Komentarze do artykułu
Netaniahu: Jednostronne kroki Palestyny to jednostronne kroki Izraela
Premier Izraela Beniamin Netaniahu powiedział, że "jeśli Autonomia Palestyńska jednostronnie ogłosi niepodległość zniszczy to porozumienia z Izraelem i doprowadzi do jednostronnych kroków ze strony izraelskiej". W zeszłym tygodniu nieoficjalne źródła palestyńskie informowały o możliwości proklamacji niepodległości.
Re: a kto ma im dać? USA, ONZ, UE może Rosja?
> Wygnano lub zmuszono do wyjazdu albo sami wyjechali z własnej inicjatywy lub za
> namową wysłanników Izraela a wszystko przez wcześniejsze działania syjonistów w Palestynie...
czyżby? Mangusto, terror i wypędzenia z kradzieżą mienia arabskojęzycznych
Żydów z Bliskiego Wschodu to są suwerenne decyzje krajów arabskich, które
w tym procederze uczestniczyły. Np. Żydzi iraccy byli praktycznie głusi na
namowy organizacji syjonistycznych i nawet po pogromie Farhud (setki trupów
i kilkanaście tysięcy sklepów splądrowanych) wyjechało tylko 5000 z nich.
Większość została wypchnięta i ograbiona dopiero w wyniku działania
lokalnego otoczenia i władz. Podobnie grabież ziemi na syryjskich Żydach
polegająca na tym, że umierający nie ma prawa do dziedziczenia na dzieci,
tylko odbiera się im dom na rzecz Palestyńczyka - to jest rodzimy wymysł
władzy syryjskiej. Mówmy otwarcie o winach wszystkich.
> Wygnano lub zmuszono do wyjazdu albo sami wyjechali z własnej inicjatywy
No i? Część Palestyńczyków też opuściła swoje ziemie za namową armii
arabskich. Jak odejmiesz tego typu czynniki po obu stronach, to nadal
pozostanie to, co powiedziałem: kilkaset tysięcy wypędzonych po obu stronach.
> przegrana krajów arabskich, która ukształtowała granice Izraela a
> tym samym usankcjonowała politykę faktów dokonanych...
Ale wcześniej było zaparcie się krajów arabskich na jakiejkolwiek propozycji
pokojowego rozwiązania konfliktu, przez Plan z 1937-8 r. włączywszy, w
której oddawano Arabom 75% mandatowej Palestyny, a Żydom 25% (czyli...
7000 km2). Arabskich zwolenników kursu umiarkowanego klan Husejnich po
prostu mordował i tyle. Po odmówieniu negocjacji w ramach ONZ i odrzuceniu
partycji kraje arabskie przygotowały się do wojny, której stanowionym
publicznie celem była czystka etniczna na żyjących w mandacie Żydach.
Mówimy więc o czystce na Palestyńczykach w 1948 roku tylko dlatego, że
Żydzi wygrali. Gdyby przegrali, nie ma żadnej wątpliwości, że wypędzonoby
cywilów żydowskich.
> Nie mogła i nie powstanie bo nie leży to w interesie rządzących Izraelem elit
> politycznych wiernych syjonistycznym poglądom Wielkiego Izraela
(...)
Twoje tezy są zbyt radykalistyczne, by wytrzymywały zderzenie z faktografią.
Po pierwsze polityką arabską przez całe 40 lat istnienia Izraela było:
żadnych rozmów, wyłącznie "całkowite wyzwolenie": np. Egipt za pokój w
1979r. został wyklęty z Ligi Arabskiej. Tudzież 3xNIE na konferencji w
Chartumie w 1967 r. Drugim przykładem jest wszczęcie przez Arafata
kampanii terroru w trakcie, gdy Barak w 2000 i 2001r. oddawał Palestynie
praktycznie na Zielonej Linii. Trzecim jest jeszcze dalej idąca propozycja
Olmerta dla negocjatorów palestyńskich sprzed roku, o której Hamas nie
mógł nie wiedzieć, a mimo to wywołał wojnę. Czwartym był całkowity brak
palestyńskich propozycji negocjacji pokojowych, gdy Żydzi wycofywali
się 4 lata temu z Gazy. A co do muru, praktyka pokazała że jego trasa
może być zmieniona na korzyść Palestyńczyków na orzeczenie izraelskiego
sądu, a i tak pozostawia on ok 90-95% długości Z.B. po stronie arabskiej.
A co do "getta Gazy", to jest ono na własne życzenie władających nią
organizacji terrorystycznych: nie trzeba było wyrzucać stamtąd kilku tys.
rakiet od dnia nr 1 po wycofaniu Żydów. Po drugie, Hamas w trakcie puczu
wyrzucił z granicy z Egiptem obserwatorów UE, przez co Egipt zatrzasnął
granicę. Do Hamasu, jako do realnej władzy należy obowiązek takiego
załatwienia spraw z Egiptem, żeby ten granicę otworzył.