Komentarze do artykułu
Sprawa "Janosikowej" umorzona
Sąd - ze względu na znikomą szkodliwość społeczną - umorzył sprawę lekarki Ilony Rosiek-Koniecznej, która wypisywała recepty bezdomnym i ubogim na podstawione osoby. Podkreślono fakt, że przemawiała za tym szczera i bezinteresowna chęć oskarżonej niesienia pomocy bezdomnym i najbiedniejszym.
Rozumiem, że ta pani bezpłatnie leczyła bezdomnych
Poświęcała swój czas i pracę dla bezdomnych. Chwała jej za to.
Ale nie do zaakceptowania jest dla mnie fakt, iż przez wystawianie fikcyjnych recept na własną rękę dysponowała pieniędzmi należącymi do NFZ-tu. Nie ma tu znaczenia to, że NFs kupuje droższe limuzyny, klimatyzacje, itd.
TA PANI ZADYSPONOWAŁA NIE SWOIMI PIENIĘDZMI.
Ludzie, którym wystawiała SFAŁSZOWANE recepty, nie mieli prawa do otrzymywynia bezpłatnie leków. Tak stanowi prawo. I należy je przestrzegać (bez względu na to, że ktoś kradnie, że NFZ kupuje drogie limuzyny, itd.).
Jeśli ktokolwiek - czy ta pani, czy ktokolwiek inny, uważa, że bezdomni ci powinni jednak dostawać za darmo lekarstwa, niech zrobi jedną z poniższych rzeczy:
a) niech sam(a) za nie zapłaci,
b) założy fundację, która będzie płacić za takie rzeczy,
c) podejmie działania mające na celu zmianę istniejącego prawa.
W NFZ ciągle brakuje pieniędzy, nie jest dla mnie do zaakceptowania fakt, że ta pani zadecydowała o wydaniu ich na tych, którzy nie płacą podatków.
Albo - innymi słowy - ktoś, kto płaci podatki, nie otrzyma świadczenia dlatego, że bezdomni dostali lekarstwa za pieniądze wyłudzone NFZ.