Komentarze do artykułu
Wykonano karę śmierci na "snajperze z Waszyngtonu"
W zakładzie karnym w stanie Wirginia wykonano karę śmierci na Johnie Allenie Muhammadzie, nazywanym "snajperem z Waszyngtonu", który w październiku 2002 r. wraz z partnerem sterroryzował stolicę USA oraz jej okolice, zabijając 10 przypadkowych osób.
Re: Moje krolestwo nie jest z tego swiata" rzekl
darthmaciek napisał:
> nie widze wiec sprzecznosci w tej sprzecznosci... wedlug mnie
> przykazanie nie zabijaj chroni niewinne ofiary, ale nie
> zakazuje obrony wlasnej, ani walki w obronie swego kraju, ani
takze
> wymierzania sprawiedliwosci mordercom (a w czasie wojny takze
> szpiegom, zdrajcom, tchorzom, etc.)
>
>
Hmm, wydawało mi się, że ostatni raz kiedy czytałem to przykazanie,
było ono znacznie krótsze i mieściło się w jednej linijce.
Wszyscy tak zwani chrześcijanie plujący tutaj z równym entuzjazmem
wyrokami "zabij!" i cytatami ze świętych pism, powinni wylać sobie w
ten listopadowy dzień po kuble wody na głowę i dobrze zastanowić,
czy na pewno cały świat składa się z właśnie takich równych klocków,
jakie sobie układają w świąteczne popołudnie ze swoimi pociechami.
Proponuję zadać sobie pytanie, czy Legoland jasno ułożonych praw,
kar i wymagań wobec drugiego człowieka aby dobrze przekłada się na
świat rzeczywisty. O ile pamiętam, te ludziki z klocków są jednak
nieco inne od ludzi z krwi i kości.
Łatwo jest postawić wyrok. Jeszcze łatwiej, gdy wraz ze mną cała
gawiedź krzyczy "zabij!". Trochę trudniej wybiec myślą w przyszłość
i pomyśleć o konsekwencjach dla rozwoju społeczeństw, o tym jak
wytłumaczyć dziecku, że "nie wolno zabijać no chyba że", o kulturze
promującej tworzenie sądowych teatrzyków uśmiercania.
Dopóki będziemy usprawiedliwiać każdą wypowiedzianą i uczynioną
głupotę cytatami z pism, dopóty można śmiało stwierdzić, że w
rozwoju nie zaszliśmy daleko od czasów wieków średnich, przy czym
łaskawie dla własnego poczucia estetyki wieszanie z ćwiartowaniem
zamieniliśmy na zastrzyki.
Jest też jeszcze jedna uwaga do Ciebie i innych rzucających
świętościami: zwróć uwagę, że Biblia ani inne święte księgi nie są
prawem jazdy ani kodeksem podatkowym. Nigdzie nie jest napisane, że
obowiązują wszystkich.