Dla wielu wyznawcow innych religii, szczegolnie muzulmanow i zydow, krzyz nierzadko kojarzy sie z religijnymi przesladowaniami: wyprawy krzyzowe, pogromy, przymusowe nawracania, rzezie, palace sie stosy, inkwizycja, masowe mordowania ludnosci tubylczej w centralnej i poludniowej Ameryce, itd, itp. Ot taki odwrocony do gory nogami miecz ktorym masowo mordowano ludzi.
Innym powodem tego ze krzyz przeszkadza wielu nie-chrzescijanom jest to, ze jego ciagle publiczne manifestowanie poza miejscami religijnego kultu jest przez nich odczuwane jako nachalne narzucanie im pogladow ktore sa da nich obce i z ktorymi nie chca miec nic wspolnego.
Czy Jezus to postac historyczna mozna dyskutowac. Osobiscie mam co do tego spore watpliwosci. Jezeli jednak nawet byl postacia historyczna, to powstale juz po jego smierci chrzescijanstwo mialo, mimo ze sie na niego powolywalo, bardzo niewiele wspolnego z rzeczywistoscia i tradycja w jakiej sie urodzil i dzialal i z gloszonymi przez niego naukami. Dotyczy to szczegolnie katolicyzmu. Jemu samemu wiele przypuszczalnie zarzucic nie mozna, mozna jednakze zarzucic bardzo wiele tym, ktorzy w jego imieniu i z jego imieniem na ustach przez stulecia mordowali ludzi i dokonywali wszelkich innych zbrodni.
Jezus nie mial/ma tez monopolu na milosc blizniego. Podobne wartosci sa wazne w wielu innych religiach. Problem z chrzescijanstwem, a szczegolnie z katolicyzmem, polega na tym, ze przez cale stulecia praktyczna dzialalnosc roznych chrzescijanskich kosciolow z miloscia blizniego miala bardzo niewiele wspolnego.
I jeszcze jedno: krzyz nie jest symbolem Jezusa. Jest symbolem chrzescjanstwa, czyli okreslonych religii, a to nie to samo. Zreszta, jezeli Jezus rzeczywiscie istnial i rzeczywiscie zostal ukrzyzowany, to krzyz na ktorym go ukrzyzowano z olbrzymim prawdopodobienstwem nie wygladal tak jak ten krzyz ktory od wiekow jest symbolem chrzescijanstwa. Wiele wskazuje bowiem na to, ze uzywane wtedy w tym celu przez Rzymian krzyze mialy ksztalt litery "T". Ale to inna dyskusja.
--
Elucidator
De omnibus dubitandum est