tak sie sklada ze akurat mieszkam w Niemczech, dobrowolnie zapisalam sie na
kurs jezyka i zdalam wszystkie egzaminy. W mojej grupie byly dziewczyny
pochodzace z Turcji, ktore przymusowo musialy uczeszczac na zajecia - jedna 10
lat, druga 12 lat w Niemczech, i obie nie umialy sie nawet przedstawic po
niemiecku. Totalne nic. Widac bylo po nich biede, brud, ubostwo, bicie i
zastraszenie. Zadne inne miedzynarodowe towarzystwo nie mialo problemow z
nauka, tylko tureckie. Juz od dawna na Deutschland mowi sie Turkland i sami
rodowici niemcy mowia ze daja temu krajowi jeszcze z 10 lat ``zycia``.
Mieszkam w 80-cio tysiecznym miescie i sa tu dzielnice tureckie z tureckimi
sklepami, knajpami - miasto w miescie. I niestety jest mnostwo polek ktore
szaleja za turkami...
A tak na marginesie - dlaczego w artykule nie ma wzmianki o jakie narodowosci
chodzi? Bo trzeba by wtedy glosno powiedziec ze chodzi o muzulman? i ze
wszyscy sie boja ich liczebnosci, prostactwa i agresywnosci?
--
nimucha.blogspot.com/ blog o scrapowaniu