budowanie sprawdzanie algorytmów i potem ich efektywna realizacja kosztuje miliardy talarków. Wniosek z tego prosty. Złamanie musi się opłacać. Nikt nie będzie bawił się w łamanie szyfru dla jakiejś małej nagrody.
unhappy napisał:
> Co do kwestii technicznych które poruszyłeś nie podejmę się polemiki bo nie mam
> o tym pojęcia (o ile pamiętasz nie utraciłem tzw. smoczego dziewictwa)
> jakkolwiek mam wątpliwości co do uzyskiwania uszkodzonej informacji w wyniku
> poszukiwania przestrzeni rozwiązań. Na ile pewna byłaby informacja; bo na
> zaszyfrowanym bloku z tekstu "jestem winny" (załóżmy, że w standardowej
> wielkości bloku) równie dobrze można użyć przekształcenia z tekstem "jestem
> niewinny" i tysiące albo i miliony innych, zrozumiałych konfiguracji.
Przeszukuje się przestrzeń operatorów, z tym że będąca nadzbiorem właściwym przestrzeni, z której pochodzi pierwotny operator szyfrujący. Taka zabawa wymaga ogromnej bazy wiedzy, specjalistów pracujących za duże pieniądze, czyli wracamy znowu do talarków. Niestety:( Szukanie pedofilów to jedna z ostatnich pozycji w budżecie.
--
Koniec PZPN
Nie piję tyskiego