Tym, że pierwszy można kupić w punktach aptecznych na wsiach, a drugi lek - nie. Bo nie znalazł się w wykazie leków, które w punktach aptecznych mogą być sprzedawane. Głupota urzędników czy celowe działanie na korzyść jednej z firm farmaceutycznych? A może na korzyść lobby aptecznego, dla którego punkty apteczne są konkurencją?
"Chore pomysły Ministerstwa Zdrowia":
www.debata.olsztyn.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=790:chore-pomysy-ministerstwa-zdrowia&catid=38:polska&Itemid=109
--
Blog będący solą w oku niejednego ciemniaka:) Polecam:
freeyourmind.salon24.pl