W tym momencie rodzi się pytanie o dopuszczalność eutanazji, w każdym razie w
niektórych przypadkach. Jeśli stan wegetatywny oznacza tylko że człowiek nie
jest w stanie komunikować się ze światem zewnętrznym ale może odbierać bodźce
zewnętrzne i wyzwalają one reakcje w mózgu takie jak u osób zdrowych, tylko
pacjent nie jest w stanie ich uzewnętrznić to oznacza że mózg działa i być może
jest świadomy. Wyobraźcie sobie że leżycie, nie możecie nic zrobić i słyszycie
jak wasza żona z którą akurat macie sprawę rozwodową wydaje na was wyrok śmierci
by jeszcze dodatkowo zgarnąć ubezpieczenie, a potem zdychacie z głodu
tygodniami...brrr. Z drugiej strony można się zapytać chorego czy chce śmierci,
ale pomoc w samobójstwie jest karalna.
> No super... Mamy jedną przedłużającą umieranie metodę więcej.
taaaa... nawiązywanie kontaktu z ludźmi przedłuża ich umieranie, najpierw
poczytaj artykuł, pomyśl co tam napisano tak ze 3 razy dla pewności a potem
smaruj głupoty na forum, albo wzorem innych napisz "PIERWSZY!" mniej się zbłaźnisz.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.