"Ponad 41 tys. zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę zarejestrowano w Polsce w drugim tygodniu listopada. W tym samym okresie ubiegłego roku było ich ponad 3,6 tys. - wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego Państwowego Zakładu Higieny."
Tylko należałoby dodać, że w sierpniu 2009 zmienono definicję grypy na potrzeby epidemiologiczne (ciekaw jestem dlaczego właśnie ją zmienioną, czyżby dla poprawienia statystyk w związku z pandemią? a może jakimś grupom zależało na tych zmianach?)
stara definicja:
www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/inne/Def_PL1_5.pdf (strona 18)
nowa definicja:
www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/inne/Def_PL2_Rob_1g.pdf (strona 25)
teraz wystarczy mieć ból głowy lub złe samopoczucie (np kotek zdechł, rybki padły, żona d..y nie dała) i już podciągną to pod grypę.