sądzi żeby, to widocznie tak musi być.
I gdyby nawet miejsce dokonania morderstwa nie miało nic wspólnego z
tym, gdzie morderca się wychował i mieszka, to może i to by miało
sens, bo np. amerykańscy bandyci lataliby masowo do Europy żeby tam
mordować bez obawy.