W Łodzi miałem ten kłopot na Tuwima przy Poczcie Głównej. Za pierwszym razem
myślałem, że winien jest pilot, za drugim już mi coś nie grało a trzeci raz
zaparkowałem tam z premedytacją żeby sprawdzić i znów było to samo. Kiedy
przepchnąłem samochód o parę metrów problem zniknął. Z następnym samochodem już
tego nie mam - nie wiem czy czy "to coś" jeszcze tam jest ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.