Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Wiadomości   Re: Koszta palenia przewyższają wpływy ...

Komentarze do artykułu

Platforma walczy o liberalizację zakazu palenia w miejscach publicznych

Gorące posiedzenie sejmowej komisji zdrowia. PO walczy o zmianę projektu ustawy wprowadzającego restrykcyjne przepisy dotyczące zakazu palenia w miejscach publicznych.

Re: Koszta palenia przewyższają wpływy z akcyzy..

Autor: kapitan.kirk 27.01.10, 11:33
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
huk256 napisał:

> Nie zakładam że każdy zapadnie - wyraźnie napisałem:
> "W wypadku zapadnięcia na raka płuc"

...po czym wyliczyłeś to tak, jakby każdemu choremu na raka płuc
chemioterapia miała się "zwracać" tylko z "jego" akcyzy, zaś nie
wziąłeś pod uwagę akcyzy zapłaconej przez tych, którzy takiego
leczenia potrzebować nie będą - czyżby "ich" akcyza gdzieś
znikała...?

> Jakby każdy zapadał to już dawno by nasza (i nie tylko nasza)
służba zdrowia zb
> ankrutowała, albo wprowadzono by klauzule: "palaczy nie leczymy".

Konsekwentnie, palacze powinni w tej sytuacji wprowadzić
kaluzulę: "akcyzy nie płacimy" (i kupowac wyłącznie fajki przemycane
ze Wschodu).

> -palacze częściej łapią rożnego rodzaju choroby przewlekłe (główne
z tego powod
> u że palą, obciążając w ten sposób wszystkich, danych
statystycznych poza zasły
> szanymi z TV nie mam, ale mam "doświadczenie" z własnego podwórka
niestety) (...)

Nie wątpię, że palenie jest niezdrowe i zwiększa zapadalność na
różne paskudne choróbska. Tyle, że pomysły ograniczania palaczom z
tego powodu należnych im świadczeń zdrowotnych prowadzą do absurdów
czystej wody. Następnym bowiem konsekwentnym krokiem powinno być w
tej sytuacji ograniczenie świadczeń pijącym alkohol (nikt im nie
kazał pić), otyłym (nikt im nie kazał się obżerać), chorym na raka
skóry (nikt im nie kazał się opalać), połamanym w wypadkach (mogli
siedzieć w domu, zamiast szwendać się po górach czy rozbijać się
samochodami), poranionym w bójkach (sam sobie winiem, że lazł przez
Widzew w szaliku podobnym do ŁKSowskiego), przywalonym i
zapylicowanym w kopalniach (mogli znaleźć inna pracę; a zresztą do
górnictwa już tyle się dopłaca) etc. Poza tym nie wiem jak w ogóle
można by ustalić, kto faktycznie jest palący, a kto nie - śledztwa
jakieś prowadzić, czy co...?

> bardzo ciężkie do realnego policzenia,
> bo zawsze może taki powiedzieć że "udowodnijcie mi że to na 100%
przez to że p
> aliłem jestem chory" - nie wiem jak to jest brane w badaniach
statystycznych)

Ano właśnie - ja też nie wiem i obawiam się w związku z tym, że z
tzw. czapki.

> -do tego jak napisałem, dochodzi często niższa wydajność pracy -
jak to w prakt
> yce wygląda przekonałem się samemu ("No to my robimy sobie przerwę
na papierosa
> " i siedzą robotnicy 10 minut podczas gdy ty normalnie robisz, a
dziennie takic
> h "przerw" było z 5-6 łatwo policzyć że godzinę (dziennie)
spędzili na dymku -
> a oczywiście zapłacić za to trzeba)

Myślę, że ewentualne zwiększanie wydajności pracy w normalnym kraju
powinno być raczej zmartwieniem pracodawcy, a nie ustawodawcy.

> -znowu zapominamy o truciu innych, w tym swojej rodziny która czy
tego chce czy
> nie (niestety najczęściej jest tak że ojciec/matka uważa że w
swoim domu może
> truć najbliższych ile wlezie i ma w d**pie protesty) musi
wdychać "dymek" co z
> kolei przekłada się na częstsze chorowanie i znowu na wydatki z
kasy państwowej

Palenie przy niepalących to oczywiście chamstwo, zwłaszcza przy
dzieciach czy przy ludziach w inny sposób od siebie zależnych, a
także w takich miejscach w których niepalący muszą przebywać razem z
palącymi (samoloty, autobusy, przedziały kolejowe, urzędy etc.). Tam
gdzie nie jest to jednak już i tak zabronione (np. w prywatnych
mieszkaniach czy samochodach), niczego nie zmieni najbardziej nawet
restrykcyjna ustawa - potrzebne jest po prostu konsekwentne
kształtowanie kultury osobistej. Idiotyzmem jest natomiast
arbitralne zakazywanie palenia w takich miejscach, do których ludzie
chodzą dobrowolnie, mając zawsze możliwość iść gdzie indziej - np.
właśnie w będacych przedmiotami planowanego prawa piwiarniach czy
klubach. Nie ma bowiem żadnej logicznej przyczyny, dla których ich
właściciele nie mieliby określać czy w środku palić wolno czy nie,
wydzielać pomieszczenia dla palących etc. Ta regulacja to już tylko
i wyłącznie "wielepiejstwo" władzy, która nb. nie ma najmniejszego
zamiaru likwidować np. palarni czy wyszynku alkoholu w Sejmie, choć
w innych podobnych instytucjach jest to wszak kategorycznie
zabronione.

> Generalnie należy powiedzieć że realnie trudno jest jednoznacznie
określić czy
> wpływy z akcyzy są większe niż koszta powyższego - ale z całą
pewnością należy
> się sprzeciwiać tezie niektórych osób że bez akcyzy państwo się
zaraz zawali -
> to bzdury.

Podobnie bzdurna jest teza, że chorzy palacze leczeni są en masse
na koszt niepalących - i tyle.
Pozdrawiam

--
Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (101-156)
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-156

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.