szefunio1 napisał:
> > Wszystko wskazuje na to, że jednak -nie! Zwłaszcza porównania
> > wyników symulacji w oparciu o tendencyjne modele z wynikami
> > pomiarów.
> Ależ to przeciwnicy zmyślają sobie wyniki pomiarów - jak chociażby ten o
> 0.2-procentowy udziele CO2 w absorbcji, czy istnieniu korelacji między
> temperaturą a intensywnością cykli słonecznych - oczywiście nigdy nawet nie
> przedstawiają wykresu, który potwierdzałby to co mówią.
Nie dalej jak wczoraj czytałem artykuł, bynajmniej nie w Wikipedii; oszołomy
tworzą modele, pod z góry upatrzoną tezę, w związku z czym obliczenia nie mają
się nijak do pomiarów faktycznych wartości.
>
> > To jest bzdura wyssana z palca! Pomiary mówią coś zupełnie
> > innego...
> ... ale oczywiście nie podasz żadnych materiałów, które by to co piszesze
> potwierdziły. Ja oczywiście podam:
>
upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7c/Atmospheric_Transmission.png
No to już postęp! Pytanie tylko, co zrozumiałeś z widm absorbcyjnych!
> > Stężenie CO2 - ok. 0,035%,
> > stężenie pary wodnej - ok. 2,5%;
> 1. Pisząc o 2.5% bredzisz. 0.025 atmosfery to ciśnienie pary nasyconej w
Mówię o przeciętnym stężeniu pary wodnej w atmosferze. Jeśli tego nie rozumiesz,
to twój problem.
> temperaturze 20 st. C, średnia temperatura powierzchni Ziemi to 14 st. C, a
> średniej wilgotności powietrza daleko do 100% - większość źródeł podaje srednie
> stężenie pary wodnej w atmosferze na okolice 0.4%.
Skąd wziąłeś takie dane? Z Marsa?
> 2. Funkcja ilości zatrzymywanego ciepła jest w przybliżeniu (dobre przybliżenie
> dla jednego rzędu wielkości) logarytmiczna, dla CO2 mamy wzrost o 3W/m^2 przy
> każdym podwojeniu stężenia.
G...o prawda! Natężenie promieniowania maleje wykładniczo w funkcji odległości,
prawo Lamberta-Beera się kłania! To jest podstawa spektroskopii.
W związku z tym zwiększenie stężenia substancji-absorbenta powoduje skrócenie
drogi, na której następuje ekstynkcja.
To jest elementarna wiedza.
>
>
> > > Promieniowanie jest absorbowane (np. na dystansie 5 czy 10
> > > metrów), po czym reemitowane w losowym kierunku, znów
> > > absorbowane i znów reemitowane w losowym kierunku itd. aż do
> > > chwili gdy opuści atmosferę. Im krótsze odcinki tym
> > Bzdura! Ujawniłeś w ten sposób całą swoją fizyczną ignorancję! To, >
> co
> opisujesz to jest rozpraszanie, czyli zupełnie inne zjawisko.
> Nie piszę o rozpraszaniu, tylko o wypromieniowywaniu energii termicznej -
> hasło-klucz "promieniowanie ciała doskonale czarnego".
Powtarzam, w ogóle nie rozumiesz zjawisk, jakie dzieją się w atmosferze w
związku z promieniowaniem.
Zależność natężenia od odległości wyraża się prostym wzorem:
I(d)= I0 x exp (a x c x d), gdzie I0 - natężenie początkowe, d- odległość, c -
stężenie absorbenta, a - stała charakterystyczna dla danej substancji (w tym
wypadku CO2) i dla długości fali. Dla CO2 i długości fali 15 mikr. I(d=10 m)/I0
= 0,000005, czyli na drodze ok. 10 m zachodzi praktycznie 100% ekstynkcja, czyli
promieniowanie o tej długości zostaje zaabsorbowane, czyli zamienione na ciepło.
I jego już nie ma!
>
> > i nieco silniejsza linia absorbcyjna 15 mikr...
> I o nią właśnie chodzi. Maksimum emisji ciała doskonale czarnego o temperaturze
> 250 Kelwinów (średnia temperatura atmosfery) to 2898000 K*nm/260 K = 11.5 mikr.
> - ta linia rozciąga się od 13 do 17 mikronów na tę częć widma przypada duża czę
> ś
> emisji.
Puknij się w czoło! Powierzchnię Ziemi można z grubsza uznać za ciało doskonale
czarne: skały, beton, glebę, metale już nie! Powierzchni wody też nie! Powietrzu
bardzo daleko do ciała doskonale czarnego. Poza tym, linia absorbcyjna jest dość
wąska; to, że niekiedy wydaje się być szeroka, bierze się z kiepskiej
rozdzielczości spektrometru. Zresztą, o czym mówimy? Pasmo absorbcyjne wody
sięga od ok. 1 mkm do 10 mkm, czyli obejmuje maksimum i dolną połowę widma
promieniowania wtórnego, oprócz tego woda absorbuje od 20 mkm w górę.Co znaczy
jedna linia absorbcyjna przy tym, w dodatku, niemal na "ogonie" widma?
>
> PS: Ciekawe skąd w myśl tego co piszesz tak silny efekt cieplarniany na Wenus,
> gdzie w atmosferze jest mniej pary wodnej niż w atmosferze Ziemskiej (1.8 hPa
> ciśnienia parcjalnego pary wodnej na Wenus przeciwko średnio 2.5-4 hPa na Ziemi
> )
>
Co to ma do rzeczy? Tam są
zupełnie inne warunki.
> > Na szczęście w nauce niczego nie
> > rozstrzyga się przez głosowanie; o wszystkim decyduje
> > eksperyment/pomiar, a te są jednoznaczne...
> Tyle, że przeciwnicy takowych nie potrafią przytoczyć.
Jak to nie? No właśnie ten, że udział CO2 w absorbcji promieniowania IR jest
żaden, bo taka jest jego natura i wykonywane pomiary (nie żadne tam obliczenia),
tyle że oszołomy nie przyjmują tego do wiadomości i wmawiają co innego jak w
Żyda chorobę! Od własności absorbcyjnych CO2 należy zaczynać dyskusję i na tym
skończyć.
Już nie wspomnę, przez delikatność, o udziale przewodnictwa cieplnego,
konwekcji, ciepła parowania/skraplania wody itd., które również mają bardzo
istotny wpływ w transporcie (pionowym) ciepła, a nie mają w ogóle nic wspólnego
z CO2. Wreszcie, zjawiska zachodzące w szklarniach nie mają wiele wspólnego z
tzw. "efektem cieplarnianym" w atmosferze. Tu też oszołomy mieszają ludziom w
głowach.
Dalsza dyskusja jest bezsensowna bo nie rozumiesz podstaw fizyki; trykaj sobie
dalej głową w ścianę.
--
Quand on est mort, c'est pour longtemps
Quand on est bête, c'est pour toujours.