1. W nagłówku jest użyte sformułowanie "koki", przy czym koka to roślinka, lub
to co jest na ulicach, oni przenoszą czystą kokainę.
bercel napisał:
> Mułów może być dziesiątki tysięcy. Podejrzewam że ogromnej
> większości się niestety udaje.
Bercel masz rację. To działa mniej więcej tak: organizujesz, powiedzmy, trzy
niezależne od siebie "muły". Wysyłasz wspólnika wcześniejszym samolotem, a sam
lecisz z dostawą. Kumpel daje cynk na jednego, policja się nim zajmuje
(oczywiście jest info w gazetach, wszyscy się jarają brawurową akcją
niebieskich), a pozostała dwójka przechodzi bezpiecznie pod twoim okiem, w
którym zamiast źrenic pojawiają się $$.
A z tym handlem śmiercią to bym się raczej wstrzymał. Powiem wprost, że nie chce
mi się sprawdzać tych wyników dla Polski, ale ostatnio znalazłem brytyjskie
wyliczenia. Od kokainy ginie tam mniej ludzi niż od paracetamolu..
proof?
http://www.guardian.co.uk/news/datablog/2009/nov/06/drugs-bnp
sugeruję przeczytać całość, np. najbardziej widowiskowe prasowe zaraportowanie
ponad 400% zgonów po konopiach daje trochę do myślenia jeżeli chodzi o edukacje
społeczną..
--
www.poema.art.pl/show.php3?what=sub&ID=5676&isort=2