Najważniejszym bodaj stwierdzeniem w pracy, o której szanowni panowie dyskutują,
jest to, że prawie połowa energii promieniowania słonecznego docierającego do
Ziemi stanowi promieniowanie podczerwone, które jest przecież też absorbowane w
atmosferze. Oszołomy klimatologiczne w ogóle nie biorą tego pod uwagę. Po
drugie, nie biorą pod uwagę również tego, że promieniowanie nie jest jedynym
sposobem transportu ciepła i dlatego pojawia im się (w pustych łbach) rzekoma
nadwyżka energii, którą przypisują działaniu CO2.
--
Quand on est mort, c'est pour longtemps
Quand on est bête, c'est pour toujours.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.