W Lublinie pies groźnej rasy dotkliwie pogryzł kobietę. Amstaff prawdopodobnie przez okno sam uciekł z mieszkania na parterze i biegał po osiedlu. Policja zastrzeliła zwierzę.
Rozdzielenie (nieprzemyślane szczególnie) walczących psów jest niestety
jednoznaczne z pogryzieniem, tym bardziej, że oba osobniki do małych piesków
nie należą.Oczywiście nagannym jest fakt, że ast pozostał bez nadzoru
właściciela i odstrzał to jedyny rozsądny i przemyślany zabieg.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.