wirusami się zajął.
To chyba przez to wi -RUS, jak chciał Jarosław szajbus!
Chyba, że sam taką ma niedotlenioną głowę, że wylatują ważne sprawy.
I dziadkiem z wehrmachtu, Radryjem, prawami mniejszości,świeckim państwem.
Msza wolskiego katolika, teraz u ojca Rydzyka.
Janko spod Łomży.
Z zaufaniem do komży.
Nareszcie mu wolno.
Ukarać bezwolną.
Za krzyż Chrystusa.
Styliskiem przymusza.
Hitler dał prawo.
Ruszyli z obławą.
Plądrują domy.
A każdy łakomy.
Nawet nocnik.
Wziął kat pomocnik.
Polski katolik.
Za krzesło, stolik.
Gna do stodoły.
Radosny, wesoły.
W krwi kocie łby.
Tłum nienawistny, zły.
Pęknięte czaszki.
Miłe „Bogu” obrazki.
Słaniają się , płacz.
Za Chrystusa racz.
W środku ich mamy.
Zamykamy bramy.
I płonie stodoła.
Wycie dookoła.
Ślą dusze do Pana.
Ofiara dokonana.
Nienawidzą gwiazdy, bo spod krzyża każdy.
www.youtube.com/watch?v=zeWpTq5aaH0&feature=related
Proza jest nieczytelna.
Nam tylko wierszem wychodzi. Wtedy przy rozbiorze wiersza można wszystko
podstawić i tę nostalgię, knut siepacza, wygraną przegraną...
Prawdziwy Wolak pisze wierszem.
Siedzi na drzewie i wieszczy.
W lesie pełnym zajadłych kleszczy.
Co syty odpadnie, sam sobie zada.
Według praw boskich życie układa.
Na wirusy krzyże i zbawienie chyże!
Przez te pedofile nie działają na tyle.
Krzyże należy święcić, sto milionów przekręcić.