Ok, dzięki. Chętnie na to popatrzę potem. Z jednym z góry będę dyskutowac. Grypa
jest chorobą wirusową więc absolutnie nie leczy się jej antybiotykami.
Antybiotyki stosowane są wyłącznie w infekcjach bakteryjnych lub grzybiczych
(polecam pierwszy lepszy z brzegu podręcznik farmakologii). To wynika z
mechanizmu ich działania i też z odmienności (ogromnej!) wirusów i bakterii.
Antybiotyk w grypie stosuje się wtedy gdy są powikłania bakteryjne, a więc Twoje
wnioski nie są prawdziwe. Bo skoro doszło do zgonu z powodu powikłań
bakteryjnych to tamiflu było tu kwiatkiem do kożucha.
1a-z napisał:
>
wonder.cdc.gov/vaers.html
> CDC podaje 15 zgloszonych zgonow po szczepionce H1N1, a poniewaz wiadomo
> od FDA, ze zglaszanych jest od 1- 2% wszystkich powiklan po lekach czy
> szczepionkach, tzn. prawdziwych zgonow bylo 750-1500. Moim zdaniem sa to
> zanizone liczby. Ostatnio CDC podala tez, ze chorych na swinska grype
> skutecznie leczy sie antybiotykami, i umieraja oni od bakteryjnego
> zapalenia pluc, czyli leczenie ich za pomoca tamiflu tylko ich zabija.